tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Budżetowe ściganie od kuchni - zaczynamy
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Budżetowe ściganie od kuchni - zaczynamy

Autor: Kamil Łabieniec 2015.05.18, 15:26 10 Drukuj

Czy da się skromnymi środkami wystartować w wyścigach motocyklowych? Czym rzeczywiście są i jak wyglądają od kuchni amatorskie wyścigi motocyklowe? Jak przygotować się do startów? W jaki sposób pozyskać środki na sfinansowanie swojej pasji? Gdzie i jak ćwiczyć przed zawodami? Jakie zawody mamy do dyspozycji?

Wyścigi motocyklowe - to hasło spędza sen z powiek niejednemu motocykliście, który uległ tej pasji, ma chęci i marzenia aby zostać zawodnikiem sportów motorowych, jednak brak mu kilku kluczowych czynników. Pasja, marzenia i chęci to jedno, życie i realia z jakimi przyjdzie zmierzyć się potencjalnemu amatorowi to drugie. O ile przyszły zawodnik za czasów młodości ma możliwość rozwijania swojej sportowej pasji (czytaj: ma szczęście posiadać rodziców, którzy podzielają jego zainteresowania, a ponadto są w stanie je realizować zarówno finansowo, jak i menedżersko), o tyle życie brutalnie sprowadza go na ziemię. W sporcie takim jak wyścigi motocyklowe trzeba połączyć kilka elementów w całość, a to do łatwej sztuki nie należy.

Niestety pomimo częściowego spełnienia kilku z wyżej postawionych założeń, należę do tej drugiej, liczniejszej grupy “pechowców”. Czy jednak da się skromnymi środkami wystartować w tak wymagającym zarówno kondycyjnie, umiejętnościowo, finansowo i menedżersko sporcie? Czym rzeczywiście są, jak wyglądają „od kuchni” amatorskie wyścigi motocyklowe? Jak przygotować się do startów i w jaki sposób pozyskać środki na sfinansowanie swojej pasji? Gdzie i jak ćwiczyć przed zawodami? Wreszcie, jakie zawody mamy do dyspozycji?

Postawionych pytań mamy wiele. Jako amator startuję w pucharze kierowanym do amatorów. Jest to puchar Motoyoungtimer rozgrywany przy Pucharze Speed Day Trophy w ramach Otwartych Mistrzostw Okręgu Poznańskiego PZM na torze w Poznaniu. Dzisiaj postaram się przedstawić wam swoje podejście do tematu wyścigów.

Niestety nie jest mi dane zostać kierowcą zawodowym. Ze względu na mój wiek na zawodowstwo jest już niestety za późno. Nie jest jednak za późno na to, aby zostać zaawansowanym amatorem! Tak naprawdę mam dobrą wiadomość - w tym sporcie jest o tyle dobrze, że każdy z nas może nim zostać. Wcale nie trzeb być jurnym młodzieńcem, aby wziąć udział w rywalizacji na torze. Zdziwili byście się, ilu tylko pozornie „dziadków” objechało by nas na torowych winklach. Wbrew pozorom wcale nie trzeba także wielkich nakładów finansowych, co nie oznacza, że ten sport będziecie uprawiać za darmo.

W wieku 7. lat dzięki uprzejmości mojego brata miałem przyjemność skosztować mojego pierwszego w życiu kontaktu z motocyklem. Od tego momentu zaczęła się pisać moja życiowa przygoda ze spalinowymi jednośladami. Minęło jednak wiele lat, zanim mogłem realnie wpływać na kształt mojej życiowej pasji (właściwie mógłbym opisać to jako chorobę, na którą nie mam zamiaru szukać lekarstwa). Niestety, rodzice nie podzielali mojej pasji. Mijały lata, pracowałem w wakacje aby kupić pierwszy własny motocykl, a wizji sportu na motocyklach jak nie było, tak nie było. Cały czas jednak dążyłem do tego, aby jednak kiedyś spełnić swoje marzenia i wziąć udział w wyścigach motocyklowych. Te marzenia przyszło mi realizować w wieku, w którym powinienem raczej myśleć o założeniu rodziny, a nie realizowaniu niespełnionych marzeń z dzieciństwa. Na szczęście los pozwolił mi spotkać na swojej drodze drugą połówkę, która na szczęście myśli względnie podobnie do mnie i wspólnie realizujemy nasze motoryzacyjne fascynacje.

Moja historia wyścigowa zaczyna się zatem w 2014 roku, w którym to udało mi się odłożyć symboliczną kwotę i pojechać kilka razy na tor, a nawet raz wystartować w amatorskim wyścigu. Od tych kilku wyjazdów na Tor Poznań zmieniło się moje życie. Już nic nie było takie oczywiste poza tym, że uświadomiłem sobie, że tor to moje paliwo. Postanowiłem zgodnie z młodzieżową maksyma „spiąć pośladki”, stanąć na wysokości zadania i rzeczowo podejść do realizacji zadania na sezon 2015 – startu w pełnym sezonie wyścigowym.

Zabrałem się zatem do roboty i stworzyłem krótką, elektroniczną prezentację siebie i samych wyścigów jako takich, po czym zacząłem rozsyłać ją po wszystkich możliwych firmach z okolic mojego miejsca zamieszkania jak i całej Polski. Wiadomości wysłałem grubo ponad 100. Niestety jak można było się spodziewać odzew był zerowy. Zmieniłem zatem taktykę i zaprosiłem do współpracy firmy, które kooperują z firmą w której pracuję. I to było dobre posunięcie. Dzięki tym firmom mam częściowe wsparcie na realizację założeń przyjętych na sezon 2015. Oczywiście i tak muszę większą część całej zabawy pokryć z własnych środków, jednak jest już dużo łatwiej.

I oto jestem. 29-latek w amatorskich wyścigach motocyklowych. W sezonie 2015 startować będę w niedocenianym jak do tej pory, amatorskim Pucharze Motoyoungtimer organizowanym w ramach Otwartych Mistrzostw Okręgu Poznańskiego, realizowanych przez Polski Związek Motorowy na Torze Poznań. Pierwszy wyścig w ramach Pucharu Motoyoungtimer odbędzie się 18. czerwca na Torze Poznań. Jednak już 18 maja odbędą się inne zawody, kierowane także do amatorów, noszące nazwę Pucharu Speed Day Trophy. Mam ambicję startu w obydwu pucharach, a także podzielenia się z Wami przemyśleniami i wskazówkami jak realizować swoje motocyklowe pasje, jak przygotować sprzęt i siebie.

Nie mam sztabu zespołu wyścigowego za sobą. Jestem sam dla siebie trenerem, dietetykiem, mechanikiem, menedżerem i zawodnikiem. Postaram się zatem przekazać swoją wiedzę możliwie rzetelnie, aby młodzi adepci motocyklizmu mieli łatwiej. Aby wyścigi przyciągały amatorów sportowej jazdy z dróg publicznych na bezpieczne obiekty zamknięte. Nie mniej ważnym aspektem całego przedsięwzięcia jest dobra zabawa, kontakt ze wspaniałymi ludźmi ze świata motorsportu i traktowanie wyścigów z lekkim dystansem i przymrużeniem oka. Postęp moich osiągnięć, wskazówki, triki - taki mój mały amatorski tutorial wyścigowy, poznacie w kolejnych artykułach, które przez cały mój sezon wyścigowy będę starał się możliwie rzetelnie prezentować na łamach portalu i na które serdecznie Was zapraszam.

W sezonie 2015 będę jeździł na Suzuki GSX-R 600 K3. Na chwilę obecną wprowadziłem kolejne przeróbki:

  • K&N na dolocie
  • Power Commander 3 ze zmodyfikowaną mapą M307-502
  • Kompletny układ wydechowy Akrapovic
  • Quickshifter
  • Krótki rolgaz
  • Napęd 15/47 520
  • Biegi w rewersie
  • Przewody w oplocie stalowym
  • Zdemontowana zbędna elektronika i elementy wyposażenia
  • Stompgrip

W sezonie 2014 tym motocyklem w specyfikacji seryjnej osiągnąłem na Torze Poznań czas okrążenia na poziomie 1:54. Celem na ten sezon jest czas 1:47!

Przy okazji dziękuję za pomoc w realizacji założeń na sezon 2015 firmom, bez których realizacja przyjętego planu nie była by możliwa:

WINKHAUS – producent okuć do okien i drzwi
Glassolutions – producent szkła budowlanego
RenOmaX – najlepsza firma budowlana z Jeleniej Góry
Legato Motocykle – sklep motocyklowy
ASTOL – Fabryka Okien

Partnerem medialnym jest:

Ścigacz.pl – najszybszy portal motocyklowy
Jelonka.com – regionalny portal informacyjny

Oficjalny fanpage Kamila Profil w Castrol #BeThe1

NAS Analytics TAG

NAS Analytics TAG
Zdjęcia
NAS Analytics TAG
Komentarze 6
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama

sklep Ścigacz

    NAS Analytics TAG
    na górę