tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Marcin Kondratowicz mówi o zwycięstwie w Pucharze Suzuki GSX-R 600 cm3 NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Marcin Kondratowicz mówi o zwycięstwie w Pucharze Suzuki GSX-R 600 cm3

Autor: Informacja prasowa 2009.12.07, 16:48 Drukuj

Moje pierwsze ściganie się zacząłem od klasy pretendent w zeszłym roku na Hondzie CBR 954, a po dwóch rundach zrobiłem licencję i wystartowałem w Pucharze Polski"

Marcin Kondratowicz jest zwycięzcą tegorocznej edycji Suzuki GSX-R Cup w klasie 600 cm3, a jednocześnie bratem ubiegłorocznego lidera tej klasy - Mariusza.

To był twój drugi sezon w wyścigach motocyklowych, jak oceniasz swoje postępy na torze?

Marcin Kondratowicz: Jestem zadowolony z moich postępów w wyścigach motocyklowych. Uważam, że w tak krótkim czasie, wszystko zmierza w dobrym kierunku., zajmując dziewiąte miejsce w generalce. Po tak dobrych wynikach postanowiłem, że zacznę ściganie w następnym roku bardziej poważnie. Kupiłem Suzuki GSX-R 600 i zapisałem się do pucharu Suzuki. Planem było pierwsze miejsce i zdobywanie nowych doświadczeń na torze w Poznaniu i w Czechach. Jestem zadowolony ze zwycięstwa i że od początku mojej dwuletniej kariery nie zatrzymałem się w miejscu, osiągając coraz lepsze czasy.

Wcześniej startowałeś w motocrossie, jak określisz różnice w tych sportach?

MK: Motocross i wyścigi zupełnie różnią się techniką jazdy, jak i przygotowaniem do sezonu. Motocross to sport bardzo kontuzyjny, gdzie wypadki są na porządku dziennym. Na starcie jest około czterdziestu zawodników startujących z jednej linii, wpadających w pierwszy zakręt, walczących w nim na łokcie. Dochodzą do tego skoki na parę metrów i nawierzchnia zmieniająca się z czasem upływu wyścigu. W wyścigach motocyklowych nawierzchnia się nie zmienia, jest cały czas taka sama i nie potrzeba takiego, jak w Motocrossie, przygotowania kondycyjnego. Tu ważniejsze jest przygotowanie motocykla, dobór opon, większa precyzja w jeździe, przyzwyczajenie się do prędkości i mocnych do hamowań przed zakrętami.

Czym był dla ciebie start w Pucharze Suzuki GSX-R Cup?

MK: Jak wcześniej wspomniałem, chciałem podejść do wyścigów poważniej i zdobyć większe doświadczenie, a Puchar Suzuki i otoczenie wokół niego dawały taką możliwość.

Jak podobała ci się tegoroczna nagroda, czyli wyjazd na Grand Prix Macau

MK: Bardzo ciekawa nagroda, o którą warto było walczyć. Jestem zadowolony, że zobaczyłem Grand Prix Macau w Chinach. Zawody, na których kierowcy ścigają się przez środek miasta, dotykając na zakrętach barkami i kaskami bocznych barierek. Nocowałem w hotelu, w którym znajduje się największe kasyno na świecie. W tak krótkim czasie zwiedziłem Hong Kong, poznałem kulturę tamtych ludzi, która jest całkiem inna, niż nasza. Dużo rzeczy jest nie do opisania, trzeba by było je przeżyć i zobaczyć na własne oczy.

Jak oceniasz tegoroczny sezon WMMP?

MK: Ten sezon zawsze będzie mi się kojarzył z tragicznym wypadkiem Kuby Dereckiego, o którym było bardzo głośno. Ścigałem się wcześniej w motocrossie, gdzie widziałem i sam odczuwałem wypadki, o których trzeba było zapomnieć, otrzepać się i ścigać dalej. Lecz ten wypadek pomimo tak szybkiej i znakomitej interwencji (którą trzeba pochwalić) naprawdę mną wstrząsnął. Poza tym myślę, że sezon przebiegł dobrze i bez większych wpadek.

W tym roku byłeś też drugi w Pucharze Polski klasy Rookie 600, gdzie zawodnicy na motocyklach Suzuki wypełnili całe podium. Jak oceniasz swoją postawę w tych zawodach?

MK: W Pucharze Polski przegrałem tylko z jednym zawodnikiem. Pomimo tego, jestem zadowolony, ponieważ naprawdę trudno było startować w obu klasach, gdzie trzeba miedzy jednymi treningami oraz wyścigami jednej i drugiej klasy, wszystko opanować i jeździć na różnych oponach. Ta sztuka mimo wszystko udała się, biorąc pod uwagę fakt, że z bratem nie mamy mechanika i wszystko robiliśmy we dwóch. Przy okazji dziękuje za pomoc naszym rodzicom, mojej żonie, kolegom i koleżankom.

Jakie są twoje plany na przyszły sezon?

MK: Na pewno starty w WMMP i miejsce w pierwszej piątce. Oczywiście spróbujemy z bratem startów za granicą, jak tylko znajdzie się dobry sponsor.

Najlepszy wyścig w tym sezonie?

MK: Ostatni w Pucharze Suzuki, ponieważ wykręciłem mój rekord okrążenia na pucharowych oponach - 1:40.930.

  NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    na górę