tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 KTM wraca na szczyt, Polacy nadal pechowo - Dakar 2016

KTM wraca na szczyt, Polacy nadal pechowo - Dakar 2016

Autor: Beavis 2016.01.08, 10:49 1 Drukuj

Toby Price zdobywa drugie etapowe zwycięstwo. KTM dominuje czołówkę, Honda nadal prowadzi w generalce.

Wczorajszy, piąty etap był wyjątkowo udany dla 28-letniego Australijczyka, reprezentującego barwy KTM-a Toby Price’a. Price od początku kontrolował sytuację, pokonując odcinek specjalny z czasem nieznacznie przekraczającym cztery godziny. Z dwuminutową stratą na metę wjechał rewelacyjny Słowak Stefan Svitko (także KTM), trzecią lokatę zgarnął Mathias Walkner (KTM).

Obydwa odcinki maratońskie były długie, musiałem dbać o motocykl i pilnować by nie popełniać błędów. […] Wczoraj byliśmy nieco z tyłu, ale nadal z dobrymi czasami. Po dzisiejszym zwycięstwie etapowym czołówka znów jest w zasięgu, liczę na dobry wynik jutro. Dzisiaj mieliśmy do pokonania kilka bardzo szybkich odcinków, ale motocykl dzielnie to znosi. […] Teraz muszę utrzymywać dobre pozycje każdego dnia - mówił Toby Price na mecie.

Price po piątym etapie awansował w klasyfikacji generalnej motocykli na 3. pozycję, tracąc do lidera, Paulo Goncalvesa (Honda) 1 minutę 47 sekund. Różnica pomiędzy pierwszą piątką zawodników jest mniejsza niż pięć minut.

To był bardzo ciężki maraton. Z powodu wysokości bolała mnie głowa, ale mimo to jestem dość szczęśliwy jak wszystko się rozegrało. Motocykl wytrzymał, a ja zaliczyłem dobre czasy. Przed nami niesamowity odcinek jutro (w piątek - przy. red.), zobaczymy co się stanie. Teraz potrzebuję trochę odpocząć […] - podsumował czwartkowe zmagania lider generalki, Paulo Goncalves.

Dramat Sonika, Polacy w problemami

O ogromnym pechu może mówić Rafał Sonik. Jak informowaliśmy dziś od samego rana, awaria quada ostatecznie wyeliminowała Krakowianina z rywalizacji. Pierwsze problemy z uciekającym przez uszczelkę dekla sprzęgła olejem pojawiły się już w środę. Wczoraj na 120 km przed finiszem silnik wybuch na ponad 4000 m n.p.m. Polski quadzista zmuszony był czekać kilka godzin na możliwość podpięcia się do ciężarówki by dojechać do Uyuni. Niestety, górzysty teren, burza oraz fakt, że małego quada nie widać w lusterkach ciężarówki, spowodował, że nikt nie podholował Sonika. Zwycięzca Dakaru 2015 w takiej sytuacji musiał wycofać się z rajdu.

Silnik wypluł cały olej i quad nie mógł dalej jechać. Jeden z quadowców wziął mnie na hol i dociągnął do małej miejscowości. Dalej nie mógł, bo sam miał uszkodzone sprzęgło. Stanąłem na końcu długiej prostej, w miejscu ograniczenia prędkości do 30 km/godz. tak, aby każdy przejeżdżający widział mnie już z daleka. Miejscowi zawinęli mnie w koce i dali kawę. Było bardzo zimno, a potem zaczął padać deszcz. Spędziłem tam kilka godzin, aż do momentu kiedy przejechały wszystkie quady i samochody, a pojawiły się ciężarówki. One nie mogły mnie wziąć na hol, bo nie widziałyby mnie w lusterkach. Żaden zawodnik nie zdecydował się ciągnąć mnie przez 120 km po górach, więc musiałem dotrzeć na biwak w Uyuni z pomocą miejscowych - komentował Rafał Sonik.

Problemy ze sprzętem miał także Kuba Piątek. Olej z przedniego zawieszenia wyciekał na tarczę hamulcową, utrudniając jazdę w i tak trudnych warunkach. Mimo wszystko Kuba dojechał na 34. pozycji do mety. Maciek Berdysz lawiruje w okolicach setki, będąc 92. zawodnikiem generalki (trzeba jednak pamiętać, że dla Maćka każdy etap jest jak etap maratoński, ponieważ startuje on bez wsparcia serwisowego).

Nie mogłem jechać na sto procent, bo miałem usterkę motocykla. Wyciekł olej z teleskopów, przez co były one niesprawne, a w dodatku olej kapał na tarczę i zacisk hamulca, który momentami w ogóle nie działał. Takie usterki są nieuniknione, bo zrobiliśmy już ponad 3500 km, które muszą dawać się pojazdom we znaki. W dodatku jesteśmy po etapie maratońskim, więc przejechaliśmy bez serwisu 1200 km, a olej powinniśmy zmieniać po sześciuset - mówił Kuba Piątek.

Nie poddają się inni zawodnicy Orlen Team’u. Marek Dąbrowski i Jacek Czachor mimo środowego defektu skrzyni biegów i straty czasowej kontynuują jazdę. Wczoraj Polacy wyprzedzili na trasie 55. samochodów i zakończyli odcinek specjalny na 29. miejscu. Adam Małysz zmagał się z chorobą wysokościową i spadł w generalce na 20. lokatę. Najlepiej poradził sobie Kuba Przygoński, aktualnie 14. zawodnik wśród kierowców samochodów i najwyżej sklasyfikowany Polak.

Sebastien Loeb nadal prowadzi w klasyfikacji samochodów, umacniając się na pozycji lidera po trzeci etapowym zwycięstwie w czwartek. Francuz minimalnie wyprzedził Carlosa Sainza i kolejnego zespołowego kolegę, Stephana Peterhansela (który dość zapobiegawczo w każdej publicznej wypowiedzi zaznacza, że Peugeot to mało sprawdzona konstrukcja i do mety rajdu jeszcze daleko). Trójka w identycznej kolejności prowadzi w generalce, chociaż zawodnicy Mini nie wydają się specjalnie przejęci - przewaga jednonapędowego Peugeota może zmaleć w mgnieniu oka, gdy tylko pojawią się wydmy.

Etap szósty: 737 km, w tym 545 km odcinka specjalnego

Jutro zawodnicy na pewno nie mogą liczyć na taryfę ulgową. Przed nimi najdłuższy odcinek tegorocznego Dakaru, liczący 542 km (cala trasa razem z dojazdówkami: 723 km). Również będzie wysoko, między 3500 a 4200 m n.p.m. Zawodnicy mogą się spodziewać dużej ilości piasku i licznych kamieni. Na szczęście będą omijać Salar de Uyuni, "solne morze" pogrzebało szanse wielu zawodników w zeszłym roku (w tym np. Barredy). Tym razem trasa omija Salar.

Trzymamy kciuki za Polaków i liczymy, że wyczerpali oni już limit pecha na ten rok!

Motocykle - wyniki 5. etapu:

1. Toby Price (AUS) KTM 4:03.44
2. Stefan Svitko (SVK) KTM + 2.33
3. Mathias Walkner (AUT) KTM + 2.40

34. Jakub Piątek (POL) KTM + 17.47
98. Maciej Berdysz (POL) KTM + 1:18.57

Motocykle - klasyfikacja generalna:

1. Paulo Goncalves (PRT) Honda 14:30.07
2. Stefan Svitko (SVK) KTM + 1.45
3. Toby Price (AUS) KTM + 1.47

35. Jakub Piątek (POL) KTM + 50.14
92. Maciej Berdysz (POL) KTM + 3:54.38

Quady - wyniki 5. etapu:

1. Alexis Hernandez (PER) Yamaha 4:49.24
2. Brian Baragwanath (ZAF) Yamaha + 1.36
3. Alejandro Patronelli (ARG) Yamaha + 1.56

-. Rafał Sonik (POL) Yamaha DNF

Quady - klasyfikacja generalna:

1. Siergiej Kariakin (RUS) Yamaha 16.55.26
2. Alexis Hernandez (PER) Yamaha + 4.55
3. Alejandro Patronelli (ARG) Yamaha + 5.43

-. Rafał Sonik (POL) Yamaha DNF

Foto: Orlen Team, KTM, Husqvarna, Honda

Zdjęcia
Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę