Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 560
Pokaż wszystkie komentarzeCo myślicie o laskach na motorach? Macie jakieś takie myśli typu ja pierdziu laska na motorze lol itp? Jstem typem dziewczyny,którą kręci motoryzacja.. I owa Yamaszka wpadła mi w oko. Lecz w polsce kosztuje ona ok 13, 000 zł. Co myślicie o sprowadzeniu jej z zagranicy? Może będzie taniej? Jak coś mój numer gg : 7045069 Pozdrawiam.. :*
OdpowiedzMucha Konstancin-dla mnie bardzo podobają się dziewczyny na motocyklach :) Co do sprowadzenia jej z zagranicy- Sam mam Tzr z 2000r. w innej obudowie niż ta na zdjęciach,kupiłem ją za 4 000 tyś. I po z małymi dodatkami wygląda naprawde świetnie:)
OdpowiedzNie radze sprowadzać sprowadzana jest słaba niż z Polski ponieważ móże mieć inny cylinder. pozdrawiam
OdpowiedzJa osobiście jestem jak najbardziej za kobietami na takich maszynach, i nie liczy sie tu moc. Od tego tygodnia jestem posiadaczem nowiutkiej Yamaszki. Jeśli chodzi o sam zakup sytuacja prezentuje się następująco: -używany kosztuje ok. 7tys - nowy 13tys -nowy ma 2 lata gwarancji - po 2 latach sprzedaż w cenie ok. 9tyś. -używany nie jest pewny - takie rzeczy jak połamana rama itp. rzeczy ciężko jest dostrzec -po przebiciu pewnej bariery w KM części będą krzyczeć: "napraw mnie! wymień mnie!" - obliczając to w salonie Yamahy, wraz ze znajomym (szef salony) doszliśmy do wniosku, że zaoszczędził bym tylko i wyłącznie 1000 zł A więc co się bardziej opłaca? Sama zdecyduj.
Odpowiedz