Jechał motocyklem na jednym kole, a za nim jechał radiowóz. Kumulacja przewinień we Wrocławiu
Wrocławska drogówka zatrzymała 20-latka, który popisywał się swoimi umiejętnościami stunterskimi tuż przed maską nieoznakowanego radiowozu. Po zatrzymaniu okazało się, że jazda na jednym kole przed przejściem dla pieszych stanowiła dopiero początek listy przewinień.
W ostatnich dniach patrol wrocławskiej drogówki, który poruszał się ul. Kazimierza Wielkiego, zatrzymał 20-letniego motocyklistę. Ten postanowił uskuteczniać stunterskie sztuczki tuż przed maską nieoznakowanego radiowozu. Jednym z popisowych tricków był przejazd przez przejście dla pieszych na jednym kole, stojąc na siedzeniu motocykla. Na tym jednak jego problemy się nie kończą.
Jak informuje asp. Aleksandra Pieprzycka z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, młody akrobata nie posiada uprawnień do prowadzenia motocykli. Sam motocykl miał zamontowane tzw. tablice kolekcjonerskie, co obecnie jest traktowane jako przestępstwo, a do tego nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC i ważnego badania technicznego. Jednoślad odholowano na policyjny parking.
Z informacji prasowej wiadomo tylko tyle, że 20-latek został ukarany mandatem w wysokości 4700 zł, a na jego konto trafiło 18 pkt. karnych. Można jednak przyjąć, że to dopiero początek problemów. Korzystanie z tablic kolekcjonerskich od niedawna jest traktowane na równi z fałszerstwem. Do tego dochodzi brak ubezpieczenia OC, którym zapewne z chęcią zainteresuje się Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.
To zatrzymanie jest dobrą okazją, by przypomnieć, że jeszcze niedawno głośno mówiło się, że rząd zamierza surowo karać m.in. za jazdę na jednym kole i drift. Takie zachowania miałyby być karane mandatem w wysokości 1500 zł oraz zatrzymaniem prawa jazdy na 3 m-ce. Ostatnie informacje na temat zmian w przepisach pochodzą z początku lipca, kiedy to projekt trafił do sejmu, a następnie ślad po nim zaginął. Obecnie takie zachowania mogą być podciągane pod stwarzanie zagrożenia w ruchu lądowym i karane mandatem w wysokości od 20 do 5 tys. zł.
Poniżej możecie zobaczyć fragment nagrania z policyjnego rejestratora, na którym widać część popisów zatrzymanego 20-latka.


Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze