Odrzutowy rower osiąga 333 km/h
Rowery, nawet jeśli kierowane przez ludzi typu Lance Armstrong, raczej nie osiągają prędkości rzędzu 333 km/h. No chyba, że wpakujemy do niego napęd odrzutowy.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Spokojnie, ludzie to już zrobili. Odpowiedzialna za ten wyczyn jest ekipa Exotic Thermo Engineering, a szaleniec, który odważył się dosiąść odrzutowego roweru i osiągnąć nim 333 km/h nazywa się François Gissy. Zobaczcie film z próby bicia rekordu na torze Paul Ricard. Scena, gdzie rower miażdży Ferrari 430 Scuderia - bezcenna...







Komentarze 3
Pokaż wszystkie komentarzeJednoślad z napędem odrzutowym, niewiele to ma wspólnego z rowerem.
Odpowiedzciekawe jakie hamulce ma. V-brejki szimano? :D
OdpowiedzHamulce ma na pedałach :)
Odpowiedztylko że to nie jest rower ale motocykl, rower jest napędzany siłą mięśni, a to że wygląda filigranowo, przedwojenne motocykle też tak wyglądały
OdpowiedzNo ani to motocykl, ani rower. Rower napędzany siłą mięśni, a motocykl silnikiem czego tutaj nie ma. Jest sam podtlenek, więc silnik to, to nie jest :)
OdpowiedzTo jest silnik, ponieważ zmienia energię cieplną w mechaniczną.
Odpowiedznie myl podtlenku do silnika spalinowego z silnikiem odrzutowym, możesz do roweru przymocować butlę tlenu od spawarki i młotkiem odtrącić zawór- przymocowane do platformy na kołach będzie spełniać definicję silnika odrzutowego ;)
Odpowiedz