ZKŻ Kronopol Zielona Góra - Unia Leszno
| Mecze pomiędzy zespołami z Leszna i Zielonej Góry elektryzują kibiców od lat. Ostatnie z nich odgrywały się pod znakiem wyrównanych pojedynków, toczących się do ostatnich biegów. Jak było tym razem w Zielonej Górze? Zapraszamy do naszej relacji. Przed meczem w roli faworytów stawiani byli zielonogórzanie. Kontuzja Nielsa Kristiana Iversena wbrew pozorom zwiększała siłę zespołu uwagi możliwość zastosowania Zastępstwa Zawodnika, co dawało dodatkowy start krajowym liderom Kronopolu - Protasiewiczowi, Walaskowi i Dobruckiemu. Ponadto trener Aleksander Janas postawił na młodego Rosjanina Artioma Wodjakowa i umieścił go na pozycji drugiego juniora. Reklama Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »O godzinie 18:00, czyli dwie godziny przed meczem na próżno było szukać miejsca siedzącego na stadionie przy ulicy Wrocławskiej 69. Jak się okazało, w pierwszej gonitwie skorzystanie z Wodjakowa było strzałem w dziesiątkę. Rosjanin wykorzystał miejsce przy krawężniku, jakie zrobił Grzegorz Zengota, wypychając parę gości na nieodsypaną jeszcze część toru. Duet miejscowych pomknął po podwójne zwycięstwo i tym samym zielonogórzanie objęli prowadzenie 5-1. W drugim biegu kapitalnym startem popisali się Leigh Adams i Adam Shields. Na drugim wirażu świetnym atakiem wykazał się Dobrucki i znalazł się na drugiej pozycji. Podwójną wygraną gości zakończyła się odsłona trzecia. W niej Krzysztof Kasprzak wraz z Damianem Balińskim nie dali szans parze Protasiewicz-Lindgren i pozwolili swojej drużynie wyjść na prowadzenie w całym meczu. Pierwszy remis padł w czwartym wyścigu, kiedy to zwyciężył Grzegorz Zengota przed Hampelem, Pavlicem i Dobruckim. Ten ostatni zaś w czasie walki o punktowaną pozycję spadł na ostanie miejsce, po wjechaniu w dziurę. Również kolejne dwa biegi kończyły się podziałem punktów. O wszystkim decydowało wyjście spod taśmy i rozegranie pierwszego łuku, w czym od samego początku brylowali goście. Do sześciu punktów swoją przewagę leszczynianie powiększyli w gonitwie siódmej. O ile Walasek jeszcze próbował podjąć walkę po starcie, to świetnie radzący sobie w innych ligach i cyklu Grand Prix Fredrik Lindgren w ogóle się nie liczył. Po wyścigu dziewiątym lesznianie osiągnęli dziesięć punktów przewagi. Grzegorz Walasek i Piotr Prostasiewicz ulegli podwójnie Kasprzakowi i Balińskiemu. Dało to możliwość skorzystania przez Aleksandra Janasa ze Złotej Rezerwy Taktycznej. Jako „Joker" pojechał Rafał Dobrucki i przywiózł sześć „oczek", jednak w obliczu ostatniego miejsca Lindgrena gospodarze zwyciężyli „zaledwie" 6-3. W kolejnych odsłonach o podziale punktów decydowało wyjście z pierwszego łuku, co świetnie udawało się gościom. Przed wyścigami nominowanymi Unia Leszno była już pewna wygranej, a prowadziła już 47-34. Kibice, słuchając składów wyścigów nominowanych, z aplauzem przyjęli zastąpienie Piotra Protasiewicza przez młodego Artioma Wodjakowa. Młody Rosjanin został wywieziony pod bandę przez Hampela, a następnie do końca walczył z... Fredrikiem Lindgrenem o jeden punkt. Ta gonitwa zakończyła się podwójnym zwycięstwem gości, podobnie jak ostatni wyścig, a cały mecz 36-57 na korzyść Unii Leszno. Unia Leszno 1.Liegh Adams (3,2,3,1,3) 12 ZKŻ Kronopol Zielona Góra 9.Grzegorz Walasek (0,1,1,2,0,1) 5 1.Zengota, Wodjakow, Pavlic, R.Kasprzak (5-1) |
|
|



















































































Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarzeTo jest piękno żużla. Raz wygrywa ZG, innym razem Unia. Nigdy nie wiesz, jak skończy się mecz i zawsze może być zaskakujący finał.
OdpowiedzJakie piękno żużla>???Przeciez to sport i zawsze jest tak ze raz wygrywa jeden a raz drugi... Będzie przebranzowienie Scigacza tylko na żużel?,bo jak tak to bardzo mnie to ucieszy:)
OdpowiedzNie :), nie będzie przebranżowienia. Mamy po prostu odpowiedniego człowieka, który zajął się prowadzeniem działu Żużel :-). Pozdrawiam
OdpowiedzA czy kogoś to tu W OGóLE INTERESUJE?
Odpowiedz