Mistrzostwa Polski i Puchar PZM w Enduro - runda fina³owa w Opolu
| Prezentujemy Wam relację z XIII i XIV rundy Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w rajdach Enduro. Zawody były zarazem zakończeniem sezonu w tegorocznych zmaganiach zawodników w polskim enduro Na pierwszy ogień przytoczymy sprawy związane z organizacją. Jak na debiutancki start organizatora, trzeba przyznać, że mimo pewnych niedociągnięć spisał się dobrze. Ogólnie rzecz biorąc trasa była dobrze przygotowana. Pętla o długości 90 km była według niektórych zbyt długa. Część zawodników nie mieściła się w przedziale czasowym, co sprzyjało wszelkim spóźnieniom na PKC. Ciekawie zlokalizowana i przygotowana była próba Enduro. Wymagająca, bardzo śliska i trudna technicznie trasa w starym kamieniołomie wymagała od zawodników dużego wysiłku i skupienia. W przypadku próby Cross, jej charakterystyka była zupełnie odmienna. Rozegrana została po części na łące, a po części w lesie, gdzie jeźdźcy sprawdzali swoje umiejętności w slalomie pomiędzy drzewami. W porównaniu do próby Enduro, była zdecydowanie szybsza, umiejscowiona na płaskim terenie i nieco łatwiejsza technicznie. Z wypowiedzi zawodników można było wywnioskować, że zdecydowanie bardziej do gustu przypadł im odcinek specjalny w kamieniołomie. Całość była dobrze oznakowana, a weryfikacja trasy nie sprawiała żadnych problemów. Reklama Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym rokuZobacz nowości na sezon 2026 »Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »Niestety swoją frekwencją nie zaskoczyli nas zarówno riderzy jak i kibice. Jednak nie ma się, co dziwić. Wszyscy Ci, którzy mieli jasną sytuację w klasyfikacji generalnej, bądź odpuścili start, udali się na wcześniejszy, posezonowy odpoczynek. W sumie na starcie znalazło się łącznie 79. zawodników. Tych drugich być może zraziła mgła, która głównie w niedzielę dawała się we znaki, a także niska temperatura wahająca się na poziomie 5. stopni, nie napawająca optymizmem. Poza tym przez cały weekend nad miejscem zawodów panowała ładna pogoda. Mimo wszystko, obie rundy odbyły się z sukcesem, nagrody powędrowały w ręce najlepszych podczas weekendu, a także dla zwycięzców całej serii Pucharu PZM. Mistrzowie Polski oficjalnie odbiorą swoje nagrody 15. listopada, podczas oficjalnego zakończenia sezonu sportów motocyklowych, które odbędzie się w Łęgowie k/Gdańska. Mistrzostwa Polski w Enduro
Wśród zawodników Mistrzostw Polski nie zawiedli czołowi faworyci, którzy do samego końca walczyli o punkty do klasyfikacji generalnej. W większości klas ważyły się losy odnośnie pozycji na podium, co zmusiło jeźdźców do przybycia do Opola i walkę o jak najlepsze wyniki. W najmniejszej z klas dwukrotnie dominował Kuba Kucharski. W sobotę mimo gorszych czasów wykręcanych na próbach uzyskał najmniejszą liczbę spóźnień na PKC wyprzedzając tym samym Macieja Kochanowskiego i Szymona Frankowskiego. Następnego dnia poprawił się, uzyskując najlepsze czasy w stawce na próbach, co dało mu pewne zwycięstwo nad Rafałem Bracikiem i ponownie trzecim, Frankowskim. Tytuł powędrował w ręce Rafała Bracika, który w kalsyfikacji generalnej miał znaczną przewagę punktową. Na pozostałych miejscach podium uplasowali się Szymon Frankowski i Konrad Widłak.
Klasa Junior 50
Klasa Junior Z niezwykle zaciętą walka na próbach spotkaliśmy się w przypadku klasy Junior, gdzie Michał Łukasik i Paweł Szymkowski walczyli o każdą setną sekundy. Po pierwszej sobotniej pętli prowadził Szymkowski z minimalna przewagą, jednak w późniejszym czasie osłabł, tracąc pierwszą pozycję na rzecz Michała Łukasika. Drugiego dnia Michał był minimalnie gorszy od swojego rywala już tylko na jednej próbie i w efekcie po zliczeniu czasów każdej z prób, z wynikiem lepszym o nieco ponad 9. sekund, po raz drugi zdobył komplet punktów. Tuż za czołówką Łukasik-Szymkowski dwukrotnie uplasował się Rafał Kiczko z teamu AP Warszawa. W generalce, podczas słabszego występu Sylwestra Jędrzejczyka, spowodowanego kontuzją kolana, pozycję lidera odebrał mu dwukrotnie drugi w Opolu Paweł Szymkowski i to on został Mistrzem Polski w klasie Junior, wyprzedzając o zaledwie 4. punkty Jędrzejczyka i o 21. Rafała Kiczko.
Klasa E1 Aby utrzymać tytuł mistrzowski do Opola musiał przyjechać również dotychczasowy lider E1, Marcin Frycz. Już w sobotę podczas XIII rundy zapewnił sobie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Zakończył dzień z ponad 25. sekundową przewagą nad Mateuszem Bembenikiem, który pod jego niedzielną nieobecność zdobył do generalki kolejne 25. punktów, wyprzedzając przy tym Romana Ulemberga i Grzegorza Chorodyńskiego ze znaczną przewagą kolejno 43. i 82. sekund. Sobotnie zwycięstwo pozwoliło Marcinowi Fryczowi na utrzymanie Mistrzostwa Polski. Druga pozycja i tytuł V-ce Mistrza Polski powędrował w ręce Mateusza Bembenika, natomiast na najniższym stopniu podium w klasyfikacji generalnej uplasował się Wacław Skolarus, którego problemy z motocyklem nie pozwoliły na ukończenie przez niego rajdu pierwszego dnia, pozbawiając go zarazem możliwości startu w niedzielę.
|
|
|




































Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze