Google Maps w koñcu ogarnê³o ustawienia. Ma³a zmiana, du¿y efekt. Co poprawiono tym razem?
Najnowsza aktualizacja co prawda nie jest rewolucją i nie zmienia samego prowadzenia po trasie, ale za to porządkuje chaos, który przez lata narastał w jednym z kluczowych miejsc aplikacji, czyli w ustawieniach.
Nowa wersja Map na Androidzie wprowadza świeży, uporządkowany układ ustawień, w którym wszystko wreszcie ma swoje logiczne miejsce. Zamiast długiej listy opcji pojawił się sensowny podział na kategorie odpowiadające temu, jak faktycznie korzysta się z nawigacji. Można szybko wejść w ustawienia związane z samą jazdą, wyglądem mapy, pojazdami, prywatnością czy powiadomieniami, bez nerwowego przewijania i szukania na oślep. Całość mocno przypomina układ znany z wersji desktopowej, co sprawia, że obsługa staje się bardziej intuicyjna.
Z punktu widzenia samej jazdy nic się nie zmienia. Trasy są prowadzone tak samo, komunikaty działają identycznie, a mapa zachowuje się dokładnie jak wcześniej. Różnica pojawia się wtedy, gdy chcesz dopasować aplikację do własnych potrzeb. Zmiana trybu nawigacji, przełączenie widoku czy korekta ustawień powiadomień zajmuje teraz znacznie mniej czasu, a to przecież dla kluczowe również dla motocyklistów, bo oznacza mniej rozpraszania i mniej klikania w trakcie postoju czy tankowania.
Nowy układ ustawień trafia do użytkowników wraz z wersją Google Maps oznaczoną numerem 25.9. Warto jednak pamiętać, że Google wdraża tę zmianę po stronie serwera, więc nawet po aktualizacji aplikacji nie każdy zobaczy ją od razu. Proces odbywa się etapami i sukcesywnie obejmuje kolejne urządzenia. Sprawdzenie, czy dana wersja jest już aktywna, jest banalnie proste. Wystarczy uruchomić aplikację, dotknąć zdjęcia profilowego i wejść w ustawienia. Jeśli zobaczysz wyraźny podział na sekcje, masz nowy interfejs.
Użytkownicy iPhone’ów mają jeszcze lepiej, bo w ich przypadku taki porządek w ustawieniach pojawił się już wcześniej. To właśnie dlatego ta aktualizacja praktycznie nie dotyczy Ios. Swoją drogą, ostatnie dwanaście miesięcy w Google Maps oznacza całkiem sporo zmian. Aplikacja dostała kilka konkretnych usprawnień, które realnie wpływają na bezpieczeństwo i komfort jazdy. Jednym z kluczowych elementów było przebudowanie systemu zgłaszania zdarzeń drogowych. Dodawanie informacji o wypadkach, kontrolach policji, przeszkodach na drodze czy zwężeniach stało się szybsze i bardziej intuicyjne. Komunikaty są czytelniejsze i lepiej ujednolicone, co dla motocyklistów ma ogromne znaczenie, bo każde wcześniejsze ostrzeżenie może oznaczać uniknięcie niebezpiecznej sytuacji.
Google mocniej dopracowało również prowadzenie pasami ruchu. W wielu miejscach aplikacja nie tylko informuje o skręcie, ale jasno wskazuje konkretny pas, który należy zająć. W zatłoczonych miastach i na rozbudowanych węzłach drogowych robi to ogromną różnicę, szczególnie na jednośladzie, gdzie nagłe zmiany pasa bywają ryzykowne.
Poprawiono także prezentację tras alternatywnych. Porównanie czasu przejazdu, długości drogi i aktualnych warunków jest teraz bardziej czytelne, dzięki czemu decyzja o objeździe korka zapada szybciej i z mniejszą dawką frustracji. To samo dotyczy trybu tras oszczędnych, który w ostatnich miesiącach wyraźnie dojrzał. Algorytmy coraz częściej biorą pod uwagę płynność ruchu i liczbę zatrzymań, a nie tylko suchy dystans, co sprawia, że proponowane warianty mają więcej sensu także dla motocyklistów.
Na plus należy zapisać również usprawnienia w mapach offline. Pobierane obszary są aktualizowane sprawniej, a aplikacja lepiej odnajduje się po utracie zasięgu i szybciej wyznacza nową trasę. Dla osób jeżdżących poza miastami, w górach czy po bocznych drogach to jedna z tych zmian, które docenia się dopiero w terenie.
Na koniec przypomnę jeszcze, że w tle tych wszystkich zmian zaszły też delikatne korekty wizualne. Kolory, kontrast i oznaczenia dróg zostały lekko zmienione, dzięki czemu mapa jest czytelniejsza w pełnym słońcu i podczas jazdy z uchwytem na kierownicy. Suma tych drobnych poprawek sprawia, że Google Maps staje się narzędziem coraz lepiej dopasowanym do realiów jazdy, a wcale niemało tych usprawnień oznacza lepsze działanie paki dla właścicieli dwóch kół. I o to chodzi.


Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze