Moto3 - praca u podstaw w imię przyszłych sukcesów
Nawet informacja o czwartym zawodniku, który dołączy do warm up'u z alei serwisowej, nie jest w stanie uciszyć irytacji tłumu. "To jakieś nieporozumienie!", "Śmiech na sali", "Co to za wycieczka?!" - zdaje się co chwila słyszeć na trybunie głównej.
Niedziela, 10. maja 2015, godzina 12:50. Liczna grupa kibiców pomimo niespodziewanego chłodu i straszących deszczem chmur stawiła się na trybunach, aby być świadkami emocji jakie dostarczają Wyścigowe Motocyklowe Mistrzostwa Polski. Według harmonogramu za chwile ma ruszyć pierwszy wyścig tego dnia, wyścig klasy Moto3 Open. Koneserzy przyzwyczajeni do oglądania w TV niesamowitych batalii motocykli o pojemności do 250ccm na rundach Mistrzostw Świata, gdzie do ostatniej prostej walka o zwycięstwo przebiega między kilkunastoma zawodnikami, przecierają oczy ze zdumienia. Na pola startowe zameldowały się trzy motocykle, wypełniając razem pierwszą linię. Za nimi pustka, którą daleko z tyłu ogranicza safety car. Nawet informacja o czwartym zawodniku, który dołączy do warm up'u z alei serwisowej, nie jest w stanie uciszyć irytacji tłumu. "To jakieś nieporozumienie!", "Śmiech na sali", "Co to za wycieczka?!" - zdaje się co chwila słyszeć na trybunie głównej na prostej start/meta.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Przebieg wyścigu przelał czarę goryczy. Zawodnik zaczynający z pit line zakończył zmagania po 1 kółku, a lider musiał zaparkować na poboczu na przedostatnim okrążeniu. Tym samym nie udało się zapełnić podium. Kibice wiedząc, że najgorsze już za nimi, zacierali ręce na rywalizacje w silnie obsadzonych klasach motocykli o większych pojemnościach...
Ci sami kibice rozchodząc się do domów dyskutowali miedzy sobą: "Ale super te wyścigi Superbików!", "Ile oni wyciągali na prostej? 300 km/h?", "Kiedy zobaczymy Polaka w MotoGP?". Oj tak! To ostatnie pytanie jak mantra zadawane jest od lat. Nazwiska typu Szkopek, Pasek, Korobacz, Wielebski odmieniane są wtedy przez wszystkie przypadki. Przeglądając archiwa z ostatnich pięciu lat widnieje nawet polska flaga w Moto2 przy jednorazowym i mocno nieudanym występie Łukasza Wargały z 2011 roku. Natomiast zadziwiająco dużo przewija się flag czeskich i węgierskich. Nasi bratankowie: Gabor Talmacsi, Karel Hanika, Lukas Peśek, Jakub Kornfeil czy wreszcie Karel Abraham pochodząc z krajów postkomunistycznych z powodzeniem stają na starcie do zmagań w Mistrzostwach Świata. Jak to jest, że oni mogą, a my nie? Dlaczego nasi sąsiedzi zza miedzy uciekają nam w rozwoju sporu motocyklowego? Już nie wspominając jak daleko uciekła zachodnia Europa.
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
youtube.com/embed/_iByjBSljfM?rel=0" width="100%" height="300" allowfullscreen="" frameborder="0">
Odpowiedź może być bardzo prosta: żeby coś rozwinąć, trzeba zacząć od podstaw! Świeży adept jeździectwa konnego zanim będzie galopował na ogierze, musi godzinami potruchtać na kucyku. Co do tego nikt nie ma wątpliwości. Widocznie Czesi podglądając co robią Hiszpanie i Włosi dawno to zrozumieli i kładą nacisk na systematyczne szkolnictwo od samych podstaw. Dowodem może być szybkie spojrzenia na listy startowe motocykli o małych pojemnościach w organizacjach Alpe Adria oraz IMRC. Chyba każdy się zgodzi, że 125-kę albo lekką 250-kę jesteśmy w stanie opanować szybciej i zrozumieć fizykę szybkiego pokonywania zakrętów. Co więcej, liczba godzin spędzonych na takim sprzęcie procentuje w doświadczeniu, przyzwyczaja do maksymalnych złożeń motocykla i naszego ciała w zakręcie. Uczy wykorzystywania całego potencjału maszyny. Śledząc kariery czołowych zawodników MotoGP tak właśnie było. Rossi, Stoner, Marqez też przesiedzieli tysiące motogodzin w siodłach pocket bików, 125-tek i 250-tek. Nikt kto zapisał się w kartach historii nie trafił do tej wielkiej karuzeli z przypadku.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
No to kiedy obejrzymy Polaka na starcie wyścigu MotoGP? Obawiam się, że taki ścigant jeszcze nie narodził! Mam jednak nadzieje, że nawet jeśli już raczkuje i uczy się pierwszych słów, to polskie środowisko motocyklowe zadba o rozwój i edukacje naszej przyszłej nadziei. Bynajmniej nie mam tu na myśli starszych panów z PZM-otu, mam na myśli nas wszystkich. Żebyśmy wyzbyli się już średniowiecznych zabobonów, że bez 200 KM i quickshiftera nie ma co się pokazywać na torze wyścigowym. Żebyśmy też nie doradzali początkującym zaczynania przygody od sportowych 600-tek. Pomyślmy wtedy chociażby o skokach narciarskich. Wysłalibyśmy nowicjusza na skocznie "mamucią"? Weźmy wreszcie odpowiedzialność za pozytywny wizerunek rozwoju młodzieży i początkujących na mniejszych pojemnościach. Szczególnie teraz, kiedy 125-ki stały się szeroko dostępne i można na nich jeździć z prawem jazdy kat. B. I szczególnie w kontekście tego, że Moto3 potrafi być bardzo ciekawe:
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
youtube.com/embed/HC5SW80xfCI?rel=0" width="100%" height="250" allowfullscreen="" frameborder="0">
Mam nadzieje, że klasa Moto3 przy WMMP będzie swoistym papierkiem lakmusowym i już nigdy nie powtórzy się dramat frekwencyjny, jaki miał miejsce na pierwszej rundzie tego roku. Liczę, że zainteresowanie rozwojem sportu motocyklowego i edukacji zacznie wzrastać i dogonimy naszych sąsiadów pod względem poziomu szkolnictwa i popularyzacji tej najniższej klasy. Jestem pewny, że wreszcie uda się wydobyć nasz potencjał, który jest ukryty w 40-milionowym narodzie i w konsekwencji doczekamy się nie jednego, a kilku talentów w Grand Prix!
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Powyższy artykuł jest wstępem do serii publikacji traktujących o Moto3 na świecie i w Polsce. Mamy nadzieję, że pod koniec przekonamy was do zainteresowania się tą szalenie ciekawą, niedrogą i zapewniającą masę frajdy z jazdy klasą.
Foto: Archiwum, motogp.com
|
|


























Komentarze 2
Pokaż wszystkie komentarzeUważam że o ile cały tok rozumowania w tekście jest poprawny, to mam wrażenie że brakuje początku w tym rozumowaniu. Otóż czytamy że brak zawodników w najwyższej klasie spowodowany jest brakiem ...
OdpowiedzNie no akurat na Moto3 to idzie trenować na torach kartingowych. A ich akurat nie ma tak mało już. Ale zgadzam się, jeden tor zdający FIM to śmiech, to fakt.
OdpowiedzRedaktor napisał o spostrzeżeniach które zdają się być wszystkim wiadome.Proszę w cieniu swojego art.zadać sobie trud i opisać kulisy traktowania wyscigów w polsce przez PZM.Powiązania członków ...
Odpowiedz