tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Dakar etap 10 - piekło Krzysztofa Hołowczyca
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Dakar etap 10 - piekło Krzysztofa Hołowczyca

Autor: Łukasz „Boczo” Tomanek 2012.01.12, 10:33 Drukuj

Krzysztof Hołowczyc bohatersko przedzierał się przez kolejne etapy rajdu, plasując się na coraz to wyższych pozycjach. Nawet dachowanie nie okazało się czymś specjalnie poważnym dla teamu Hołowczyc/Fortin. Niestety, jeśli może się wydarzyć coś złego, to się wydarzy…

Krzysztof Hołowczyc do dziesiątego etapu Rajdu Dakar przystąpił z czwartej pozycji jednocześnie plasując się na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej rajdu. Na 48 kilometrze odcinka specjalnego Mini All 4 Racing stanęło. Pękł przewód wspomagania kierownicy, jednocześnie wyłączając hydrauliczny układ służący do podnoszenia auta w przypadku zakopania. Załoga ORLEN Team próbowała wyeliminować awarię na własną rękę. Po godzinie walki udało się jej powrócić do rywalizacji, jednak bez układu wspomagania kierownicy. Odcinek specjalny prowadził po wydmach i fesz-feszu, w takich warunkach nie dało się szybko jechać. Trudno sterowne auto dość szybko zakopało się ponownie. Przejeżdżający samochód innej ekipy wziął załogę ORLEN Team na hol, jednak w jednym w bardzo wymagających miejsce trasy zerwała się lina i Mini utknęło na 232 kilometrze w wydmie. Nie było możliwości wyciągnięcia auta. Załoga musiała czekać na pomoc samochodu T4. Wspólnie z jego załogą próbuje doprowadzić Mini do mety. Jeśli się to uda, Krzysztof Hołowczyc będzie mógł jutro kontynuować ściganie w rajdzie, jednak strata czasowa najprawdopodobniej wykluczy załogę z walki o wysokie pozycje.

"Drugi raz z rzędu omija mnie podium. Przyczyną był mały przewód od wspomagania układu kierowniczego i jednocześnie hydraulicznego systemu podnoszenia samochodu w razie zakopania w ciężkim terenie. Ten przewód pękł i wypłynął z niego olej, nie miałem wspomagania przez wiele godzin walcząc po bardzo wymagających wydmach. Nie czuję rąk. Nie mogąc skręcać nie byliśmy w stanie ominąć ciężarówek stojących jedna przy drugiej. Stanęliśmy i się zakopaliśmy. Jedna z ciężarówek próbowała nas wyciągnąć, wtedy strzeliła lina i niczym pocisk uderzyła w naszą chłodnicę przebijając ją. Nie mogliśmy nic zrobić, musieliśmy czekać wiele godzin na samochód T4. Dla mnie rajd w zasadzie się już skończył, przyjechałem tutaj by walczyć o zwycięstwo, kiedy Robby Gordon został zdyskwalifikowany byliśmy na 2. miejscu, a tymczasem strata spowodowana tą awarią zniszczyła nasze marzenia. Oczywiście wsiadam jutro za kierownicę i walczę. Będę jechał dla zespołu natomiast ten rajd nie będzie sprawiał mi już tyle radości" – powiedział Krzysztof Hołowczyc

"Prawdziwi fighterzy nigdy się nie poddają. W tym rajdzie już prowadziliśmy, osiągnęliśmy również zwycięstwo etapowe, teraz przydarzyła nam się awaria. Wiemy, że ta awaria nie jest z naszej winy i to jest bardzo frustrujące. Jesteśmy jednak cały czas w rajdzie. Jutro musimy się skoncentrować na drodze i wiemy, że to będzie trudne. Ale taki jest sport, mamy 21. pozycję startową i jedziemy dalej" – dodał Jean-Marc Fortin. 

W tej sytuacji najlepszy czas na etapie uzyskał Nani Roma, drugi był Stephane Peterhansel (+0’21), a trzeci Ginel De Villiers (+7’44). Roma awansował na drugie miejsce w generalce, jest 19’5 za liderem - Stephanem Peterhanselem. Trzeci jest Robby Gordon, który jednak został wczoraj oficjalnie zdyskwalifikowany ze względu na niezgodność specyfikacji technicznej Hummera z regulaminem. Do etapu przystąpił i został sklasyfikowany dzięki złożonemu odwołaniu. Organizator zdecyduje, czy Amerykanin będzie mógł kontynuować walkę o zwycięstwo.

Najszybszym motocyklistą dziesiątego etapu został Hiszpan Bort Barreda, który wyprzedził swojego rodaka Marca Comę o 1’32 oraz 3’39 Francuza Cyrila Despres. Francuz pozostaje liderem rajdu, jego przewaga nad Comą skurczyła się jednak wyłącznie do 21 sekund. Spośród ORLEN Team znów szybko jechał Jacek Czachor. Kapitan zespołu zanotował 20 czas i awansował na 14. pozycję w rajdzie.

"W tym rajdzie wystartowało wielu czołowych zawodników z różnych dyscyplin. KTM wypuścił motocykl w wysokiej, podobnej do mojego specyfikacji, który jest ogólnodostępny. Stąd tak duża konkurencja i walka o każdą sekundę w czubie stawki. Nie pamiętam takiego rajdu, żeby aż tak wielu zawodników wciąż się ścigało po dziesięciu dniach. Muszę cały czas kontrolować tempo, żeby trzymać swoją pozycję. Dzisiejszy etap rozpocząłem szybko, później zaczęły się wydmy, pod koniec których trochę pobłądziłem. W dalszej części nawigacja również nie należała do najłatwiejszych. Cały czas wszyscy zawodnicy czują oddech konkurencji na tylnym kole i musimy jechać bardzo skoncentrowani" – komentował Jacek Czachor.

Jutro Jacek Czachor zamierza skorzystać ponownie z przysługującego mu prawa startu z wyższej pozycji niż wynika to z zajętego na etapie miejsca. Marek Dąbrowski błądził dziś na trasie, na odcinku był 52. W wynikach łącznych jest 34.

"Jestem już bardzo zmęczony dziesięciodniową rywalizacją, która daje się fizycznie we znaki. Dzisiaj mocno pobłądziłem na odcinku specjalnym i nadłożyłem sporo kilometrów. To dodatkowo potęguje zmęczenie. Jutro jednak znowu trzeba jechać, będę cisnął, gdyż bardzo chce zobaczyć metę w Limie i to jest mój główny cel" – komentował Marek Dąbrowski.

Kolejny etap rajdu do terytorium Peru. Start w Aricy, finisz w Areqiupy. Trasa została podzielona na dwa odcinki specjalne (534 km dla motocykli i 478 km dla samochodów). Motocyklistów czeka także etap maratoński. Oznacza to, że zostanie dla nich wytyczone obozowisko, na które nie będą miały wstępu pojazdy assistance. Motocykliści nie będą mogli także zmieniać ogumienia między etapami. Przypomnijmy, że ostatni etap maratoński rozegrany został w 2007 roku (obóz Forum Zquid w Maroko).

Top 5 generalki

Motocykle

1 Coma
2 Despres
3 Rodrigues
4 Viladoms
5 Svitko

Samochody

1 Peterhansel/Cottret
2 Roma/PErin
3 Gordon/Campbell
4 De Villiers/Von Zitzewitz
5 Novitskiy/Schulz

Quady

1 Patronelli
2 Patronelli
3 Maffei
4 Casale
5 La Fuente

  NAS Analytics TAG

Zdjęcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    na górę