Francja rozprawia siê "rodeo" - ulicznymi, nielegalnymi wy¶cigami na szybkich motocyklach
Francuskie władze zapowiedziały rozprawienie się z nielegalnymi ulicznymi wyścigami, zwanymi w kraju nad Sekwaną "rodeo". Skala zjawiska znacznie wzrosła w trakcie pandemii. Młodzi ludzie ścigają się ze sobą z dużą prędkością na publicznych drogach, zwykle w nocy i na motocyklach.
Minister spraw wewnętrznych Christopher Castaner powiedział, że władze muszą przyjąć "bardziej ambitne" podejście do tego zjawiska, podkreślając jednocześnie, że wzrost liczby interwencji policji nie wynika wyłącznie ze wzrostu liczby incydentów, ale raczej ze zmiany organizacji i liczby uczestników nielegalnych wyścigów.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
"Grupy angażujące się w nielegalne wyścigi uliczne zwiększyły swoje rozmiary, co stanowi kolejne naruszenie prawa" - powiedział minister, dodając, że w okresie ścisłej blokady Francji od 17 marca do 11 maja odnotowano następnych 337 incydentów tego rodzaju.
Sytuacja staje się również niebezpieczna dla stróżów prawa. Podczas jednego z wyścigów na obwodnicy Paryża doszło do incydentu z udziałem policjanta próbującego zatrzymać 30-osobową grupę na motocyklach. Funkcjonariusz został ranny i trafił do szpitala.
Minister oczekuje od francuskich organów ścigania bardziej zdecydowanych działań. Co prawda nowe prawo uchwalone w 2018 r. dało policji więcej uprawnień do interwencji i przekształciło wyścigi uliczne w przestępstwo karane grzywną w wysokości 30 000 euro i do dwóch lat więzienia, ale policja ma problemy z wyegzekwowaniem prawa.
Od wejścia w życie nowych przepisów, służby porządkowe podjęły co prawda ponad 60 tysięcy interwencji dotyczących "rodeo", ale ukarały tylko niecałe 6,5 tys. sprawców. Pobłażliwość policji sprawa, że skala zjawiska rośnie.
Ale to ma się skończyć, bo nadszedł czas na "nowy, szerszy plan działania, który jest jeszcze bardziej ambitny niż ustawa z 2018 roku" - powiedział Castaner. Minister poprosił posłów partii rządzącej Natalię Pouzyreff i Catherine Osson o przygotowanie propozycji politycznych.
Castaner powiedział również, że istnieje potrzeba większej pracy prewencyjnej i że powinna ona być prowadzona w partnerstwie z władzami lokalnymi i stowarzyszeniami.
Czy francuscy urzędnicy i policja powstrzymają żywioł ulicznych wyścigów? Wątpię. Może zamiast karać, lepiej byłoby usystematyzować i spróbować skanalizować ten żywioł w ujęte zasadami ramy? Ale to wymagałoby gigantycznej pracy i nakładów finansowych. Niestety karać jest prościej i łatwiej.







Komentarze 1
Poka¿ wszystkie komentarze"Mo¿e zamiast karaæ, lepiej by³oby usystematyzowaæ i spróbowaæ skanalizowaæ ten ¿ywio³ w ujête zasadami ramy?" - tzn ze jak, scigac sie bedzie wolno tylko w okreslonych godzinach, albo max do 70 ...
OdpowiedzOd ¶cigania siê jest tor. Droga publiczna nie jest torem wy¶cigowym. Jak kierowca nie opanuje maszyny, obojêtnie motocykla/samochodu na torze, to ryzykuje g³ównie swoje zdrowie, na drodze publicznej zagro¿eni s± inni uczestnicy. Polecam tor i szkolenie z jazdy w³a¶nie na torze, pod okiem instruktorów, bardzo rozszerza spojrzenie na "wy¶cigi" uliczne i pozwala z pokor± spojrzeæ na w³asne umiejêtno¶ci, których z regu³y jeste¶my bardzo pewni.
Odpowiedz