MotoGP 2017: Czy Jorge Lorenzo pożegna się z Ducati?

Autor: Jarek Benito Czech 2017.04.19, 11:23 6 Drukuj

Hiszpańskie media donoszą o możliwym zerwaniu kontraktu teamu Ducati z ich rodakiem - trzykrotnym mistrzem świata - Jorge Lorenzo. Brukowa plotka, czy może coś w tym jest?

Nie jest tajemnicą, że zawodnik debiutujący w tym roku na Desmosedici ma ogromne trudności ze znalezieniem wspólnego języka z motocyklem. Testy przedsezonowe, jak również pierwsze wyścigi, potwierdzają tylko, że do osiągnięcia przez niego poziomu rywalizacji o podium jest bardzo daleko. Po dwóch eliminacjach sezonu #99 jest na 18. miejscu, będąc jednocześnie ostatnim z kierowców Ducati, z zaledwie 5. punktami na koncie. Z historii wiemy, że przesiadka na włoski motocykl nie jest wcale banalna, a okiełznanie prawie 300 koni może być szokiem, nawet dla tak doświadczonego i utytułowanego motocyklisty, jakim niewątpliwie jest Lorenzo.

Według doniesień prasowych, oliwy do ognia dodała sytuacja po wywrotce w Argentynie. Lorenzo zaliczył spektakularną glebę na samym początku wyścigu, gdzie od samego startu widać było u niego mocną determinację. Po tym, jak wstał ze żwiru i podszedł do motocykla, chciał oczywiście kontynuować jazdę, jednak błyskawicznie ocenił, iż sprzęt do tego się już nie nadaje. To zdenerwowało Hiszpana do tego stopnia, że pchnął motocykl na bok, a ten mocno uderzył o ziemię. Takie zachowanie nie spodobało się zespołowi, czemu nie możemy się dziwić. Z drugiej jednak strony frustracja zawodnika w takiej chwili jest czymś zupełnie naturalnym.

Jeśli doniesienia o wyrzuceniu zawodnika z teamu się sprawdzą, Jorge zapewne otrzyma od zespołu gigantyczne odszkodowanie, lecz czy właśnie na tym mu zależy? Pewnie wołałby zdobywać kolejne punkty, a najlepiej tytuły mistrzowskie. Jego cichym marzeniem zdecydowanie jest zdobycie mistrzostwa na Ducati, co nie udało się jego odwiecznemu rywalowi - Rossi`emu.

Kto mógłby w takiej sytuacji zastąpić Hiszpana? Może Stoner? Ten ostatnio woli łowić ryby z żoną i córką. Ktoś z WSBK? I dokąd uciekłby Lorenzo? Pewnie celowałby w któryś z zespołów fabrycznych, ale powrót do Yamahy jest raczej mało możliwy… Może Honda? W końcu od dłuższego czasu słyszymy o możliwym odejściu Pedrosy... Scenariusze można mnożyć w nieskończoność.

Co rodzi się w waszych głowach? Myślicie, że odejście Lorenzo jest możliwe, czy to raczej tania, brukowa plotka?

Miejmy nadzieję, że najbliższy weekend przyniesie wstępne odpowiedzi na nasze pytania. W ubiegłym roku na tym obiekcie Lorenzo był drugi i przegrał tylko z niepokonanym na amerykańskim torze od 4 lat Marquez`em.

Do zobaczenia w Teksasie!

Zdjęcia
Komentarze 5
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

na górę