Ile wypadków z udziałem motocyklistów powodują… motocykliści?
Opolska policja podsumowała mijający sezon motocyklowy. Co prawda dane jednego województwa nie są reprezentatywne dla całego kraju, ale prawdopodobnie sygnalizują nam pewną tendencję.
Chodzi o to, że liczba wypadków z udziałem motocyklistów spada. Ale "udział" to nie to samo, co "sprawca". W tym aspekcie dane okazują się bardzo interesujące.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Jak podaje policja, w województwie opolskim odnotowano w bieżącym sezonie 28 wypadków z udziałem motocyklistów oraz 81 kolizji drogowych. Rannych zostało 25 osób, niestety czterech motocyklistów zginęło.
Dla porównania, w zeszłym roku (2021) mundurowi z woj. opolskiego naliczyli 38 wypadków z udziałem motocyklistów i 90 kolizji drogowych. W wyniku tych zdarzeń poszkodowanych zostało 29 osób. Zginęło 10 motocyklistów.
Jednocześnie Komenda Wojewódzka Policji w Opolu zwraca uwagę, że aż 40 proc. wypadków z udziałem motocyklistów zostało spowodowanych przez kierowców innych pojazdów. To bardzo dużo, chociaż warto spojrzeć na problem nieco szerzej.
Z badania Politechniki Warszawskiej opublikowanego w 2017 roku wynika, że pięć lat temu aż 74 proc. wypadków z udziałem motocyklistów powodowali zmotoryzowani siedzący za kółkiem pozostałych pojazdów. W zeszłym roku 51 proc. To oczywiście dane dla całego kraju, ale chyba możemy założyć, że 40 proc. odnotowane w województwie opolskim, będzie mniej więcej odzwierciedlać tegoroczny wynik dla całej Polski.
Mówiąc prościej, spada liczba wypadków, poszkodowanych i ofiar śmiertelnych, a jednocześnie rośnie uważność innych uczestników dróg, co ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo motocyklistów. To dobra wiadomość.
Oczywiście można też uznać na podstawie powyższych danych, że to motocykliści stają się sprawcami większej liczby wypadków, ale pamiętajmy, że wypadków, poszkodowanych i ofiar jest sumarycznie mniej, a nie więcej. A fakt, że te drogowe zdarzenia są procentowo częściej efektem działania motocyklisty, a nie kierowcy samochodu, paradoksalnie napawa optymizmem - bo daje kontrolę nam, motocyklistom. I to od nas częściej zależy, jak rozwinie się sytuacja.
Pozostawię Was z tym dylematem, chociaż dodam jeszcze mój ulubiony cytat ze Stana Lee, wpasowujący się w ten problem: "Z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność".







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze