Kary za nielegalne zloty motocyklowe i samochodowe. Ministerstwo wyjaśnia interpretację przepisów
W grudniu ubiegłego roku prezydent Karol Nawrocki podpisał zmiany w ustawie Prawo o ruchu drogowym i niektórych innych ustawach. Przewidują one m.in. kary za nielegalne spotkania właścicieli pojazdów, a więc wszelkiej maści spoty i zloty, które nie zostaną zgłoszone do władz gminy. Dotyczy to sytuacji, w której pojazdów jest więcej niż 10. Zapytaliśmy MSWiA o interpretację tych przepisów.
Wśród przyjętych zmian w ustawie Prawo o ruchu drogowym pojawił się art. 65ja. Mówi on, że organizatorzy spotkań właścicieli, posiadaczy lub użytkowników pojazdów samochodowych na otwartej lub ogólnodostępnej przestrzeni, którego celem jest prezentacja pojazdów samochodowych w liczbie większej niż 10, w szczególności wprowadzonych w nich modyfikacji, wymaga wcześniejszego zawiadomienia organu gminy.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Kary za spotkania bez wymaganej zgody są regulowane w art. 52aa Kodeksu wykroczeń. Organizator podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 2 tys. zł. Karę grzywny przewidziano też dla uczestników takich nielegalnych spotkań, a także widzów oraz pasażerów pojazdów biorących udział w nielegalnym wyścigu pojazdów mechanicznych. Warto wspomnieć, że przepis ten od razu został skierowany do Trybunału Konstytucyjnego, ale do momentu rozpatrzenia sprawy pozostaje w mocy w niezmienionej formie.
Wraz z pojawieniem się tej informacji infosfera dosłownie została zasypana rolkami i postami, w których autorzy zastanawiają się, czy w takim razie nawet przejazd zorganizowanej grupy znajomych i np. zatrzymanie się na stacji benzynowej na tankowanie i kawę będą traktowane jako coś nielegalnego. W związku z tym wysłałem zapytanie do biura prasowego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Poniżej przytaczam pełną odpowiedź.
"Zgodnie z obowiązującymi przepisami, obowiązek zawiadomienia właściwego organu gminy dotyczy takiego spotkania, w którym - po pierwsze - uczestniczą właściciele, posiadacze lub użytkownicy pojazdów samochodowych, po drugie, jest ono organizowane na otwartej lub ogólnodostępnej przestrzeni, a po trzecie, celem tego spotkania jest prezentacja pojazdów samochodowych w liczbie większej niż 10. W szczególności chodzi o demonstrowanie wprowadzonych w pojazdach modyfikacji (tzw. tuningu).
Powyższe warunki są konieczne, aby dane spotkanie zakwalifikować jako spotkanie z art. 65ja ustawy - Prawo o ruchu drogowym, a tym samym aby wymagało wspomnianego zawiadomienia. Chodzi tutaj o zapobieganie tzw. nielegalnym zlotom, niejednokrotnie stanowiącym wstęp do odbywających się później nielegalnych wyścigów bądź zakłócających spokój i porządek publiczny w inny sposób, na przykład poprzez uciążliwości związane z nadmiernym hałasem, emitowanym przez zmodyfikowane układy wydechowe pojazdów.
Zatem, sam fakt zatrzymania się na stacji paliw czy w jakimkolwiek innym ogólnodostępnym miejscu, na dłuższy postój nieformalnej grupy użytkowników 15 motocykli, nie może być traktowany jako spotkanie w rozumieniu art. 65ja p.r.d. - nie zostanie bowiem spełniona wymagana przez ten przepis przesłanka dotycząca jego celu, tj. prezentacji pojazdów samochodowych. Zawiadomienie organu gminy nie jest więc w takim przypadku konieczne ani zasadne.
Natomiast, w sprawie organizacji imprezy na terenie prywatnym, zgodnie z art. 1 ust. 1 przepisy ustawy p.r.d. określają zasady ruchu na drogach publicznych, w strefach zamieszkania oraz w strefach ruchu. Zatem obowiązek zawiadomienia organu gminy, o którym mowa w art. 65ja p.r.d., nie dotyczy spotkań odbywających się w miejscach innych niż drogi publiczne, strefy zamieszkania oraz strefy ruchu.
Podkreślamy jednak, że to policjant podczas różnego rodzaju zgromadzeń, dokonuje każdorazowo indywidualnej oceny zaistniałej sytuacji. Stwierdza on czy dany czyn wypełnił wszystkie ustawowe znamiona określonego w przepisach prawa wykroczenia lub przestępstwa, czy też nie."
Co można z tego wywnioskować? Jeżeli wybierzecie się grupą znajomych na wycieczkę i nie będziecie stwarzać zagrożenia lub palić gumy na parkingu stacji benzynowej, to raczej nic się nie stanie. Jednak w przypadku spotkań na mieście sprawy mogą potoczyć się różnie, w zależności od interpretacji policjanta oraz zachowania uczestników spotkania.







Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarzeZnając życie znajdzie się nadgorliwy polin- cjant lub pochodzenia ukraińskiego i będzie Polaków gnębił.
Odpowiedz