tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Koszmarny pech Quartararo. Dwa wypadki na jednym okreniu. Podsumowanie GP Aragonii 2022
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
motul belka 950
NAS Analytics TAG
motul belka 420
NAS Analytics TAG

Koszmarny pech Quartararo. Dwa wypadki na jednym okreniu. Podsumowanie GP Aragonii 2022

Autor: Mick Fiakowski 2022.09.19, 22:17 Drukuj

Enea Bastianini w widowiskowy sposób pokonał Pecco Bagnaię na ostatnim okrążeniu wyścigu o Grand Prix Aragonii. Wielu kibiców wciąż zastanawia się jednak, co tak naprawdę wydarzyło się na pierwszym kółku. Mick analizuje sytuację.

Wyścig królewskiej klasy na torze Motorland Aragon miał nie tylko dramatyczny finisz, ale także początek. Wszystko z powodu zderzenia Marca Marqueza i Fabio Quartararo. Co dokładnie się stało? 

NAS Analytics TAG

Wracający po kontuzji Marquez po świetnym starcie zyskał sporo pozycji i znalazł się przed liderem tabeli, ale zaliczył uślizg tylnego koła na wyjściu z trzeciego zakrętu. Jadący dosłownie dwa metry za nim Quartararo nie był absolutnie w stanie uniknąć zderzenia z Hiszpanem i z impetem wpadł w tył jego Hondy.

Czy któryś z nich zawinił? Absolutnie nie! Tak, Quartararo jechał bardzo blisko Marqueza, bo szykował się już do ataku w piątym zakręcie. Tak, Marquez trochę wystraszył się nietypowych linii jadących przed nim Bastianiniego i Espargaro, ale nie zrobił niczego nie tak. O żadnych karach nie może być więc mowy.

Uderzenie było jednak potężne i miało poważne konsekwencje dla obu zawodników. Quartararo spadł ze swojej Yamahy, która następnie koziołkując przejechała mu po brzuchu. Na powtórkach widać, że leżący na asfalcie Francuz ma rozpięty kombinezon, co od razu wywołało falę sugestii, jakoby doszło do kolejnej awarii zamka.

W końcu rok temu, podczas Grand Prix Katalonii, Francuz miał już problem z rozpinającym się kombinezonem, z powodu którego musiał wyrzucić w trakcie jazdy ochraniacz na klatkę piersiową, a ostatnie kółka wyścigu przejechać z przysłowiową "klatą na wierzchu".

Pamiętamy także przygodę Jorge Martina, który w Austrii zaliczył wywrotkę, po której odpaliła się poduszka powietrzna, a zamek kombinezonu został rozpięty. Zawodnik zespołu Pramac Racing podobną przygodę miał w Katarze, po ścięciu przez Pecco Bagnaię. Wyglądało to wówczas tak, jakby poduszka dosłownie rozerwała kombinezo na biodrze.

Musicie mieć jednak na uwadze, że w Austrii Hiszpan przyznał sam, że nie dopiął odpowiednio zamka, z kolei w Katarze jego kombinezon rozerwał tak naprawdę kontakt z motocyklem rywala.

Podobnie było w niedzielę. Wszystko wskazuje na to, że zamek rozpiął się już po tym, jak Quartararo upadł na asfalt, a następnie został dosłownie przejechany przez swój motocykl.

Z kamery onboard widać dokładnie, że ochraniacz na klatkę piersiową wylatuje spod rozpiętego kombinezonu dopiero, gdy ślizgający się po asfalcie Francuz jest już za swoim motocyklem.

Tak wyglda pierwszy wypadek Quartararo podczas GP Aragonii 2022, gdy uderzy w ty motocykla Marca Marqueza:

Quartararo ma co prawda obtarcia na klatce piersiowej, ale gdyby kombinezon otworzył się zanim uderzył w niego motocykl, jego obrażenia byłyby z pewnością dużo bardziej poważne, choć oczywiście mogę się mylić.

Mam nadzieję, że Alpinestars wkrótce odniesie się do całej sytuacji i zaprezentuje efekty własnych analiz wypadku. W końcu ich kombinezony są wyposażone w przysłowiowe "czarne skrzynki", które m.in. mierzą przeciążenia.

NAS Analytics TAG

Pech Fabio nie skończył się jednak wcale w momencie, w którym Francuz zatrzymał się na kolanach na poboczu trzeciego zakrętu. Chwilę później zawodnik Yamahy wsiadł na skuter, którym jeden z wirażowych zabrał go w kierunku padoku.

Po drodze zderzył się jednak czołowo z innym skuterem, przy prędkości ok. 50 km/h, co dla nieszczęsnego wirażowego zakończyło się wizytą w centrum medycznym i obrażeniami, które wymagały pomocy służb medycznych.

Quartararo przyznał później, że podczas tego drugiego wypadku nic mu się już nie stało, ale jednocześnie podkreślał, że miał dużo szczęścia, iż nadal miał na głowie kask. Dla niego Grand Prix Aragonii dobiegło końca, ale najgorsze było jeszcze przed Marquezem.

Zawodnik Repsol Hondy próbował kontynuować jazdę, choć stracił kilka pozycji. Na dojeździe do siódmego zakrętu wyprzedził go Takaaki Nakagami, ale na wyjściu Hiszpan skontrował od wewnętrznej.

Gdy zrównał się z Japończykiem i zablokował tylne zawieszenie, jego Hondę nagle mocno ściągnęło w lewo, co doprowadziło do uderzenia w siostrzaną maszynę podopiecznego ekipy LCR. Nakagami upadł na asfalt i miał ogromne szczęście, że nie został uderzony przez żadnego z jadących za nim zawodników. Doznał jednak kontuzji ręki, która wymagała operacji.

Co doprowadziło do wypadku? Po zderzeniu z Quartararo pomiędzy tylnym kołem a tylnym zawieszeniem Hondy z numerem 93 utknął karbonowy fragment skrzydełka aerodynamicznego z Yamahy M1. Marquez przejechał trzy kolejne zakręty z całkiem niezłym tempem i choć czuł, że coś jest nie tak, był w stanie w miarę normalnie jechać dalej. W momencie, w którym włączył blokadę tylnego zawieszenia, motocykl faktycznie coś mocno ściągnęło w lewo.

Oczywiście łatwo jest sugerować, że po świetnym starcie Marquez był tak zdesperowany, aby powalczyć na swoim domowym torze, że próbował kontynuować jazdę za wszelką cenę, ale wydaje mi się, że gdyby problem faktycznie był poważniejszy i bardziej wyczuwalny w trzech wcześniejszych zakrętach, Hiszpan straciłby zdecydowanie więcej czasu i pozycji, niż stracił pomiędzy kontaktem z Quartararo i Nakagamim.

Marquez dojechał do garażu mimo ewidentnym uszkodzeń, ale jego szef mechaników, Santi Hernandez natychmiast zasygnalizował, że o powrocie na tor nie ma mowy.

Sportowo oczywiście wielka szkoda, że wyścig zakończył się dla Marqueza tak szybko, bo patrząc na jego tempo mam wrażenie, że powalczyłby przed własnymi kibicami przynajmniej o miejsce na podium. Jedno trzeba przyznać, powrót Marqueza znów zelektryzował świat MotoGP!

Bestia znów atakuje

Emocji na czele stawki i tak jednak nie zabrakło, a wszystko dzięki genialnej walce Enei Bastianiniego i Pecco Bagnai. Podopieczny ekipy Gresiniego zaatakował na ostatnim okrążeniu, a jego rywal nie próbował desperacko walczyć, bo doskonale zdaje sobie sprawę, że walczy w tej chwili o zupełnie inną stawkę.

Pytanie, czy i do tej walki nie wmiesza się przypadkiem Bastianini. On sam mówił po wyścigu, że jego strata w tabeli jest za duża, aby myśleć o tytule, ale jak pokazują ostatnie wyścigi, wszystko jest jeszcze możliwe. W końcu przewaga Quartararo nad Bagnaią także stopniała z ponad 90 do zaledwie 10 punktów i to raptem w kilka wyścigów

Bastianini traci do lidera 48, a do drugiego Pecco tylko 38 punktów, a przecież do zdobycia w ostatnich wyścigach jest jeszcze 125 oczek. Co prawda to oznacza, że Bestia musiałby odrabiać średnio po 10 punktów na wyścig, ale to naprawdę nie jest niemożliwe.

Wygląda na to, że punkty liderom odbierać będzie też w stanie Marquez, który mimo długiej nieobecności pokazał w Aragonii świetne tempo. To może zarówno pomóc, jak i przeszkodzić zawodnikom Ducati.

Dodatkowym utrudnieniem dla Bastianiniego będzie też fakt, że przed nami aż trzy tory, po których Włoch nie jeździł jeszcze w swojej karierze motocyklem MotoGP; Motegi, Buriram i Philip Island. Jeśli jednak przed dwoma ostatnimi wyścigami będzie miał szansę na tytuł, Ducati znajdzie się w bardzo, bardzo niezręcznej sytuacji. Czy więc już wcześniej pojawią się bardziej stanowcze "team orders"

Nie można też skreślać Aleixa Espargaro, który wciąż jest w generalce trzeci. W Aragonii zawodnik Aprilii wrócił na podium, choć nie miał tempa pierwszej dwójki i zamiast atakować, musiał bronić się przed jadącym kapitalnie mimo kontuzji kostki Bradem Binderem. Ciekawe, jak wyścigi poza Europą wpłyną na potencjał motocykla marki Aprilia…

Kto Waszym zdaniem jest dzisiaj faworytem do tytułu? 

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Poka wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s prywatnymi opiniami uytkownikw portalu. cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialnoci za tre opinii. Jeeli ktrykolwiek z komentarzy amie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunity. Uwagi przesyane przez ten formularz s moderowane. Komentarze po dodaniu s widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadajcym tematowi komentowanego artykuu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu cigacz.pl lub Regulaminu Forum cigacz.pl komentarz zostanie usunity.

motul belka 420
NAS Analytics TAG
Zobacz rwnie

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualnoci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep cigacz

    motul belka 950
    NAS Analytics TAG
    na gr