Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 48
Pokaż wszystkie komentarzeTaa, triumph jest drogi, za to hornet i mt-03 to taniocha. Ktoś tu chyba zapomniał sprawdzić cenniki!
Odpowiedztriumph a kto to kupuje?w tym roku jak i w poprzednim nie widziałem ani jednego...tak samo jak ducaty ich ulubione zloty to złoty do serwisu:] Honda,Yamaha,Suzuki,Kawasaki jeszcze Ktm w teren a reszta to złom
Odpowiedzsami k... fachowcy sie podpisuja zawsze pod artykulami.. triumph to zlom??? to nie wiadomo dlaczego wygrywa wszystkie mozliwe testy, a od 2 lat w Polsce sie wiecej triumhpow sprzedaje niz zajebistej marki kawałsraki
Odpowiedzsami k... fachowcy sie podpisuja zawsze pod artykulami.. triumph to zlom??? to nie wiadomo dlaczego wygrywa wszystkie mozliwe testy, a od 2 lat w Polsce sie wiecej triumhpow sprzedaje niz zajebistej marki kawałsraki
OdpowiedzBzdura
Odpowiedza gdzie BMW?
OdpowiedzBrakuje tu hondy cbr 250 albo ninjy 250.
OdpowiedzDaliscie do myslenia :) Chyba kupie drugie moto -KTM'a ;] no ale 250ccm
OdpowiedzSzkoda, że nie ma w tym zestawieniu - 250, które przecież zaczęły pojawiać się na rynku. 250 Yamahy kosztuje niemal tyle, co ten KTM.
Odpowiedzlepiej napiszcie jak zejsc na kolano zamiast glupoty wypisywac
OdpowiedzW niedziele na nabożeństwie albo zlot na Częstochowę... ale to w nast. sezonie ;) ha
OdpowiedzTo proste wielce. Zjeżdżasz na pobocze, ostrożnie opierasz motorower na bocznej nóżce, wyjmujesz kluczyk. Następnie przyklękasz na jedno (lub - w zależności od chęci) drugie kolano, uważając by nie trafić na kałużę, błoto lub psie odchody. Utrzymujesz przyklęk przez 30-45 sekund, następnie powracasz do pozycji stojącej. Jesli dysponujesz czasem, to warto dodać ćwiczenia oddechowe i rozluźniające. Wsiadanie na motorower odbywa się w kolejności odwrotnej niż opisana na wstępie. Szerokości!
OdpowiedzHa, ha, ha, ha. Dobrze napisane! I już ma instrukcję!
OdpowiedzPrzyjedz w weekend do Lublina na tor, a się dowiesz :D :D
OdpowiedzZ przedstawionej mapy wynika że ciasnych uliczek z pojedynczym pasem ruchu w jednym kierunku prawie w teście nie było: Trasa Siekierkowska - 3 pasy, 80kmh, dalej Grochowska - 3 pasy, Jagiellońska - 1pas ruchu ale zapasem że starczyłoby na 2, no i Wisłostrada - 3 pasy ruchu. Szkoda że nie wytyczyliście trasy przez Śródmieście. Założę się że wtedy zaraz za 125 ulokowałby się skuter, i MT-3 a może nawet skuter byłby szybszy bo w tłoku podstawą jest poręczność. Z typem lidera zgadzam się w 100% - sprzęt o pojemności 125cc jest najlepszy do miasta, 250cc jak trzeba dojechać w ruchu podmiejskim. Aha, co do 600cc - Fazerem przejeżdżam w ruchu miejskim po 16tej w piątek z Ursynowa do Łomianek w niecałe 20min :)
OdpowiedzMam kawasaki z750 ale szkoda mi słów na ten artykuł przecież to nie możliwe żeby w mieście szybciej przejechać trasę yamahą mt-03 niż hornetem. 2 razy większa moc i klops.Chyba emeryta na tym hornecie posadziliście! Najgłupszy artykuł jaki czytałem.
OdpowiedzA od kiedy jeździsz motocyklem, od wczoraj? Co za ludzie, co za różnica ile masz koni, w korku jedzie się tak samo szybko 50 ccm jak lytrem, no tym mniejszym nawet możne lepiej bo zwinniej...
OdpowiedzA jechales chociaz jednym i drugim ? Czy studiujesz tylko cyferki w katalogach ? Jesli moc jest dla Ciebie glownym wyznacznikiem, to jeszcze wiele Cie w zyciu zadziwi ;)
OdpowiedzTak się składa że mam akurat Yamahę Mt-03 i zgodzę się z tym artykułem. Do 80km/h 600-tki maja co robić żeby dorównać MT-03. Po prostu zbiera się nieźle z dołu. Jedyny minus to wydech poprowadzony pod kanapą i latem grzeje nieźle...
OdpowiedzPotwierdziliście to, o czym już kiedyś był mowa na Waszym portalu.W Rzymie, Paryżu itp. miastach królują skutery,maxi-skutery i małe pojemności. Tyle tylko, że oni traktują te sprzęty tylko jako zwykły, tani i szybki środek komunikacji na caly rok. Pasjonaci mają jeszcze w garażach większe motocykle, na których śmigają poza miasto. Nas niestety na to nie stać. Szkoda. Dzięki za bardzo fajny test.
OdpowiedzAle zjechali horneta, jednak jako posiadacz właśnie horneta uważam że na polskie warunki jest to najlepszy motocykl na dojazdy do pracy itp jazdy w mieście. Nasza mentalność i kultura jazdy jest zasadniczo inna od tej zachodniej. Fakt też że chyba nikt nie kupuje motocykla z oszczędności - bo czinkłeczento w gazie będzie bardziej ekonomiczne stojąc w korkach a i na głowę nie kapie. Hornet to świetna zabawka i jest najfajniejszy w zakresie 10 - 13 rpm, a i wtedy wypić musi co jest zrozumiałe.
OdpowiedzCzemu nikt nie wziął pod uwagę supermoto...
Odpowiedzx2
Odpowiedzx3
OdpowiedzKupiłem yamahe sr500 z 1978r. w sumie licząc wszystko(zakup, serwis rejestracje ubezpieczenie) bo sztuka jest z holandii za 6500zl. to jest idealny sprzęt na miasto. z dołu przyspiesz pięknie, spalanie na poziomie 4-4,5l/100km. A do tego jak się prezentuje ;) Wszyscy motocykliści i piesi zwieszają oko.
OdpowiedzTak, tak ładnie pięknie ale jak ci zgaśnie na skrzyżowaniu to wyglądasz śmiesznie. Sr-ką jeździłem 2 sezony i wiem co mówię:)
Odpowiedzjeżdżę już trochę czasu i jakoś mi nie gaśnie na światłach :) może miałeś problem ze skoordynowaniem gazu ze sprzęgłem ;)
Odpowiedztak yamaha mt-03 to dobra maszyna,daje rade w każdych warunkach jednym słowem kozacki sprzęt.
OdpowiedzZawsze należy zadać sobie pytanie do czego ma służyć motocykl czy skuter. Na pewno głupoto jest kupowanie BMW GS do jazdy po mieście, ale i tak bywa. Co do kosztów - powiem tak w naszym klimacie to raczej każdy motocykl to frajda i kompromis między możliwościami. Oczywiście jest grupa osób która albo zarabia, albo rzeczywiście tłucze swoje moto praktycznie przez cały rok Akurat jest w trakcie kupowania dwóch kołek wiec przetestowałem praktycznie wszystkie marki - jakie były dostępne do testów (oprócz oczywiście brzydali wg mnie). 250 są fajne bo są na tyle łatwe do opanowania że praktycznie można manetkę odkręcić do oporu i to wystarczy. Ja mam ponad 100 kg i 190 więc raczej trudno mi na takim małym bzyku dłużej jeździć ale jak bym był rozmiaru M czy L to bym brał 125 - czy 250. I właśnie był by to KTM. Na miasto super. Na pewno nie brał bym horneta czy innej bajki z tej kategorii, bo ani tam nie ma zabawy, osiągów. Ani też niskich kosztów eksploatacji. Kosztuje prawie tyle co mocne moto. A jeżeli ten test jest reprezentatywny - to ten Hornet pali jak smok. To już wole właśnie Triumpha - przynajmniej wiem za co przychodzi mi płacić - oczywiście za serce
Odpowiedzhahahahaha hornet nie ma osiagow dobre udalo ci sie:) to rzeczywiscie wez lepiej 125 bo pojecia o tym nie masz
OdpowiedzOczywiście Hornet ma osiągi ale przy wysokich obrotach (tyczy się to podobnych silników) a w mieście potrzebna jest elastyczność i możliwość szybkiego przyspieszenia od dołu obrotów. Dlatego chociaż Hornet jest mały i zwrotny i ma te swoje 102 KM to są małą przydatne w mieście. Za miastem tak ale czy aby ten motocykl został stworzony do jazdy podmiejskiej. Oczywiście miasto - to chodzi a zatłoczoną korkami aglomeracje gdzie w godzinach szczytu trzeba się dobrze napocić aby się przebić z punktu A do B. Tu zawsze królem będą 125 - 250 dobrym dołem. Bo miasteczkach gdzie spokojnie można poruszać się z domu do pracy bez korków i tłoku to wtedy te 600 są fajne W artykule są podane przykłady pojemności i rodzajów silnika a nie marek, bo wiadomo że jedna osoba kupi KTM a ktoś inny Junaka czy Zipp to już kwestia finansów i upodobań jednostki. Ja osobiście ostatnią zastanawiam się nad zakupem jaką drugiego 2oo właśnie skutera 250 takiego do miasta taniego Koreańczyka.
Odpowiedzno i jaka decyzja? bo ja mam ten sam dylemat, a wzrost też 190 i 110kg wagi, moto na miasto. Chce kupować w połowie września, tak ze b.ciekawy jestem twoich doświadczeń
Odpowiedzhonda hornet 600 2003-2005 r :D:D
OdpowiedzHornet nie ma osiągów??piszesz jak szesnastolatek co to mówi że sobie kiedyś kupi Hayabuse bo inne to słabe chyba nigdy nie startowałeś stu konną 600tką od zera do np 180....a ten Triumph to sie nadaje kupe kasy kosztuje a wygląd koszmar
OdpowiedzW Hornecie spalanie 7,5? To ktoś musiał cisnąć do odcięcia bo mi przy normalnej miejskiej jeździe z obrotami w zakresie 5-8tys nie chce przekroczyć 6l/100km. Do tego co to za porównywanie kto był pierwszy skoro część się zgubiła - bez sensu. Na miasto owszem 250 to chyba najlepsze rozwiązanie, chociaż czasami paru koników może zabraknąć. No i wysoki kierowca wygląda na nich dziwnie.
OdpowiedzDo odcięcia nie cisnąłem, ale trzymałem go dość wysoko. Faktycznie przy tym zakresie obrotów co piszesz mi także spala ok 6l/100km. Hmm...zgubić się jako tako nie zgubiliśmy, po prostu w ferworze walki zjechaliśmy o jeden zjazd za szybko...choć Duke w korkach spokojnie by nas wyprzedził. :)
OdpowiedzSkoro wygrał KTM 125 za "jedyne" 16.000 zł, to ja proponuję dla niego ponad 3-krotnie tańszą alternatywę, czyli Junaka 123 (też 125 ccm). Zanim zaczniecie mieszać mnie z błotem, powiem tylko, że ujeżdżam go od pewnego czasu i nie widzę specjalnych różnic z np. Yamahą YBR 125. Mam też Fazera FZS 600, żeby nie było, że nic nie wiem o "porządnych" motocyklach. Jestem zadowolony z zakupu Junaka 123, jego wykonania i - a to baaardzo ważne - relacji jakość:cena. Osiągi naprawdę dobre, do 80 km/h rozpędza się bez problemu. Dalej nie testowałem, bo jest wciąż na dotarciu. Hamulce po wymianie klocków na Ferodo i płynu hamulcowego na Motula - naprawdę OK. Tak, wiem, że to propozycja z gatunku "rozumem". Z tym, że jeśli ktoś kupuje KTM-a 125, to raczej nie pyta o pieniądze, mając w tej cenie kilkuletnie Suzuki SV 650, prawda? Zachęcam do przyjrzenia się Junakowi 123 jako pojazdowi do miasta. Jeszcze jedno - Junak ma bagażnik (stelaż), a Duke nie. Nie znalazłem go nawet w akcesoriach firmowych. Ja nie lubię wozić wszystkiego w plecaku. Zamontowałem kufer GIVI E 30 Tour (30 litrów) i nie tylko wygląda to ładnie, ale jest wystarczające na nawet większe zakupy. Aha, wyjaśniam: nie mam nic wspólnego z producentem czy dystrybutorem Junaków. Po prostu zadowolony jestem z tego małego stworka :) Pozdro!
OdpowiedzW proteście za wycieranie sobie mor.y kultową marką wzywam wszystkich motocyklistów do bojkotu tego impotru! Przed wojną było ponad 20 zakładów w Polsce (po 123latach niebytu) zajmujących się produkcją jednośladów. Dzisiaj jest linia montażowa w Chinach. To kpiny. To motor: "ping-pong" a nie Junak. oczywiście jestem świadom mankamentów oryginału - (mam w garażu). PS. A po dotarciu to akurat silnik się skończy... :(
OdpowiedzA co to za różnica jaki masz znaczek, lepszy taki junak niż żaden
OdpowiedzJeżeli KTM kosztuje 16 000 i pali 3/100 a moja XJ 600 kosztowała mnie 6 000 i pali 6/100 w mieście, to z prostych obliczeń w Excelu wynika, że przy obecnych cenach benzyny musiałbym przejechać 65359 km po miescie żeby zakup KTMa mi się zwrócił. Ciekawe czy jednocylindrowa 125tka wytrzymałaby taki przebieg bez remontu? Do codziennych dojazdów to najlepszy byłby motocykl pokroju Suzuki GN 250 bo w mieście paliłby jakieś 4,5 litrów a cena zakupu to pewnie ok 4000 zł. Żeby KTM był ekonomiczniejszy trzeba by było nim przejechać 156863 km.
Odpowiedzzrob to samo zestawienie z cenami jak za nowe motocykle, bo ja szczerze watpie czy za 6k dostaniesz nowa xj 600 ;p
OdpowiedzA może jakaś oszczędna 250-tka? Na takiej przynajmniej można jechać 90kmh bez katowania silnika...
OdpowiedzZipp Tracker , zapraszam na mój blog, poczytasz o niej conieco. Moim zdaniem ideał na miasto, niskie spalanie, dobra kultura pracy i bardzo dobry zawias do jazdy po ulicach, krawężnikach i martwych glinach
Odpowiedz125 czyli rozsądne wnioski i rozsądny motocykl na miasto. Niestety, jesteśmy za biedni by stać było na dwa motocykle jeden praktyczny do dojazdów i drugi dla szeroko pojętego "funu" :-( Dlatego wiekszość "rozsądnie" stawia na czynnik fun i po miejskich ulicach królują większe pojemności. Inna sprawa, że niestety sporą grupę z tej większości wogóle nie stać na motocykl i uprawia publicznie nekrofilię ;-) lansując się litrem zbudowanym na podstawie przystanku, którego kupił nie zdając sobie sprawy z kosztów utrzymania motocykla..
OdpowiedzW 100% racja.
OdpowiedzLovtza... Jak tak dalej się potoczy, skończymy na rowerach. A widok pełnego baku będzie podobną fanaberią jak parostatki na Wiśle.
Odpowiedz