Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 146
Pokaż wszystkie komentarzeDrogi czytelniku. Tu nie o to, od czego kto zaczyna. Jeżeli o mnie chodzi, nauka jazdy może odbywać się na V-maxie a egzamin na Boss Hossie. Przesłaniem tegoż tekstu miała być swoista analiza debiutujących w Polsce pojemności 250. Tak, wiem, było ich kilka wcześniej, ale tysięcy zapewne się nie naliczyłeś. Obierając ziemniaki nie używasz maczety. Wiesz co mam na myśli? Cena, wiem. Kilka lat temu skutery były dla bogatych dzieciaków. Wyjrzyj teraz na ulicę :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzCzy wszystko powyżej niż te Twoje "250" to już coś nieosiągalnego dla tego kraju? Dlaczego nikt jeszcze się nie nauczył, że Polska to nie dokońca takie zadupie jak za czasów stanu wojennego? Skoro coś wyprodukowano, to jest to dla ludzi. Polak - też człowiek. Więc przestańcie zazdrościć, że sami zaczynaliście od motorynki czy Simsona.
Odpowiedz