DGR znów z rekordem. Styl ratuje ¿ycie
Kiedy setki tysięcy motocyklistów z całego świata wbijają się w eleganckie stroje, zapinają guziki w marynarkach i ruszają na stylowych maszynach, wiadomo, że dzieje się coś wyjątkowego. Distinguished Gentleman’s Ride to coś więcej niż parada w stylu retro.
To globalna inicjatywa, która w tym roku znów pokazała swoją siłę, zbierając miliony dolarów na walkę z rakiem prostaty i wsparcie zdrowia psychicznego mężczyzn. W sezonie 2025 padły naprawdę konkretne liczby.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
W wydarzeniu wzięło udział aż 127 504 uczestników. Przeprowadzono 1 038 przejazdów w 108 krajach na całym globie. To nie są cyferki wyssane z palca, to realna mobilizacja społeczności, która z roku na rok pokazuje, jak motocykliści potrafią się zjednoczyć w szczytnym celu. Co więcej, nie trzeba zbierać zawrotnych sum, by mieć znaczenie. Jeden z uczestników, który w Meksyku był w czołówce darczyńców, zebrał nieco ponad 1100 dolarów. A to pokazuje, że każda złotówka się liczy, a każda osoba ma wpływ.
W sumie Distinguished Gentleman’s Ride w 2025 roku uzbierał 7,3 miliona dolarów. To nie tylko imponujący wynik jednego roku, ale część większej historii. Od początku istnienia, czyli od 2012 roku, organizacja dobiła już do 60,31 miliona dolarów. Te pieniądze naprawdę zmieniają życie.
Mark Hawwa, pomysłodawca i założyciel tego wyjątkowego ruchu, nie kryje dumy z tego, co osiągnięto. Dla niego to nie tylko kwestia kwot, ale ludzi, którzy za nimi stoją. Mówi jasno, że to uczestnicy, gospodarze i darczyńcy są sercem DGR i to dzięki ich zaangażowaniu cała ta misja ma sens.
Jeśli chodzi o Polskę, skala przedsięwzięcia rośnie z roku na rok. W najnowszej edycji mieliśmy uczestników z 11 miast, czyli Białegostoku, Bydgoszczy, Grańska - Trójmiasta, Jastrzębia-Zdroju, Krakowa, Łodzi, Opola, Poznania, Radomia, Warszawy i Wrocławia. Niektóry ekipy były bardzo liczne. Na przykład Warszawa i Wrocław wystawiły po trzy setki eleganckich motocyklistów.
Nie miałeś okazji brać udziału w Gentleman’s Ride? Rozważ to przy kolejnej okazji. Wystarczy marynarka, krawat, klasyczny motocykl i dobre chęci. Co prawda najbliższa edycja dopiero za rok, ale warto czekać. Po prostu nie ma drugiej takiej imprezy, o takim zasięgu.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze