
dzisiaj 12:24 Wiadomości
BMW K1600GTL - o wiele więcej niż turystyk 7
dzisiaj 11:39 Wiadomości
Śmiertelny wirus wyniszczył ludzkość. Cała cywilizacja została zgładzona. Nawet Facebook przestał działać. Świat opanowały zombie. Pojawia się podstawowe pytanie – jakim motocyklem najlepiej jeździć w takich okolicznościach?
Od redakcji: Pierwotnie tekst ten miał zostać opublikowany na http://boczo.riderblog.pl/, gdzie Boczo nie jest przez nikogo pilnowany i może wypisywać swoje karkołomne przemyślenia bez filtru redaktora naczelnego. Uznaliśmy jednak, że kwestia wyboru motocykla, który najlepiej sprawdzi się w post apokaliptycznym świecie jest na tyle ważna, że zasługuje na osobną publikację. Profilaktycznie jednak przepraszamy...
Póki co, świat jest wspaniały. Wszyscy jesteśmy szczęśliwi po świętach, radośnie czekając na implozję naszych żołądków. Niedługo Sylwester, zabawa, wodospady alkoholu, fajerwerki, niechciane ciąże. Wszystko jest pozytywne i sielankowe. Ale niestety kiedyś się to skończy. Dlaczego? Sprawa jest prosta – koniec świata. Nie wiemy, jak to się stanie. Nie wiemy też kiedy (choć podobno Majowie mają jakieś informacje). Może to być jutro, może to być w przyszłą środę, może to być za 100 lat. Przyjmijmy jednak tendencyjną opcję wirusa i metamorfozy ludzkości w odrażające, jedzące mózgi zombie. Tak, wiem, że to pytanie ciśnie się na usta wszystkich. Jaki motocykl będzie najlepszy do przemierzania świata opanowanego przez paskudnych nieumarłych?
Ostatnią rzeczą jakiej chcesz doświadczyć podróżując po świecie zainfekowanym przez przebrzydłe na wpół martwe kreatury jest ból pleców. A najlepszym narzędziem do jego unikania jest Honda Goldwing. To zenit motocyklowego komfortu, a więc wypoczęty i zrelaksowany jeździec będzie mógł spożytkować zaoszczędzoną energię na wesołą rozwałkę nioeumarłych za pomocą wiosła lub siekiery. Goldas ma jeszcze jedną niepodważalną zaletę. Jeśli zombiaków uzbiera się w jednym miejscu określona liczebna zgraja, można w nie wjechać. Wielu pewnie uważa, że w tym momencie napiszę coś o BMW. I mają rację. No bo jak można nie wspomnieć o R1200GS w momencie kiedy rozmawiamy o post apokaliptycznym świecie opanowanym przez zombie? To prawdę mówiąc moje pierwsze skojarzenie i ja wybrałbym wersję Adventure. Jest wielka, potężna, ma zbiornik paliwa na sześć tysięcy litrów, przejedzie przez większość ruin zgładzonych metropolii i nie zaskoczy nas ewakuacją korbowodu. Poza tym jakoś pasuje mi idea jazdy niemieckim sprzętem w zrujnowanym, mrocznym, smutnym świecie.
Niby fajnie byłoby przemierzać wspomniany smutny, ponury świat kontrastującym krwistoczerwonym Ducati, ale o ile jedyny żyjący człowiek nie jest dentystą, nie ma to sensu. Oprócz tego nikt nie chce zatrzymać się na poboczu w lesie z paskiem rozrządu w dwunastu częściach. Nikt nie chce tego w cudownym i sielankowym świecie, a co dopiero w lesie, gdzie w niedźwiedzich gawrach nieumarłe paskudy konsumują czyjąś mosznę. Poza tym skoro wszyscy już nie żyją, a po świecie hasają jedynie zombie, komu mielibyśmy imponować?
No właśnie, skoro cała ludzka cywilizacja została zgładzona przez śmiertelnego wirusa, istnieje spora szansa, że nikt nie stoi w kasie na stacjach benzynowych. Dlatego tez możemy pobawić się V-Maxem. To trochę przykre, że postapokaliptyczny świat, w którym wszyscy ludzie nie żyją, a ich resztki zombie tłamszą w swoich ohydnych mordach wydaje się jedyną sensowną okolicznością kiedy można pojeździć V-Maxem bez obawy o spalanie. Zresztą spójrzcie na niego. Wygląda, jakby sam spowodował tą apokalipsę. I skoro może nim jeździć Ghost Rider w nowym filmie, to dlaczego nie może jeździć nim ostatni żyjący na ziemi człowiek? Z emocjonalnego i „wow, ależ on groźny i mroczny” punktu widzenia V-Max jest idealny. Ale pod kątem praktyczności i faktu, że trzeba się co dwie i pół minuty zatrzymywać się po benzynę już nie.
Myślę, że całkiem fajne byłoby także uciekanie zombiakom przez lasy na KTM 530 EXC czy Hondzie CRF. Wykorzystamy je w pełni, bo i tak prawdopodobnie w niedalekiej przyszłości zwieńczymy swój żywot w sposób mało godny – mając wątrobę wydartą zębami. Więc widmo śmierci nie przyćmi ogarniania sprzęta w 100%. A idąc zaś tym tokiem rozumowania interesującą opcją będzie pierwsze Kawasaki ZX10R i KTM Super Duke. A cóż ważniejszego jest niż zaznanie nieco funu w tak okrutnych, morderczych okolicznościach?
Kwestia Harleyów. Oczywiście, że trzeba o nich wspomnieć. Ja osobiście wybrałbym Muscle, bo reszta tych dudniących grzejników będzie raczej bezużyteczna w survivalowych okolicznościach i nikt na nich żadnemu zombie nie ucieknie. Ale jeśli kiedyś cywilizacja odżyje i ktoś będzie chciał nakręcić film o ostatnim człowieku, który podróżował przez trudny, skalany zombie świat, fajnie byłoby, aby człowiek ten jeździł starym Knuckleheadem. Ten przekozacki sprzęt olśniewa swoim imidżem, jest w 100% klasyczny i cudowny i uważam, że jeszcze cudowniej wyglądałby z motywem czaszki, kaburą na shotguna i głową zombie zamiast przedniej lampy.
Dobrze, ale potrzebujemy naprawdę bad boyowego, złowrogiego, przerażającego motocykla, które perfekcyjnie pozostanie w pełnej symbiozie z apokaliptycznymi okolicznościami przyrody. Chciałbym powiedzieć „Diavel”, ale za bardzo pachnie mi on procesem product placement, opanowanym przez Ducati do perfekcji i modnymi, podstarzałymi kowbojami z problemami w sekcji spodni. Chciałbym powiedzieć „Intruder M1800”, ale problem jest podobny i dochodzi do niego ogromna chęć posiadania czegoś wielkiego, co nie jest Harleyem. Zatem co? Triumph Rocket III Roadster. Ten motocykl nie powstał po to, aby dobrze wyglądać przed stacją benzynową, na której zapleczu zombie pałaszują personel. Ale ta bestia cholernie dobrze tu pasuje. Brzmi jak Armagedon, dysponuje podobnym do niego momentem obrotowym i założę się, że dobrze wyglądałaby z zamontowana wyrzutnią rakiet.
Jestem świadom faktu, że wśród osób które dotarły do tej części tekstu są również takie, które myślą sobie zapewne „Cóż za dziwny, przykry psychopata”. To wielce prawdopodobnie, ale czym byłby świat, jeśli nie zadawalibyśmy sobie zupełnie idiotycznych pytań? Np. jaki motocykl będzie najlepszy do podróżowania po post apokaliptycznym świecie? Zanim ktoś zacznie w złości wymachiwać rękami w powietrzu i napisze w komentarzach coś w stylu „Bosz, ten portal schodzi na psy, zero profesjonalizmu, co za idiotyczna lista, a gdzie Yamaha R1, gdzie Honda Fireblade! Żal! Ścigacz.pl upada i wkrótce umrze”, niech przez chwilę się zastanowi. Przecież jest apokalipsa, wszyscy nie żyją, w tym dealerzy motocykli. Przecież można sobie podjechać do salonu, zabrać kluczyki i odjechać dowolnym sprzętem. Czyż to nie piękne? No może oprócz faktu, że jesteś ostatnią żyjącą osobą na ziemi, a twoim głównym zmartwieniem jest to, czy kogoś nagle nie ogarnie niepowstrzymana ochota na zjedzenie twojej krtani.
KOMENTARZE (41) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
Fajny temat. Dobry na oderwanie się od roboty...
odpowiedzImplozja, to odwrotność eksplozji :P Czyli brzuchy puste? :D A co do motocykla tu pasującego, to tylko, ale to wyłącznie wytwory przed i tuż po wojennej motoryzacji w stylu Dniepr z bocznym wózkiem (bo liczy się łatwość ... » czytaj dalej
odpowiedzHej, widzieliście, że nie ma komentarza "lepiej byście napisali jak zejść na kolano"? Chyba się kolo w końcu dowiedział...
odpowiedzUwaga! Ja zaś uważam że ZOMBIE ( które wysysa mózgi i jest nie śmiertelne ) powinno jeździć Mini Crossem 49 cm3 ;D
odpowiedzMoim zdaniem optymalne będzie uterenowione, w miarę poręczne, turystyczne enduro, którym można zjechać z asfaltu. Może Transalp, może BMW GS, czy KLE500. Dlaczego? W postapokaliptycznym świecie, opanowanym prze zombie na ... » czytaj dalej
odpowiedza co z bmw k 1200 r w resident evil się sprawdził :)
odpowiedzHahaha! Super artykuł. Więcej takich poproszę. :D Też kiedyś też się nad tym zastanawiałem. Akurat jestem fanem filmów/tematyki o zombie. I powiem Ci, że moja lista motocykli jest podobna do twojej. Mam nadzieję, że nie ... » czytaj dalej
odpowiedzArtykuł WYPAS! :D Jak macie zamiar plakać i narzekać to sie przerzućcie na http://www.motocykl-online.pl / - tam będziecie mieli MNÓSTWO przedruków z prasy zagranicznej i zamiast wspierać Polaków i zajebiste pomysły jak np.... » czytaj dalej
odpowiedzTen artykul ma sie slabo do branzy motocyklowej !!!
odpowiedzKiedyś na ścigaczu były testy i fajne artykuły. Dzisiaj to co widać. Proponuje jeszcze np napisać Najlepsze motocykle do jazdy po pijaku i tym podobne.
odpowiedzW roku 2011 zrobiliśmy około 40 testów i opublikowaliśmy ponad 250 dużych tekstów o przeróżnej tematyce (felietony, porady, relacje z różnych imprez, wywiady, itd - znajdziesz wszystko w dziale Polecamy), nie licząc tysięcy... » czytaj dalej
odpowiedzOczywiście, najłatwiej jednak wprowadzić cenzurę .... bla, bla bla...
odpowiedzPrzy poprzedniej okazji wyjaśniłem jakich tematów i dlaczego nie zamierzamy dyskutować publicznie. Znasz doskonale namiary redakcji, w tym redaktorów, przedstaw się, a wszystko będziemy mogli sobie przedyskutować. Dla... » czytaj dalej
odpowiedzLovtza, nie używaj tak skomplikowanego języka, bo podstawówce i liceum nie uczą takich słów a niestety na takim poziomie są niektóre komentarze. Temat super, wreszcie coś innego...
odpowiedzTak, tak. Jestem głupi, nie myślę, nie obrażam, nie występuję przeciwko regulaminowi forum a konstruktywnie krytykuję. Tak samo głupcem możesz nazwać polityka, który chce pokazać ludziom prawdę, a którego się spycha na... » czytaj dalej
odpowiedzWidzę, że w drugim zdaniu opisałeś swoją osobę i poziom intelektualny. Wybacz jestem człowiekiem i czasem się mylę, a jak to mawia mój Dziadzio "Nie myli się ten co nic nie robi". Nieomylny może pokażesz gdzie nazwałem Cię... » czytaj dalej
odpowiedzPrzede wszystkim jestes ciezkim frajerem. Nic ci sie nie podoba, wszystko krytykujesz, ciagle sie o cos przpieprzasz a mimo to ciągle tu wlazisz i nabijasz im ruch:) No a zaloze sie ze oni od ruchu na stronie maja... » czytaj dalej
odpowiedz„Bosz, ten portal schodzi na psy, zero profesjonalizmu, co za idiotyczna lista, a gdzie Yamaha R1, gdzie Honda Fireblade! Żal! Ścigacz.pl upada i wkrótce umrze”
odpowiedz„Bosz, ten portal schodzi na psy, zero profesjonalizmu, co za idiotyczna lista, a gdzie Yamaha R1, gdzie Honda Fireblade! Żal! Ścigacz.pl upada i wkrótce umrze”
odpowiedzJednym płacą z kilometra a innym tzw. wierszówki. http://www.wynagrodzenia.pl/artykul.php/typ.1/kategoria_glowna.223/wpis.1143/drukuj.1
odpowiedzDarek F6C jak zwykle czujny i zwarty :P Może ty do Stand Up HBO powinieneś?
odpowiedzMało śmieszny jestem...po prostu stwierdzam fa(uc)kty ;-)
odpowiedzI tu pojawia się kwestia jakie moto byłoby najlepsiejsze do palenia gumy na świeżutkich flaczkach...
odpowiedzBoczo ten artykul to taki chyba trochę spóźniony halloween. Aczkolwiek temat przewodni na jakis bal przebierancow by pasowal jak ulal xD
odpowiedzA kiedy TOP Ten motocykli z filmów porno...?
odpowiedzHmmm. Interesujący temat. Daj listę filmów na boczo@scigacz.pl i zobaczymy, co się da zrobić :)
odpowiedzNo tak. Nie dość, że podsuwa się temat to jeszcze mam wykonywać za dziennikarza jego pracę. Wpisz w googlach "motorbike porn movies" i idź za linkami... http://www.google.pl/search?q=motorbike+porn+movie
odpowiedzSuper! Jak dla mnie, artykuł miodzio!
odpowiedzBoczo, widać czas Ci już odstawić alko i dragi i zapodać trochę zdrowego trybu życia :).
odpowiedz