KTM enduro 2015 - czekając na rewolucję

Autor: Michał Mikulski 2014.06.25, 11:15 10 Drukuj

KTM w modelach 2015 nie zmienił praktycznie nic! Już w zeszłym roku miałem problem z wypunktowaniem jakichkolwiek większych zmian w pomarańczowych endurówkach. Czarna kierownica Neken, nowe manetki, czarne felgi Giant i chyba najbardziej widoczna zmiana - nowe kolory. W tym momencie mógłbym skończyć.

Austriacy przyzwyczaili nas do obecności na czele w kategorii wyczynowych enduro. Nie jestem przesadnie przywiązany do żadnej marki i kocham płomienną miłością wszystkie offroadowe motocykle, takie wnioski można wysnuć obiektywnie patrząc na wyniki sprzedażowe sprzed kilku ostatnich lat. KTM nie ma naturalnego konkurenta jeśli chodzi o wyczynowe enduro na świecie, głównie z powodu niskiego zainteresowanie japońskich marek tym segmentem. Ich zainteresowanie ostatnio ewoluowało z ograniczonego do: “Enduro? Jakie enduro?” (crossówki z lampami się nie liczą, jak bardzo CRF 450 X fajna by nie była.

W Europie swego czasu godną polecenia konkurencją była Husqvarna, od zeszłego roku także zarządzana przez korporację z Mattighofen. Nieco wcześniej, również w rękach KTMa, Husaberg z prawie poziomym cylindrem był alternatywą technologiczną, mimo że kasa szła do tej samej kieszeni. Co nam pozostaje w takim razie? Gas-Gas, TM, Sherco, Beta? To świetne, ciekawe i mocno wyspecjalizowane marki. Z drugiej strony są to marki małe i finansowo niezdolne do konkurowania z pomarańczowym gigantem. W polskich realiach konkurencja KTMa/Husqvarny praktycznie nie dysponuje siecią dealerską, a francuskie i włoskie pojazdy są praktycznie nieznane. Rodzi to naturalne obawy o osiągi, o niezawodność, o dostępność części zamiennych.

KTM pomimo oczywistej dominacji nie spoczywał na laurach rokrocznie udoskonalając swoją ofertę i powiększając przewagę nad konkurencją. Nawet jeśli działania te sprowadzały się do małych kroków, nadal były to zmiany przychodzące regularnie i nadal były to zmiany zauważalne i zmierzające w dobrym kierunku. Przecież całkiem niedawno doczekaliśmy się seryjnie montowanych rozruszników w dużych dwutaktach, czy w końcu EXC-Fa 350, rewelacyjnego motocykla do którego wszyscy - łącznie ze mną - podchodziliśmy raczej sceptycznie. Gama pojazdów sama w sobie jest ogromna, od dwusuwowego demona o pojemności 125cc, po offroadowy transporter opancerzony EXC 500, co bez wątpienia także wpływa na dobrą sprzedaż.

Aż przyszedł 2014…

… i KTM w swoich motocyklach nie zmienił praktycznie nic! Już w zeszłym roku miałem problem z wypunktowaniem jakichkolwiek większych zmian w pomarańczowych endurakach. Ale jeszcze wtedy całkowicie przekonstruowano jednostkę napędową EXC-Fa 250, czy pogrzebano w dwutaktach. W modelach 2015 zmiany są tak kosmetyczne, że bez problemu zmieszczę je w tym akapicie. Zakład? Zacznijmy więc: czarna kierownica Neken (wcześniej srebrna Renthal, dramat!), nowe manetki, czarne felgi Giant i, chyba najbardziej widoczna zmiana, nowe kolory. W tym momencie mógłbym skończyć.

No już, dobrze, nieco wyolbrzymiam. Inżynierowie z Mattighofen po raz kolejny zmienili ustawienia jednostek napędowych w dwusuwach (poprzez korektę działania zawodu wydechowego), co pozytywnie wpłynęło na ich płynną charakterystykę. Niestety, ciężko to sprawdzić przy wysokościach przekraczających 1500 m n.p.m i wilgotności powietrza sięgającej 90%. Wtedy każdy dwusuwowy gaźnikowiec jest potulny jak baranek. Różnica w wadze wynikająca z wykorzystania mniejszego akumulatora także nie zwala z nóg na tyle by ją odnotować, a zmienione nastawy zawieszeń jak wszystko powyższe należy uznać za marginalne. Jedyną “widoczną” różnicą jest wykorzystanie nowego modelu licznika tej samej firmy MAE, który teraz ma w sobie zintegrowane kontrolki.

Nie zrozummy się źle. Endurowe KTMy to w technologiczny szczyt. Spędziliśmy cały dzień na trasach RedBull Romaniacs wraz z organizatorami tej imprezy, zmieniając się w grupie poszczególnymi modelami. Każdy z pojazdów dopracowany jest do ostatniej śrubki, jakość wykonania jest porażająca. Ergonomia i nakierowanie charakterystyki motocykli jeszcze bardziej w stronę amatorów to także ogromny plus (dla bardziej wymagających klientów jest Husqvarna, rozejście się marek z jednej stajni w tym kontekście będzie od przyszłego roku mocniej eksponowane nie tylko marketingowo). EXC-F 350, mój ulubiony model z gamy, to klasa sama dla siebie nie tylko ze względu na nietypową pojemność. Zresztą, zerknijcie na klip z próby enduro przygotowanej przez organizatorów (były to jedyne nie przeprawowe chwile z całe dnia).

Winna Unia Europejska

Wbrew pozorom przyczyną takiego stanu rzeczy nie jest lenistwo inżynierów, którzy przecież chcieliby kombinować każdego roku. Od 2016 roku w obrębie Unii Europejskiej do życia wchodzi prawo zmuszające producentów motocykli do dostosowywania swoich pojazdów do norm emisji spalin Euro4, o czym zresztą Mariusz Łowicki wspominał w tekście rozprawiającym się z dwusuwowymi mitami. Dotyczy to także motocykli endurowych, które przecież w odróżnieniu od crossówek posiadają homologację. Musimy zdawać sobie sprawę, że w tak wielkiej korporacji jak KTM plan “wydawniczy” motocykli przygotowywany jest na kilka lat do przodu. Dopiero w przyszłym roku, wraz z modelami MY2016, zobaczymy prawdziwie rewolucyjne rozwiązania. To spowodowało, że modele 2015 otrzymały głównie nowe kolorki.

Jak jeszcze w zeszłym roku musieliśmy ciągnąć inżynierów za język, tak teraz mówiono wprost: endurówki spełniające Euro4 wraz z dwusuwami na wtrysku to pewnik. Wnioski są proste: jeśli posiadasz świeżego KTMa, nie ma sensu przesiadać się na nowego. Nawet przy zakupie nowego motocykla raczej szukałbym modeli 2013/2014 by “ustrzelić” lepszą cenę. Z drugiej strony, to może być ostatnia szansa żeby kupić prawdziwego dwutakta! Ciężko w tym momencie gdybać, ale przecież Euro4 może (choć nie musi) utemperować nasze kochane offroadówki. Oczywiście nie jest też żadną tajemnicą, że producent wyczynowych motocykli sportowych pozostawi zapewne furtki do oddławienia silników (jak ma to miejsce obecnie w serii EXC), tak aby te mogły oddychać pełną piersią…

Chcąc czy nie, pewnikiem jest też, że wtrysk skomplikuje konstrukcję dwusuwa. Zresztą, dla KTMa na chwilę obecną największym problemem jest fakt, że dwusuw na wtrysku nie będzie wiele tańszy niż 4T. Garażowe grzebanie? Zapomnij. Utopienie motocykla w lesie, wysuszenie i ogień dalej? Nie będzie już takiej opcji.

To jak? Wstrzymasz się i poczekasz na rewolucję, czy gonisz do sklepu kupić ostatniego prawdziwego dwutakta?

Zdjęcia
2015 enduro ktm guma2015 enduro ktm extreme enduro
2015 enduro ktm miedzy drzewami2015 enduro ktm extreme
2015 enduro ktm piekna guma2015 enduro ktm podjazd
2015 enduro ktm popisy2015 enduro ktm stoppie
2015 enduro ktm w karpatach2015 enduro ktm w lesie
2015 ktm enduro karpaty kamienie2015 ktm enduro karpaty w tle
2015 ktm enduro pod tama2015 ktm enduro po kamieniach
2015 ktm enduro rumunskie kamienie2015 ktm enduro skok
2015 ktm enduro tama2015 ktm enduro woda winkiel
enduro 2015 rumuniaenduro ktm na 2015
ktm co ja tutaj robiektm enduro tama rumunia
ktm exc 2015 lasktm exc 2015 mini skok
ktm exc 2015 rumunski lasktm exc 350 2015 do zakretu
ktm exc 350 2015 lasktm exc 350 2015 na gumie
ktm exc 350 2015 przeszkodyktm exc 350 2015 przez kamienie
ktm exc 350 2015 w lesiektm rumunia 125EXC MY15
ktm rumunia 125 akcjaktm rumunia 250EXC MY15
ktm rumunia 250 exc 2015ktm rumunia 250 exc akcja
ktm rumunia 300EXC MY15ktm rumunia 300 exc akcja
ktm rumunia 350EXCF MY15ktm rumunia 350 excf 2015
ktm rumunia 450EXC MY15ktm rumunia excf350 2015
ktm rumunia exc 300 2015ktm rumunia exc 450 2015
ktm rumunia MY15ktm rumunia nowy sixdays
ktm rumunia Racebikektm modele 2015 rumunia
enduro rumunia exc w lesieenduro rumunia w lesie
enduro rumunia pelnym ogniemenduro rumunia ktm exc
ktm kierowca testowy excktm exc 2015 woda
ktm kierowca testowy enduroenduro rumunia skok
ktm kierowca testowy kosmosktm kierowca testowy w rumunii
ktm exc 2015 zaciskktm 2015 exc jednostka
ktm exc six days boczkiktm exc six days na 2015
Komentarze 4
Pokaż wszystkie komentarze
Autor:A Ty? 25/06/2014 22:36

Gonię.

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę