Import prywatny motocykli - punkty widzenia - strona 3
|
USA to nie UE Warto wiedzieć, że rynek europejski i amerykański różni nie tylko położenie geograficzne. Oba te obszary mają osobne standardy, osobne procedury homologacji i prawodawstwo w zakresie norm bezpieczeństwa. Wielu amerykańskich producentów postrzega Europę, jako rynek marginalny, dlatego nawet nie podejmuje się uzyskania europejskich certyfikatów CE, traktując to jako zbędny koszt. Warto o tym wiedzieć, gdy się sprzedaje, lub kupuje wyposażenie dla motocyklistów. Kaski i odzież bez odpowiedniej certyfikacji to potencjalnie poważny problem. Gdy w wypadku zginie lub straci zdrowie motocyklista mający na głowie niecertyfikowany kask, to osobiście nie chciałbym być w skórze sprzedawcy tego kasku. Jeśli rodzina pokrzywdzonego ma wystarczająco dużo samozaparcia, aby brnąć przez polski wymiar sprawiedliwości, to bardzo prawdopodobny jest wyrok skazujący na sprzedawcę. Jest on bowiem zobligowany do sprzedaży towarów spełniających krajowe standardy. Tutaj ponownie sięgamy do źródła i pytamy o zdanie Huberta Czerpaka, właściciela sklepu Livefast specjalizującego się między innymi w imporcie akcesoriów motocyklowych zza oceanu. Reklama KTM 125 Duke vs 390 Duke 2026. Który pasuje do ciebie lepiej i dlaczego odpowiedź nie jest oczywistaKTM konsekwentnie buduje klasę swoich nakedów, a obecny rok przynosi kolejny rozdział w wykonaniu 125 Duke i 390 Duke. Oba motocykle dzielą tę samą filozofię, podobne ramy i tę samą agresywną stylistykę, ale różnice też są niemałe. Czy można porównywać te maszyny? POZNAJ MOTOCYKLE, KTÓRE DAJĄ FRAJDĘ! »Plusy dodatnie i plusy ujemne Zwolennicy oficjalnych importerów i zwolennicy prywatnego importu mogliby długo przerzucać się argumentami. Niemniej jednak sprawa jest dosyć prosta. Podstawowa zaleta kupowania poza siecią dealerską, tudzież sprowadzania motocykla zza granicy to niższa cena. Koniec kropka. Innych zalet tutaj trudno się dopatrzyć. Wad jest zdecydowanie więcej. Przede wszystkim utrata fabrycznej gwarancji i opieki asisstance. Odcięcie od możliwości wzięcia udziału w oficjalnych akcjach serwisowych, brak oryginalnych dokumentów, obniżenie wartości pojazdu przy odsprzedaży. Często tej pojawiają się problemy z dokumentacją i rejestracją motocykli, o jakiej wspomniał w rozmowie z nami Adam Badziak. Jak to wygląda na konkretnych liczbach? Suzuki GSR600 w ofercie IH-U A. Bogusławski kosztuje 21000 zł. Ten sam motocykl u autoryzowanego dealera, np. w POLand POSITION kosztuje 28500 zł. Daje to 7500 różnicy, czyli sporo jak na popularny pojazd. Nowa R1 oficjalnie u dealera kosztuje 48900, natomiast na Internecie znaleźć można firmy oferujące ten motocykl sprowadzany z USA nowy, w fabrycznej skrzyni w cenie 37-38 tyś PLN. To ponad 10 tyś zł różnicy, przy czym należy wziąć pod uwagę, że nie tak całkiem dawno R1 w polskim salonie kosztowała blisko 55 tyś zł, co czyniło różnicę w cenie bardzo dużą. Generalnie rzecz biorąc im droższy motocykl, tym większa różnica w cenie. Diabeł często jednak tkwi w szczegółach. Na wspomnianego GSR600 można otrzymać kupon na dowolne akcesoria o wartości 3500 zł, który czyni różnicę znacznie mniejszą. Podobnie sprawa wygląda w przypadku innych importerów, gdzie w salonach znaleźć można wiele promocji, możliwość jazdy motocyklami testowymi i innych form zachęty dla klienta do zrobienia zakupów właśnie w autoryzowanym salonie. Nasze podsumowanie Skąd w ogóle powstał w naszym kraju ten temat i czemu jest on tak widoczny i palący? Przyczyna jest jedna - ciągle jesteśmy biedni. Ten stan rzeczy prowadzi do sytuacji, w której ludzie których wyobraźnię i chęć konsumpcji rozbudziły machiny marketingowe wielkich koncernów są zaledwie na wyciągnięcie ręki od upragnionego, nowego, błyszczącego motocykla. Aby go zdobyć często sięgają właśnie do oferty nieoficjalnych importerów, oszczędzając znaczne kwoty za cenę ryzyka awarii pojazdu i kłopotów z jego późniejszą naprawą. Nie trzeba specjalnie tęgiej głowy, aby uznać racje każdej ze stron. Importerów oficjalnych irytuje prywatny handel, jako niszczący ich wysiłki w kierunku zapewnienia jak najlepszej obsługi klienta, rozwoju sieci dealerskiej i osiągania przy tym wszystkim odpowiednich zysków. Klienci z kolei bulwersują się, że przy niższych zarobkach muszą płacić za motocykle i wyposażenie do nich więcej, niż motocykliści w zachodniej Europie i często blisko dwukrotnie więcej, niż Amerykanie. Dlatego też trudno potępiać motocyklistów za szukanie oszczędności w sytuacji gdy po wyjechaniu z salonu będą gnębieni w tym kraju najdroższymi na świecie opłatami za korzystanie z autostrad, horrendalnie wysokimi cenami paliwa i morderczymi stawkami ubezpieczeniowymi za jednoślady. Właśnie dlatego gdzieś między tymi przeciwstawnymi racjami znalazła się rynkowa nisza dla importerów prywatnych. Zanim jednak ktokolwiek zdecyduje się skorzystać z oferty poza oficjalną siecią dealerską sugerujemy dokładnie wszystko przeliczyć. Oszczędności poczynione na zakupie mogą w ostatecznym rozrachunku okazać się iluzoryczne. |
|















Komentarze 26
Poka¿ wszystkie komentarzeWitam,od 5 lat zajmuje sie zawodowo sprowadzaniem samochodow i motocykli z Usa.Pomagam zalatwic wszystkie formalnosci. Zapraszam gsxr3@wp.pl Pozdrawiam Pawel
OdpowiedzJA TEZ SPROWADZILEM YAMAHE R1 2007 Z USA ZA30 TYS ZL JESTEM SUPER ZADOWOLONY A MILE I FARANHAJTY MOZNA PRZELACZYC JEDNYM NACISNIECIEM GUZIKA CO NAJMNIEJ WYGRALEM NA TYM DOBRY KOMBINEZON KASK ITP.
OdpowiedzWitam Wszystkich motocyklistów i tych którzy chc± nimi byæ. Posiadam motocykl ze Stanów Gsxr 1000 rok 2007, kupiony jako nowy za ok.30 tys. pln, w salonie kosztowa³by mnie ok 50 tys. pln. Niczym ...
OdpowiedzSzanowny Pan cytowany w artykule pisz±cy o znanych mu przypadkach ,i¿ motocykle sprowadzane prywatnie s± nie do koñca zgodnie z prawem oglêdnie pisz±c obs³ugiwane aby zosta³y wprowadzone na rynek ...
Odpowiedzdziekuje wszystkim "nieautoryzowanym" bo my motocyklisci mamy wiekszy wybór i byæ mo¿e bez Was skazani byliby¶my na jeszcze wy¿sze ceny u nieskazitelnych dealerów.
OdpowiedzNiestety kupno w autoryzowanym salonie tez nie daje gwarancji stabilno¶ci f-my,przyk³adem mo¿e byæ Honda.Przedstawiciel narzuci³ salonom bezsensowne warunki zakupu i np. salonu w Katowicach ju¿ nie...
Odpowiedz