Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 44
Pokaż wszystkie komentarzektoś powinien uświadomić społeczeństwo... ale niby kto? mass media uświadamiają i mają przewagę - mogą na szeroką skalę wciskać kity ;p a jeśli nie znajdzie się kilku mądrych w tłumie to tłumem można manipulować jak się chce ;p jak dla mnie nie powinien o motocyklistach wypowiadać się ten, kto na co dzień nie jest w temacie. jeśli się wsiądzie na motor, nie zobaczy świat z innej perspektywy, to nie poczuje, że nie rozpoczęło się tej pięknej przygody by wpakować się zaraz w czyjąś maskę, jak twierdzi autor tamtego artykułu. portale informacyjne mają wyżerkę; motocykliści są sezonowo w Polsce, więc raz na jakiś czas coś się dzieje, sensacja... ;p i niewinni, normalni motocykliści mogą jedynie pacnąć się w kask dłonią i pokręcić głową z głupoty ludzi pchających się opisać profesjonalnie i wiarygodnie zjawisko, o którym bladego pojęcia nie mają!
OdpowiedzZgadzam się że zdażają się idioci na motorach ale ilu ich jest, a idiotów w autach nie ma???? Ktoś powinien uświadomić Społeczestwo że nie każdy motocyklista jest dawcą, kretynem.... A media takimi posunięciami tylko jeszcze bardziej psują naszą opinię. PS.Koleś w TVP siedział na TZR 50ccm i piprzył coś o szybkiej jeździe, ale kowalski i tak nie rozróżnik TZR 50 od CBR 600 więc po co sie wysilać
OdpowiedzJa bym dodał do tego tekstu jeszcze pare rzeczy z dzisiejszych wiadomości o 19.30 na TVP... Generalnie przesłanie było to samo, ale w TVP stwierdzili że większość wypadków motocykliści powodują sami (do takiego stwierdzenia nie posunął się przecież nawet SE ani TVN!), ale jest jeszcze to: dziennikarz siedzący na R1 (albo R6 ale na 80% to pierwsze) i stwierdzający iż trzeba pamiętać że "pojazdy te (tzn. motocykle) bardzo łatwo rozpędzić do dużych prędkości, ale bardzo trudno zatrzymać" słucham?! takie np. R1 trudno zatrzymać? przecież te heble zatrzymałyby samochód albo i pociąg ;) pewnie chodziło o to że wyhamowanie z dużej prędkości chwile trwa, ale wyszło "trochę" inaczej... nie wiem co było dalej, w tym momencie wyszedłem i nie mam zamiaru oglądać tvp przez dłuższy czas, ich niekompetencja w tym reportażu mnie powaliła zupełnie...
OdpowiedzLovtza, nic tylko pogratulowac dobrego artykułu :wink:
OdpowiedzCzytam i oczom nie wierzę : zero refleksji zarówno u autora jak i rozgorączkowanych czytelników. Prawda, jak zwykle, leży pośrodku. Co to znaczy? Ano tylko tyle i aż tyle dla większości szaleńców a nie żadnych "motocyklistów". A wystarczy kilka zasad i po problemie. Ale zasady trzeba szanować. Nie wybebeszać tłumików i nie jeździć w mieście na wysokich obrotach silnika. Tak z szacunku dla reszty, która nie nosi na głowiach kasków czy tłumiących chałas słuchawek. Nie gnać po wariacku ulicami miast bo taka jazda wręcz prosi o wypadek. Nie jast ważne z czyjej winy wypadek nastąpi. Ważne, że często ginie człowiek. Motocykl czesto jast słabo widoczny a jeśli dodać do tego zazwyczaj zbyt dużą prędkość to nie dziwne jest, że dochodzi do tragicznych w skutkach wypadków, ponieważ kierowca samochodu wykonujący manewr np skrętu MOŻE NIE ZAUWAŻYĆ zbliżającego się szybko motocyklisty. Nie mówiąc już o wypadkach, które są wynikiem dużej prędkości na szosach. Masakra. Dosłownie .A ten kontrowersyjny tytuł jest- niestety- często prawdą. I to by było na razie tyle.
OdpowiedzNie zrozumiałeś treści art. Przeczytaj jeszcze raz ten artykuł i poprzednie art. autora. Może zrozumiesz i dojdziesz do właściwych wniosków. Nikt nigdy na łamach tego portalu nie twierdził, że motocykliści są tylko super, a puszkarze tylko do ****. Autorowi, a nam również zależy tylko na obiektywnym przedstawianiu tematu motocyklizmu w miediach. Nie tylko przez pryzmat głośnych tłumików, jeżdżenia w mieście na kole itp. itd. W końcu jest to miłość życia wielu ludzi, którym tak jak ja mnie za chwilę strzeli 40 lat. Nie chcę być postrzegany w taki sposób (niesprawiedliwy i stronniczy), w jaki kreują mnie media. Gdzieś zobaczyłem kiedyś fajną historyjkę komiksową. Kierowca samochodu jedzie 160 km/h i wszyscy rozumieją, przecież on tylko się śpieszy. Na obrazku obok motocyklista jedzie 130 km/h wszyscy chórem krzyczą "wariat, idiota...". Pamiętaj również, że my wszyscy jeździmy również samochodami.
OdpowiedzCzytam i jeszcze bardziej nie wierze. Kolejny baran nie potrafiący czytać ze zrozumieniem. Przecież chodzi tutaj o sposób przedstawiania motocyklistów przez polskie media a nie o tlumiki. Matole jeden.
OdpowiedzTą wypowiedzią sam z siebie zrobiłeś matoła :P Bo na postrzeganie motocyklistów przez Polaków oraz nasze media duży wpływ ma styl jazdy motocyklistów. Więc jeżeli kogoś słychać na 10 minut zanim się pojawi, to na pewno nie wpływa to korzystnie na wizerunek. Mnie na przykład niesamowicie denerwuje, jak pod moimi oknami ryczą nieraz durne przecinaki albo inne traktory. A na tej drodze jest ograniczenie do 40 km/h - to ja się pytam: oni jadą na pierwszym biegu, że przy takiej prędkości mają takie obroty? A może po prostu jeżdżą z troszkę wyższą prędkością. Wystarczyłoby, aby po mieście motocykle jeździły na trochę niższych obrotach, nie trzeba od razu kręcić na kilkanaście tys. obrotów, żeby przejechać przez teren, gdzie mieszkają ludzie...
OdpowiedzNo to chyba dobrze? Im mniej wariatów na motorach tym lepiej. Mam nadzieję, że się sami wyeliminujecie jak najszybciej.
OdpowiedzChyba pomyliłeś portale, a do tego nie potrafisz nawet czytać ze zrozumieniem. Twój komentarz świadczy tylko o Twoim żenującym poziomie.
OdpowiedzNo ale co dobrze idioto? Ze mamy dziennikarzy głupich jak but? Bo tu chodzi o dziennikarzy a nie o motocyklistów. Nawet czytać ze zrozumieniem nie potrafisz.
OdpowiedzDaj spokój. To jest człowiek ułomny. On i tak tego nie zrozumie. Niech sobie żyje we własnym świecie.
OdpowiedzMasz racje Lovtza - naprawde tak uwazam i czesto w rozmowach podaje podobne argumenty. Ale jest jeszcze druga strona medalu, o ktorej nie wolno zapomniec. Sledze rynek motocyklowy od czasu sp. Super- i potem FastBikea. I zreszta niedlugo po latach przerwy chyba znow siade na moto. Ale to niewazne - wazne jest to, ze niestety jest przyzwolenie na rozrabianie na drogach w sposob niedozwolony. Widze co sie dzieje czasami na drogach i wiem, ze niektorzy motocyklisci pomagaja tej zlej opinii. Bardzo dokladnie pamietam, gdy z jakies 4 lata temu na forum opisalem wybryki takich mlodych na drodze Wwa-Katowice, odzew, ktory wtedy mial miejsce. Generalnie smiech i marudzenie na takiego pryka jak ja. To wciaz trwa. Musi byc pietnowanie, takze w srodowisku, takich zachowan, jakich mialem okazje byc swiadkiem nie raz. A to nie jest rzadkosc. I to tylko pomaga w tych durnych wypowiedziach pismakow od siedmiu bolesci. Pozdrawiam.
OdpowiedzMasz rację. Sami również musi pracować na naszą opinię. Nikt tego za nas nie zrobi, albo zrobi tak, jak to się dziejej w miediach.
Odpowiedzhmmm-a ja się wyłamię...Bo sam z premedytacją czekałem aż skończę 30 lat żeby wsiąść na motor-bo uważałem że wcześniej mam po prostu za mało wyobraźni...Zrobiłem prawko razem ze szwagrem i jego dwoma kumplami (wszyscy 20 lat)..I jeździmy razem od pół roku (na sportowych nakedach), przejechaliśmy po ok. 5 tyś km i oni już mieli po 2-3 gleby każdy, a ja do tej pory żadnej... Tyle że ja jak odkręcam na max to albo na autostradzie, albo na prostej, szerokiej drodze bez podporządkowanych z których może mi wyskoczyć bezmyślny puszkarz, a oni potrafią rozpędzić się do 150km/h w środku miasta... No i z takich numerów ich gleby.... Aha-nim ja wsiadłem na motor to przeczytałem Motocyklista Doskonały i wszystkie artykuły ze ścigacza na temat techniki jazdy itp..Natomiast oni nie wiedzą nawet co to jest "przeciwskręt"-ostatnio jeden z nich "nie zmieścił się" w łuku i wyjechał w pobocze (na szczęście wysoka trawa, a nie np drzewo)..i po wypadku mówił że motor nie chciał skręcić, mimo że on "balansował" jak mógł-a "przeciwskręt"? A cóż to takiego....
Odpowiedzno tak, ale dlaczego przypisujesz to, że nie wiedzą co to jest przeciwskręt do ich wieku, bo na to wychodzi? To jest wina szkoły jazdy która uczy jak zdać egzamin, a nie jak jeździć i nie ma tu znaczenia ile mają lat. Tak, wiem że mogli sami o tym przeczytać, poszukać artykułów, książek itp, ale fakt faktem takie rzeczy powinny być już na kursie...
Odpowiedzjasne-w pełni się zgadzam że takie rzeczy powinny być na kursie...Ale niestety nie ma, no więc "stary dziad" jak ja zainteresuje się tym i doczyta gdzie indziej a potem potrenuje (bo wiem że motocykle to poważna sprawa i głupota może wiele kosztować), natomiast młody chłopak (nie każdy-ale duża część) będzie myślał tylko o tym żeby jak najszybciej wsiaść na motor i popier**lać...
Odpowiedztak samo jak "wyobraźni" nie mają młodzi motocykliści, tak samo nie mają jej samochodziarze (a poza tym nie ma reguły, nie można szufladkować, że każdy 18-latek nie ma wyobraźni!!!). Tyle, że rozpędzony chłopak w 2 tonowej BMW powodując wypadek zabija siebie i parę osób w które trafi, a prawdopodobieństwo, że 200kilowy motocykl zmasakruje samochód albo trafi pięciu przechodniów jest znikome!!!!!!!!!
OdpowiedzHehe :) nawet sie uśmiałam :) TU nawet nie trzeba sie denerwować tylko trzeba sie śmiać ;)
OdpowiedzMasakra z tymi pismakami. Oni zamiast pokazywać rzeczywistość to zaczynają ją manipulować a wszystko po to aby do góry leciały te zasrane słupki oglądalności :/
Odpowiedztania sensacja = pieniądze dla dziennikarza. Szamcą się dziennikarze, żeby tylko się utrzymać i wybić w górę, Takie jest moje zdanie. Mają po prostu innych ludzi za nic, pakują wszystkich do jednego worka. Powinien powstać artykuł wrzucający dziennikarzy do jednego worka - pewnie ładny "szum" wywowałaby taka propaganda anty...
OdpowiedzW dzisiejszym echu (http://www.tygodnikecho.pl/mambo/index.php?option=com_content&task=view&id=647&Itemid=1) artykuł podobnych lotów. Tak to jest, gdy jakiś dziennikarzyna dorwie się do pióra, bądź klawiatury - szkoda, że liczy się obecnie dyplom, a nie rzeczywista wiedza, czy przekaz.. Przez to wszyscy motocykliści - obrywają w 'odbiorze'- na zasadzie motocyklista=dawca. ;/
OdpowiedzDzisiejsze media kreują motocyklistów jako szaleńców wiazacych ze sobą śmierć,lecz tak nie jest.Motocykliści to szalency,ale odnosi sieto do pasji do dwóch kółek.Przecież nie każdy motocyklista oznacza śmierć.Prawdziwy motocyklista stawia bezpieczeństwo na pierwszym miejscu.Są oczywiście wyjątki,ale jest to nieliczna grupa,która nie zalicza się do grona prawdziwych riderów.Pojedziesz przepisowo 50 km/h i tez mozesz zginac przez kogoś głupi manewr.Wszystko jest juz pisane człowiekowi z góry.Ludzie którzy nie wiedzą co to jest prawdziwa motocyklowa pasja i nigdy tego nie przezyli nigdy nie nas zrozumieją.Wielu z nas poświeciłoby dla motocykli całe życie i swój czas.Więc róbmy swoje i głowa do góry.Pieprzyć innych co myślą o nas negatywnie,ważne jest to co my myślimy o sobie.BORN TO RIDE RIDE TO BORN FOREVER
Odpowiedzdobry tekst, nic dodać nic ująć .... tylko westchnąć ciężko pozostaje.
Odpowiedz