Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 79
Pokaż wszystkie komentarzeCzemu tak się dzieje? To proste.łatwiej jest przejść obok czegoś co nas nie dotyczy niż pomóc. Choćby wezwać pogotowie.Ale po co? Żeby ktoś nas później ciągał na świadka? Tak myśli większość gapiów. Spróbujcie poprosić gapiów o podanie danych jako świadków !!! Nie ma ich w jednej chwili.Znikają bez śladu.Ja również jeżdżę motocyklem i razem z ludźmi z Lubelskiego Stowarzyszenia Motocyklistów zorganizowaliśmy kurs Ratownictwa Drogowego. Teraz mamy już przygotowanie praktyczne ,które kilkakrotnie się przydało. I nie tylko w przypadku motocyklistów.Pomagaliśmy także kierowcom 4oo. Nie dzielimy bowiem poszkodowany na tych z moto i tych z puszki.Kierowcy samochodów niestety tak.Przy którejś stłuczce puszkarz był zaszokowany ,że motocykliści w żółtych kamizelkach z napisem RATOWNIK DROGOWY pomagali także jemu. Chciał nam płacić. Za co? Za pomoc? Pomaga się bezinteresownie. Szczególnie w takich przypadkach.
OdpowiedzBrak odpowiedzi do tego komentarza