Wypadek motocyklisty w Tenczynku - poszukiwaniu świadkowie
Jedna z naszych czytelniczek napisała do nas wiadomość z prośbą o pomoc w odnalezieniu dwóch motocyklistów, którzy udzielili pomocy jej bratu, poszkodowanemu w wypadku motocyklowym. Sprawa jest o tyle istotna, iż właścicielka psa, który spowodował wypadek, zbiegła z miejsca zdarzenia chwilę po zajściu, pozostawiając motocyklistę na pastwę losu. Poniżej szczegóły zdarzenia, które otrzymaliśmy w wiadomości od Żanety:
"W niedzielę wieczorem, tj. 19. lipca w Tenczynku (miejscowość obok Krzeszowic) na ulicy Krystyny (w okolicach przejazdu kolejowego) mojemu bratu podczas jazdy na motocyklu na drogę wybiegł pies. Skończyło się na wypadku, w którym uszkodził kolano i rozbił motocykl. Właścicielka psa, która cały czas była obok, schowała psa do samochodu i uciekła z miejsca wypadku, pozostawiając mojego brata leżącego na ulicy. Pomogło mu dwóch motocyklistów przejeżdżających obok. Niestety, brat będąc w szoku nie wziął do nich żadnego kontaktu, mimo, że byli świadkami ucieczki tej kobiety."
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Jeżeli to właśnie Ty, lub Twój znajomy był świadkiem całego zajścia, prosimy o kontakt z Żanetą przez jej profil na Facebooku pod adresem redakcja(at)scigacz.pl. W miarę możliwość przekażcie również informację do swoich znajomych motocyklistów. W imieniu Żanety i jej brata bardzo dziękujemy za pomoc







Komentarze 5
Pokaż wszystkie komentarzeJaki to wypadek komunikacyjny na leśnej drodze, nie sądzę by był prawny obowiązek pomocy kolarzowi czy grzybiarzowi który się kozikiem ciachnął, co innego tak po ludzku po prostu. Z tymże jak by mi...
OdpowiedzAzora nie możesz puszczać "luzem" w lesie. Biegającego Azora po lesie ma prawo ci ustrzelić każdy myśliwy. Jakby taki Azor wybiegł z lasu na drogę publiczną i spowodował wypadek, to miałbyś "poprawkę" ale od sądu" w postaci odszkodowania i zadośćuczynienia dla ofiar wypadku oraz wyrok karny. Tak to w Polsce działa, a nie tak, jak to sobie właściciel Azora w głowie poukłada.
OdpowiedzWiesz, że coś dzwoni. Z psem w lesie - masz rację, oprócz psa do polowania, nie możesz go wypuszczać - chodzi o prawo łowieckie i ochronę zwierzyny, nie mniej jednak nikt nie może ci tego psa odstrzelić i to musi być teren okręgu łowieckiego, co niekoniecznie jest lasem. Dwa, przepisy władz lokalnych regulują czy możesz psa puszczać na danym terenie i czy ma mieć kaganiec. No i ustawa dość otwarcie mówi, że opiekun psa ma zachować ostrożność go wyprowadzając; co może być różnie interpretowane, ale na pewno nie z taką oczywistością, że gość na moto grzał przez las, pinczerka nie ominął i właściciel azorka będzie odpowiadał w pełni za uszkodzenia zdrowia i mienia.
OdpowiedzNikt kto jeździ na scigaczu nie powinien nazywać się motocykistą. To jest inny stan umysłu.
OdpowiedzPo pierwsze kto tu pisze o ścigaczu, po drugie idąc tym torem można powiedzieć, że nikt kto nie przekroczył 250 nie może się nazywać motocyklistą, bo 200 to pojedziesz większym skuterem.... Wszystko co ma w dowodzie motocykl jest motocyklem. Ktos ma ochotę jeździć 125 to jeździ.
Odpowiedzno tak za to parówy obwieszone frędzelkami to prawdziwi motocyklisci
Odpowiedztu nie chodzi o to, czy wyskoczył pies jakiejś baby, tylko o to, że ona uciekła z miejsca wypadku i nie udzieliła pomocy... ;)
OdpowiedzOtóż to ! Ponadto adwokat poszkodowanego rozniesie ją finansowo "na kopytach" - przestraszyła się odpowiedzialności karnej oraz finansowej i po prostu zwiała. Jak ją złapią, a w końcu to się stanie, odpowie dodatkowo za nieudzielenie pomocy. Jeszcze jeden powód , aby wozić na motocyklach kamerki....
Odpowiedzmogl rozjechac psa to by nie uciekla i bylby sprawca. a tak to polozyl motor. moze za szybko jechal i spanikowal ?
OdpowiedzA Ty Cycku byś rozjechał psa byle kamyczek przewróci motor a co dopiero piec
Odpowiedzi co ? wlascicielke psa bedzie skarzyc ze jej pies wyskoczyl na ulice ? w terenie zabudowanym trzeba na takie sytuacje byc przygotowany ( jezdzic wolniej ). tym razem wysokczyl pies, nastepnym ...
OdpowiedzNie masz pojęcia o przepisach. Za psa i dziecko ( jeżeli właśnie na jezdnię w miejscu nie dozwolonym) odpowiada opiekun - tutaj ewidentna wina właścicielki psa. Prędkość się nijak ma do tego , przyczyną zdarzenia było gwałtowne wtargniecie na jezdnię nie upilnowanwgo psa.
OdpowiedzLecz się na głowę,może jeszcze nie jest za późno...
OdpowiedzJesteś takim hipokrytom i idiotą ,że z takim myśleniem powinieneś żyć w marginesie społeczeństwa bez prawa do wyrażania swojego zdania. a jak byś ty jechał i wyskoczył ci pies i rozwalił zderzak to napisze Ci następnym razem jeździj wolniej bo to mogło być dziecko... bez mózgi...
OdpowiedzTaak bo wszystkie dzieci to samobójcy i nie czekają na nic innego tylko wybiec prosto pod samochód czy moto
OdpowiedzZe co? Ale Ty jesteś kretyn o maakra! Brak slow... To psy sobie moga latac bez smyczy po miescie? Wez sie zastanow burak uco piszesz...
OdpowiedzDziecko do lat 6 nie powinno przebywac bez opieki na drodze
OdpowiedzTak i ja bym też skarżył gdyby mi pod auto wyskoczył pies i bym coś uszkodził, chce się mieć psa to trzeba go pilnować i odpowiadać za niego. prędkość wcale nie musiała być duża skoro tylko stłukł kolano, liczy się fakt że nie udzieliła pomocy poszkodowanemu ! ! !
OdpowiedzDokladnie tak bo: - właściciel psa jest za niego odpowiedzialny -w świetle prawa właściciel ponosi w 100% odpowiedzialność za szkody, które wyrządzi jego pies - świadek wypadku, czyli właściciel psa nie udzielił pierwszej pomocy- to jest karane. Pozdro.
OdpowiedzPo pierwsze to zdarzenie mialo miejsce w lesie! A po 2 kobieta musi odpowiedzic za to, ze nie udzieliła pomocy poszkodowanemu!
Odpowiedz