tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Kuba Przygoński w pojedynku z helikopterem

Kuba Przygoński w pojedynku z helikopterem

Autor: Informacja prasowa 2015.08.04, 14:07 1 Drukuj

Austriacki sportowiec znany z zamiłowania do sportów ekstremalnych - Felix Baumgartner oraz Jakub Przygoński - polski motocyklista rajdowy i kierowca driftowy, spędzili kilka letnich dni na byłym lotnisku garnizonowym w Debrznie. Wspólnie zrealizowali tam śmiałe przedsięwzięcie, którego celem jest niespotykane połączenie lotu helikoptera z driftingiem.

Felix Baumgartner od zawasze pałał pasją do latania i realizuje ją w rozmaitej formie: skydivingu, skoku z granic przestworzy, a ostatnio również ujawnił swój wyjątkowy talent do pilotażu helikopterów wyczynowych. Austriak jako pierwszy człowiek w historii przekroczył barierę dźwięku w spadku swobodnym, czym udowodnił swoją ogromną odwagę. Po raz kolejny daje jej dowód w produkcji zrealizowanej tego lata na byłym lotnisku garnizonowym w Debrznie - obecnie znanym jako ośrodek sportów motorowych "Rallyland". Wspólnie z polskim motocyklistą rajdowym i właścicielem rekordu Guinnessa w prędkości driftu, Jakubem Przygońskim wynieśli ewolucje helikopterowe i samochodowe na najwyższy poziom, perfekcyjnie synchronizując lot i jazdę w pełnych uślizgach.

Baumgartner zasiadł za sterami śmigłowca akrobacyjnego Bolkov BO105, nastomiast Przygoński za kierownicą Toyoty GT 86 1000HP. Manewry wykonywane przez jednego zawodnika, powtarzane były przez drugiego i na odwrót.

"Śmigła mają średnicę około 10 metrów, a długość samego helikoptera wynosi 12 metrów. Oznacza to, że w trakcie pościgu za driftującym samochodem nie można skupiać się wyłącznie na samochodzie. Należy myśleć także o tym, w którym miejscu znajdują się wirnik i ogon podczas obrotów helikoptera nisko nad ziemią. To jak żonglowanie pięcioma nożami jednocześnie, w trakcie spaceru po linie. Żaden z nas nawet nie brał pod uwagę porażki" - mówi podekscytowany Baumgartner.

A jakie są odczucia Przygońskiego?

"Po raz pierwszy driftowałem w towarzystwie helikoptera - i było wprost niewiarygodnie. Zwłaszcza kiedy siedziałem w samochodzie, a Felix leciał 160 km/h zaledwie 30 centymetrów nad moją głową, byłem przerażony" - odpowiada z uśmiechem ulgi i satysfakcji.

Na lotnisku w Debrznie pojawili się także Tomasz Kuchar - polski kierowca rajdowy - oraz Siegfried "BLACKY" Schwarz - jeden  z najlepszych pilotów śmigłowców akrobacyjnych na świecie. Jakie role odegrali oni w tej niezwykłej produkcji można sprawdzić oglądająć jej finalny efekt.

Wybitne postacie ze świata sportu, które łączy nieodparta pokusa ciągłego stawiania przed sobą nowych wyzwań, to gwarant niezwykłej akcji i chwil pełnych napięcia dla widzów.To także ogromny zastrzyk adrenaliny, o czym można się przekonać, oglądając klip:

Zdjęcia
Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę