tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Adrian Pasek - rywale są w jego zasięgu
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Adrian Pasek - rywale są w jego zasięgu

Autor: Lovtza 2011.10.27, 08:21 11 Drukuj

Gdy przygotowywaliśmy dla was relacje z kolejnych rund Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostw Polski sezonu 2011 jedno nazwisko przewijało się w nich wyjątkowo często i w wyjątkowo pozytywnym kontekście - Pasek, Adrian Pasek. Jego błyskawiczne postępy, to nie tylko dowód na to, że także w Polsce można znaleźć materiał na mistrza świata, ale miejmy nadzieję również motywacja dla innych młodych zawodników.

Zapraszamy na szczerą rozmowę z Adrianem Paskiem o minionym sezonie, o ogromnej pracy Adriana i jego zespołu włożonej w osiągnięte sukcesy, o konfrontacji z rówieśnikami w Mistrzostwach Europy oraz o planach na kolejny sezon.

Ścigacz.pl: Zacznijmy od początku. Ten sezon był dla Ciebie świetny. Czy mógł być lepszy, co jeszcze dało się zrobić lepiej?

Adrian Pasek: Oczywiście, że mogło być lepiej, zawsze może być, chyba że jest się mistrzem. Cały sezon zaliczam do naprawdę udanych i myślę, że zrobiłem olbrzymi krok w przód. W trakcie sezonu miała miejsce sytuacja, przez którą zaprzepaściłem szanse na lepsze miejsce w generalce. Podczas I rundy WMMP w Poznaniu popełniłem falstart i nie wykonałem kary przejazdu przez aleję serwisową. Mimo, że zameldowałem się drugi na mecie zostałem zdyskwalifikowany, a moje punkty odleciały w siną dal na konta innych zawodników.

Ścigacz.pl: „Objawienie sezonu 2011. Największy talent polskich wyścigów w ostatnich latach”. Jak się czujesz z taką etykietą? Czy to nie deprymuje?

Adrian Pasek: Bardzo miło jest usłyszeć takie słowa z ust ludzi, którzy już naprawdę długo „siedzą” w tym sporcie i znają się na rzeczy. To daje mi kopniaka do dalszej pracy, aby dobrze przygotować się do kolejnego sezonu i udowodnić, że nie na darmo tak o mnie mówią.

Ścigacz.pl: Portimao. Szło tak dobrze aż do samego wyścigu. Co tam się stało na tym pierwszym kółku?

Adrian Pasek: Niestety, było tak jak mówisz. Wszystko szło naprawdę dobrze i miałem nadzieję, że w wyścigu znacznie podciągnę się w tabeli, poprawię czas okrążenia. W konfrontacji z innymi zawodnikami potrafię się dużo lepiej zmobilizować i znacząco poprawić uzyskane w treningach rezultaty czasowe. Niestety na czwartym zakręcie pierwszego okrążenia pojechałem inną częścią toru niż wszyscy i tym samym chciałem ich trochę przyblokować. W szczycie zakrętu mało brakowało, a uderzyłbym w innego zawodnika, przez co odpuściłem gaz i przednie koło nagle straciło przyczepność wysyłając mnie prosto w żwir. Co do rywali to mogę powiedzieć, że są naprawdę bardzo dobrzy i sama jazda jest na najwyższym poziomie, ale uważam, że w dobrym zespole i z dobrze przygotowanym motocyklem jestem w stanie z nimi walczyć o wysokie lokaty.

Ścigacz.pl: Tak czy inaczej Twój występ w Portugalii był świetny. Byłeś po raz pierwszy w takiej stawce, a od lidera dzieliły Cię zaledwie dwie, dwie i pół sekundy. Jak w ogóle odebrałeś ten start i rywali z całej Europy? Byłeś w stanie z nimi walczyć? Zaskoczyli cię czymś na plus lub na minus?

Adrian Pasek: Bardzo dziękuję za uznanie. Stawka jest naprawdę wysoka i wszyscy jadą na zbliżonym, bardzo dobrym poziomie. Różnice między zawodnikami są bardzo małe i podczas wyścigu wszystko może się zdarzyć. Zdecydowanie wielu z nich zaskoczyło mnie swoją szybką jazdą, odwagą i pewnością siebie, co pozwalało im na przebijanie się na coraz wyższe lokaty. Jednak myślę, że ci wszyscy zawodnicy są w moim zasięgu i po dobrym przygotowaniu oraz ciężkiej i owocnej pracy z zespołem jestem w stanie nawiązać z nimi walkę.

Ścigacz.pl: Opowiedz coś o swoim motocyklu, co w nim zmieniłeś i czy mocno trzeba było go zdłubać aby tak szybko jeździć?

Adrian Pasek: Motocykl jest w pełni przygotowany w specyfikacji superstock. Jest w nim zrobione wszystko, na co pozwala nam regulamin w tej klasie. Zostały wymienione takie rzeczy jak zawieszenie przód i tył, owiewki, sportowa wiązka elektryczna YEC, quickshifter, cieńsza uszczelka pod głowicą, sportowy układ wydechowy, sety i wiele innych drobnych rzeczy. To wszystko zostało dobrze zestrojone na hamowni w POLand POSITION i motocykl był gotowy do sezonu. Myślałem, że mój motocykl jest konkurencyjny, ale kiedy otrzymaliśmy kartkę z czasami i prędkościami w poszczególnych sektorach okazało się, że w ostatnim sektorze przed wyjściem na prostą byłem pierwszy, a na końcu startowej nagle znajdowałem się praktycznie na samym końcu listy. Pokazuje to, że jazda w takich mistrzostwach wymaga znacznie lepiej przygotowanego motocykla niż takiego, na jakim ścigałem się w Polsce.

Ścigacz.pl: Twoja interakcja z motocyklem – jak Ty to robisz? Zdajesz się na intuicję, czy w stylu „szkiełko i oko” analizujesz wszystko co robisz, sprawdzasz jak zmiany ustawień wpływają na zachowanie maszyny? A może ktoś Ci po prostu ustawia konia, a Ty tylko wsiadasz i jedziesz?

Adrian Pasek: Osobiście nie znam się na ustawieniach zawieszeń, ale potrafię dobrze przekazać, co dzieje się z motocyklem w zakrętach, na hamowaniach, co czuję i jak zachowuje się motocykl podczas różnych manewrów. Oczywiście, najpierw próbuję zmienić coś w swojej jeździe, aby zniwelować te problemy, a następnie zabieramy się za ustawianie motocykla. Sam nic nie kręcę i nie przestawiam w zawieszeniu, tym zajmują się inne kompetentne osoby. Ja tylko przekazuję im, co jest nie tak, a dalej metodą prób i błędów dochodzimy do optymalnych ustawień.

Ścigacz.pl: Ile ze stuntu byłeś w stanie przenieść na tor? Czy doświadczenia ze stunt ustawek pomogły w rozwoju na torze?

Adrian Pasek: Na początku ścigania się było naprawdę ciężko. Nigdy wcześniej nie jeździłem z dużymi prędkościami, szczerze mówiąc to nawet nigdy nie zmieniałem biegów (bo jak wiadomo w stuncie używa się głównie pierwszego biegu), a co dopiero mówić o jeździe w pełnym pochyleniu w zakrętach. Tego wszystkiego musiałem uczyć się od zera, ale myślę, że to był plus, ponieważ nie miałem złych nawyków. Dzięki temu bardzo szybko przyswajałem informacje, jakie dostawałem od Adama Badziaka i bez większych problemów przenosiłem je na tor. W późniejszej fazie myślę, że znacząco zacząłem korzystać z driftu, który jest nieodłączną częścią stuntu. Dzięki temu bardzo dobrze mogę wyczuć poślizg w zakręcie, co pozwala mi na szybkie wyjścia.

Ścigacz.pl: Gdy słucha się zawodników, ci mówiąc o problemach wymieniają różne powody dlaczego nie mogli pojechać szybciej. Co ogranicza Adriana Paska?

Adrian Pasek: Myślę, że to ja sam jestem takim ogranicznikiem, który nie pozwala mi szybciej jechać. Oczywiście sprzęt często nie pozwala nam na lepsze czasy z różnych powodów, ale po to właśnie jeździmy na treningi, aby to wszystko dopracować i wyeliminować takie rzeczy. Najbardziej ogranicza mnie chyba mój brak doświadczenia, które powoli zaczynam zdobywać. Im więcej czasu spędzę na różnych torach, ścigając się w gronie dobrych zawodników, tym moje umiejętności będą się poprawiać, a granice będą przesuwać się coraz dalej.

Ścigacz.pl: Zrób krótkie podsumowanie, ile czasu i pracy kosztował Cię ten sezon i wicemistrzowski tytuł?

Adrian Pasek: Ten rok był naprawdę pracochłonny. Poświęciłem się całkowicie jeździe i mogę powiedzieć, że od matury do końca września w domu spędziłem tylko jeden weekend. Żyłem na walizkach i nawet nigdy całkowicie się nie rozpakowałem. Cały czas byłem w podróży to pomiędzy imprezami stuntowymi, a wyścigami. Przejechałem około 25 tys. km, spędziłem około 60 dni tylko na samym torze, poza domem byłem przez  jakieś 150 dni w przeciągu tego pół roku. Zjeździłem około 25 kompletów opon wyścigowych, przepaliłem hektolitry paliwa kończąc na 5 wywrotkach na torze.

Ścigacz.pl: Uchodzisz za spokojną, cichą osobę. Jak radzisz sobie ze stresem w czasie zawodów? Przecież pole startowe tuż przed zgaśnięciem czerwonych świateł i sam wyścig to raczej gra nerwów i emocji.

Adrian Pasek: Bardzo fajnie, że jestem tak postrzegany. Jednak osoby, które dobrze mnie znają wiedzą, że w rzeczywistości jest trochę inaczej. Zawsze staram się kompletnie nie myśleć o wyścigu w dniu, w którym on się odbywa, aby niepotrzebny stres nie wyciągał ze mnie energii. Dzień przed wyścigiem myślę sobie jak będę jechał następnego dnia i co mam zrobić, aby wypaść jak najlepiej. To pozwala mi kompletnie nie zaprzątać głowy w dniu wyścigu i zupełnie wyluzować. Oczywiście, zawsze przed samym wyścigiem pojawia się lekki stres, ale kiedy siadam na motocykl wszystko znika i czuje się jak w domu.

Ścigacz.pl: Chyba wszyscy wiemy, że kiszenie się w Polsce oznacza zastój, a przynajmniej spowolniony rozwój. Pytanie co dalej? Mistrzostwa Europy STK600, Alpe Adria, czy może coś innego?

Adrian Pasek: Tego jeszcze do końca nie wiemy. W planach mamy Mistrzostwa Europy SST600 jednak wszystko będzie pewne dopiero za jakieś 2-3 miesiące i wtedy okaże się gdzie wystartuję.

Korzystając z okazji chciałbym podziękować wszystkim, którzy pomagali mi i trzymali za mnie kciuki w tym sezonie: zespołowi Yamaha POLand POSITION, Michałowi Pernachowi, Przemkowi Salecie. Firmom: Szerbud, FIN S.A., SKF, Dach-system, Fakro, Faac, Castrol, Womet-Tech, Stanley, Dewalt całej rodzinie oraz Ścigaczowi za świetne artykuły. Trzymajcie kciuki za starty w przyszłym sezonie. Pozdrawiam wszystkich!

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
Yamaha r6 pasek brno czechy 2011
Adrian Pasek start w Portimao
Adrian w Portimao
Pasek Portimao
Pasek Portimao Portugalia
Pasio w wyscigach
Yamaha R6 Superstock
adrian pasek zlozenie tor most
Adam Badziak Adrian Pasek
pasek przed startem slovakiaring iii wmmp runda x ls 001543
pasek przed wyjazdem
Tabela wynikow
Michal Pernach Adrian Pasek
Pasio w STK 600
Adrian Pasek boksy Brno
NAS Analytics TAG
Zobacz również
Komentarze 4
Pokaż wszystkie komentarze
Autor: Armin 27/10/2011 16:23

np. Stokłosa, Chmielewski

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    NAS Analytics TAG
    na górę