tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Nie można się nie zgodzić z zarzutami przedmówców - komentarz
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
Komentarze 2
Pokaż wszystkie komentarze
Autor: Kiełbas 09.08.2010 21:17

Jak ktoś na trybunach (C,D,E,F) w Brnie przesadzi z piwkiem to też się potłucze. Uważam że w tej kwestii w Poznaniu można było upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, czyli trybuny dla kibiców i osłabienie hałasu. W tamtym roku wdrapałem się na jedną z nich, przy ostatnim zakręcie i nie było tak strasznie stromo. Usypanie nieco niższych, ale mniej stromych załatwiłoby sprawę (nie przejmowałbym się też zbytnio faktem że niższe nasypy, będą gorzej tłumiły ryk motocykli). Dla przykładu z jakichś powodów wyścigi samochodowe w Miedzianej Górze, miały to "coś", a giełdy wtedy z oczywistych względów nie organizowano, obowiązywały opłaty za wstęp na taras widokowy, a budki z grillem wyglądały zachęcająco. Żadna giełda nie fałszowała obrazu polskich wyścigów, wtedy naprawdę można było odczuć że ci goście sporo poświęcili dla ścigania. Nie jestem przeciwnikiem giełdy, bo ona przynosi pieniądze i dobrze jeżeli automobilkluby zarabiają, ale niech nie odbywa się to jednocześnie z wyścigami. Co do Modlina, to tam też się pojawiłem, co prawda tylko w sobotę no i przyznam że trudno byłoby mi sobie wyobrazić większą porażkę niż tamte wyścigi i do tego wszystkiego jeszcze padał deszcz. Ale impreza była zupełnie inaczej promowana, czuć było intencję organizatorów (być może nie do końca świadomą) że coś było specjalnie zorganizowane pod kątem kibiców, bo właśnie oni mieli przynieść zysk za sprzedaż biletów, zapowiadało się jakieś ożywienie, niestety nie wiele poszło tak jak powinno. Dobrze że Poznań nadal funkcjonuje, ale nie da się ukryć że jego stan w kwestii przygotowania dla fanów wyścigów jest daleki od normalnego.

Odpowiedz

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    na górę