MotoGP Misano - Dancing in the Rain. MotoGP vs. Deszcz - 17:6

Autor: Jarek BENITO Czech 2017.09.10, 15:55 Drukuj

To był konkurs tańca na deszczu. Piruety, skoki, pióropusze wodne. Marquez na ostatnim okrążeniu…

… no właśnie. Co zrobił Marc Marquez? Nic nowego, zwyczajnie wygrał kolejny wyścig, choć nie było to proste. Na ostatnim okrążeniu, jadąc po mocno przesychającym torze wyprzedził dzisiejszego bohatera włoskich kibiców  Danilo Petrucciego. Petrux jechał pięknie, lecz troszkę brakło. Przegrać z Marquezem, to jak wygrać. Kto trzeci? Dovizioso, który samotnie wpada na linię mety.

Samotnie, również dlatego że jego kolega zespołowy znów się nie popisał.

Lorenzo wspaniale wystartował, prowadził w wyścigu i mógł przywieźć dobre punkty. Jadąc na czele wyścigu, nie można rozliczać się na drobne i tym właśnie sposobem ostatnie metry w dniu dzisiejszym przejechał na skuterze.

Dobre noty za lądowanie z telemarkiem, które wyglądało groźnie.

Jeśli już mówimy o kolegach zespołowych, to przejdźmy do zdobywcy czwartego miejsca - Mavericka Vinalesa.

Widać, był to dla niego trudny wyścig, w trakcie którego nawet to czwarte miejsce znikało czasem z horyzontu. Inni zawodnicy trochę pomogli przywieźć te 13 punktów.

Jego team partner jednak oglądał wyścig z wygodnej sofy własnego domu, lecz kibice nie dali o sobie zapomnieć. Hymn Hiszpanii był ledwie słyszany, przy okrzykach kibiców skierowanych do żyjącej legendy MotoGP pochodzącej z okolicznej Tavulii. Bohater żółtych kibiców oglądał wyścigi z kotem na ramieniu.

Dalej Pirro, jadący z dziką kartą w domowym dla Ducati wyścigu, a kilka sekund za nim Jack Miller.

Ten ostatni walczył z Vinalesem i Crutchlowem, lecz jak pierwszemu musiał uznać wyższość w tej konfrontacji, tak drugi sam się usunął z walki, lądując poza torem. Do momentu wywrotki, pięknie jechał, pomimo kontuzji palca wskazującego lewej ręki, o czym wcześniej pisaliśmy.

Dalsza kolejność to już bardziej wynik pecha innych zawodników, niż walka o pozycje i punkty.

Wywrotki mocno wpłynęły na końcowe wyniki. Loris Baz jechał całkiem dobrze, lecz leżał chyba w sumie dwa razy, podczas samego wyścigu.

Wyniki wyścigu:

Lorenzo, Barbera, Aleix Espargaro, Sam Lowes, Iannone I Rabat - wszyscy poza torem. Warunki naprawdę były trudne i jazda na limicie przynosi takie skutki.

Największym pechowcem był chyba jednak Johann Zarco, który dosłownie wbiegł na metę, wpychając swój motocykl.

W ostatnich sekundach wyprzedzili go jeszcze Crutchlow i Pedrosa.

Jeden punkt jednak zdobyty, a to wszystko przez brak paliwa - skończyło się. No właśnie skąd się tu wziął Pedrosa? Przez własne gabaryty. Przy tej masie, ciężko dociążyć motocykl, przez co powierzchnia styczności opony z asfaltem jest zdecydowanie mniejsza. A tu Dani w objęciach naszej koleżanki Beaty, którą serdecznie pozdrawiamy 😊 Skubana, chyba właśnie odebrała czapkę z autografem Pedrosy. To dla mnie?? Dzięki Beata ;)

21462933 10210309322865049 4901160700587513627 n

Brak na mecie zawodników Aprilii, a szkoda, gdyż nawet Lowes zanim wyglebił, jechał na 12. pozycji.

Jedyne punkty jakie zawodnik i ekipa mogli zdobyć to przyznane za ilość wywrotek. Chyba 5, albo 6 w ten weekend. Lowes wraca do Moto2 od przyszłego sezonu i jak twierdzi, tylko po to, by zdobyć tytuł mistrzowski. Do tego tematu jeszcze kiedyś wrócimy.

Iannone sam zjechał, ponoć przez przeszywający ból przedramienia.

To był trudny weekend. Zmienne warunki, presja kibiców, brak Rossiego. Trudny weekend dla zawodników, kibiców i z całą pewnością dla Doctora. Czy wróci na MotorLand Aragon? Jest to mało prawdopodobne, choć cień szansy zawsze jest. Spekulacji na temat prawdopodobnego zastępstwa jest coraz więcej. Ja osobiście dopinguję Rossiego, by wrócił bezpiecznie na GP Japonii.

Piękny wyścig, może mało efektownych manewrów wyprzedzania, lecz walka była. Teraz kolejne prawie dwa tygodnie czekania, na czternastą rundę MotoGP w sezonie 2017. Razem z tą właśnie rundą, mamy jeszcze pięć wyścigów i dwóch zawodników na czele tabeli z dorobkiem 199 punktów. Marquez wskoczył na prowadzenie, za sprawą większej ilości drugich miejsc. Dovi drugi. Trzeci Vinales traci 16 punktów, co jeszcze nie dyskwalifikuje go z walki o tytuł, a czwarty Rossi obronił się przed Pedrosą, gdyż ten zdobył zaledwie 2 punkty…fartem.

Widać ten sezon jest wcale nie mniej emocjonujący od poprzedniego, więc z niecierpliwością  czekamy kolejnego wyścigu.

Potem jeszcze przedstawię Wam relację z Moto2 i Moto3, ale teraz muszę uciekać, bo mnie żona zabije…ładna pogoda, a ja tylko te motocykle i motocykle.

 

Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę