Śmiertelny wirus wyniszczył ludzkość. Cała cywilizacja została zgładzona. Nawet Facebook przestał działać. Świat opanowały zombie. Pojawia się podstawowe pytanie – jakim motocyklem najlepiej jeździć w takich okolicznościach?
Klasa 750, która kiedyś utożsamiana była z tym co najbardziej sportowe, wściekłe i bezkompromisowe powoli przechodzi, o ile już nie przeszła, do sportowej historii
Jeszcze tylko kilka dni i sezon urlopowy 2011 będzie wspomnieniem. Dojazdy do szkoły, dojazdy do pracy, a wszystko to zatłoczonymi trasami prowadzącymi do dużych miast, zakorkowanymi obwodnicami, zapchanymi uliczkami w centrum.
Kiedyś turystyczne enduraki były niezidentyfikowanym obiektem jeżdżącym dla wąsatych tatuśków, dla których najistotniejszą sprawą jest okres między przeglądami. Czasy się zmieniły. Teraz rozgrywa się zupełnie inna wojna.
Rzędowe litry są wspaniałe. Ale co jeśli ktoś chce się wyrwać ze schematu sportowy tysiąc = silnik R4? Na szczęście, jest kilka ciekawych alternatyw.
Trzydzieści, czterdzieści lat temu, wiele przesadnie mocnych i nieobudowanych motocykli gościło na tylnych siedzeniach pin-up girls, odwożonych do domu o wiele za późno przez kolesi z wąsami, w skórzanych kurtkach, palących papierosy bez filtra. Pytanie, czy w dzisiejszych power nakedach ten klimat pozostał?
Co zabawne, każdy policyjny motocykl wyposażony jest w immobiliser oraz autoalarm!
Przedstawiamy Wam zestawienie najlepszych pretendentów do miana motocykla klasycznego. Kryteria były wyjątkowo ostre. Zobaczcie, co nam z tego wyszło.

Ruszyła produkcja MV Agusta F3
dzisiaj 13:48 Wiadomości
Marko Jerman wraca do Suzuki GRANDys duo 1
dzisiaj 12:47 WMMP