
BMW K1600GTL - o wiele więcej niż turystyk
dzisiaj 11:39 Wiadomości
World Superbike przenosi się do USA
dzisiaj 11:05 WSBK
Motocykle zmniejszają korki - udowodniono to 8
dzisiaj 08:52 Wiadomości
|
Jeszcze tylko kilka dni i sezon urlopowy 2011 będzie wspomnieniem. Dojazdy do szkoły, dojazdy do pracy, a wszystko to zatłoczonymi trasami prowadzącymi do dużych miast, zakorkowanymi obwodnicami, zapchanymi uliczkami w centrum. Wraz z kolejnymi godzinami, które spędzamy tępo wpatrując się w tablicę rejestracyjną stojącego przed nami samochodu tracimy także pieniądze. Paliwo, które w najbliższym czasie tańsze raczej nie będzie no i oczywiście nie zapominajmy o samych pojazdach. Sprzęgła, hamulce, skrzynie biegów – one nie lubią korków. Nie tak dawno udowodniliśmy ponad wszelką wątpliwość, że nic nie jest w stanie konkurować z jednośladem w mieście zarówno jeśli chodzi o czas przejazdu, jak też o ekonomię. Pytanie sprowadza się teraz do tego jaki motocykl będzie najlepszym wyborem na pokonywanie miejskiej dżungli. Ile potrzebujecie mocy, aby sprawnie poruszać się po mieście? Który sprzęt będzie za mały, a który za duży? Postanowiliśmy to dla was sprawdzić. Oto co udało się nam ustalić. Rywale Zdecydowaliśmy się porównać sprawność poruszania się po mieście różnych pojazdów określanych przez ich producentów jako mniej lub bardziej „miejskie”. Przedział określimy od tych najmniejszych, do największych. Oto nasi zawodnicy:
Oczywiście, gdyby moc i osiągi były jedynym kryterium – Triumph rozniósłby rywali na strzępy. Dlatego też przyjęliśmy trzy zasadnicze kryteria oceny: czas przejazdu, szeroko rozumiana ekonomia oraz przyjemność z jazdy. Dzięki temu oceniając rywali o pojemnościach silnika od 50 do 1050cc oraz mocy od 4 do 135KM nie stawiamy nikogo już na starcie na przegranej pozycji. Nie traktujcie powyższego zestawienia zbyt dosłownie. W miejsce Zoomera można śmiało wstawić inny skuter o pojemności 50cc. W miejsce Duka inną konkurencyjną maszynę klasy 125, tak samo jak Horneta można zastąpić inną 600-tką, a Triumpha innym mocnym 1000-cem. Rezultaty będą zbliżone. Trasa Aby sprawdzić przydatność pojazdu do codziennej jazdy po mieście wybraliśmy trasę około 30km, na którą składały się zarówno szybkie odcinki ekspresowe, jak też główne miejskie ulice i wąskie uliczki na pradze, które w godzinach szczytu potrafią szybko się zakorkować. Z Mokotowa, na Wawer, przez Pragę Południe, Pragę Północ aż na Młociny.
Trasa to jedno, ale czas jej pokonania to kolejny szalenie ważny czynnik. My wystartowaliśmy w czwartek, około godziny 16.30, czyli w chwili gdy w Warszawie rozpoczyna się szczyt komunikacyjny. Staraliśmy się także jechać spokojnie, w miarę zgodnie z przepisami. Celowo unikaliśmy wyjątkowo zakorkowanego poniedziałku i piątku, ponieważ wyniki z tych dni byłyby niemiarodajne. Pamiętajmy też że już za kilka dni gdy do pracy wrócą urlopowicze, studenci i uczniowie… a wtedy walka o każdy dostępny kawałek asfaltu zacznie się na dobre. A zatem do jakich doszliśmy wniosków? Małe jest piękne... i zwinne Wszystkie maszyny wystartowały z Mokotowa w tym samym czasie. Już w trakcie wyjazdu na Trasę Siekierkowską okazało się, że Zoomer nie jest w stanie nadążyć za motocyklami. Na samej trasie stało się także oczywiste, że Duke 125 ma poważne problemy, aby utrzymać się za grupą „600cc+”. Tak się jednak zabawnie złożyło, że rzeczona grupa przy węźle na ulicy Marsa nieco zabłądziła, przez co musiała nadłożyć około kilometra. Od tego momentu stawka mocno rozdzieliła się. KTM, który pojechał prawidłową trasą wysunął się na prowadzenie, z grupy 600cc+ odskoczył Triumph i próbował dogonić Duka, natomiast Zoomer okupował głębokie tyły wyścigu. O losach całego starcia przesądziły szybsze odcinki takie jak Trasa Toruńska i Wisłostrada. Tylko tam Triumph był w stanie skutecznie gonić KTMa, aby ostatecznie wyprzedzić go na 5 km przed metą. Dwie minuty po Speed Triple i dwie minuty przed Hornetem i Yamahą na mecie pojawił się KTM! Pomimo zaledwie 15 KM był w stanie przedzierać się przez miasto równie efektywnie jak większe motocykle, w tym Hornet dysponujący 6-krotnie większą mocą. Zoomer, no cóż… Reszta stawki musiała poczekać na niego kolejne 24 minuty, zanim kanister na kołach wtoczył się majestatycznie na metę, czyli stację benzynową gdzie sprawdziliśmy zużycie paliwa. Jak już zaznaczyliśmy wcześniej kolejność na mecie nie jest jednoznaczna z naszą klasyfikacją przydatności do jazdy po mieście. Zanim zapoznacie się z naszym werdyktem co do przydatności motocykla na miasto rzućcie okiem na nasze zestawienie wyników.
Nasza ocena: Miejsce 1: KTM Duke 125. Mały motocykl z Austrii co prawda nie pokonał wyznaczonej trasy w najkrótszym czasie, ale był praktycznie tak samo szybki jak mocniejsze motocykle. Ponadto Duke jest tani w zakupie (kosztuje około 16 tyś zł) i bardzo tani w eksploatacji. Pomimo małych gabarytów i ograniczonej mocy silnika jazda nim jest po prostu przyjemna. Taka kombinacja zalet zadecydowała o pierwszym miejscu. Miejsce 2: Yamaha MT-03. Japoński jednocylindrowiec dysponuje wszystkim czego potrzeba w mieście. Jest tak samo szybki jak mocniejsze motocykle, dysponuje porządnym zawieszeniem i hamulcami. Jest przy tym tańszy od Speed Tripla oraz Horneta zarówno w zakupie, jak również w serwisowaniu. Co ważne, daje dużo przyjemności z jazdy. Miejsce 3: Triumph Speed Triple. Ten motocykl był najszybszy w naszym teście, a jazda na nim dostarcza najwięcej wrażeń. To jednak za mało, aby wygrać dzisiejsze zestawienie. Triumph jest zbyt lansiarski, za drogi w zakupie i eksploatacji , aby wygrać test gdzie obowiązują kryteria użytkowe. Miejsce 4: Honda Zoomer. W redakcji toczyły się zażarte dyskusje czy nie powinien być tutaj Triumph, ale ostatecznie uznaliśmy że w końcu coś należy się nam od życia. Dlatego w zestawieniu Zoomera i Speeda uznaliśmy że frajda jaką z jazdy daje Triumph przewyższa korzyści jakie daje niski koszt eksploatacji małej Hondy (szczególnie że koszt zakupu Zoomera nieco odstrasza). Jednym z powodów dla których japońska 50-tka nie jest na ostatnim miejscu jest poza niskim kosztem eksploatacji także fakt, że można poruszać się nią bez prawa jazdy. Miejsce 5: Dla wielu może to być zaskoczeniem, bo sześćsetki takie jak Hornet określane są często mianem idealnych maszyn na miasto. Jeśli się jednak zastanowić nad tym głębiej… okazuje się, że Hornet nie jest w stanie pokonać rywali w jakiejkolwiek konkurencji. Nie jest najszybszy, nie jest najtańszy ani w zakupie, ani w eksploatacji, nie jest też najszybszy czy też ekscytujący gdy siedzi się za jego sterami. To skazuje Szerszenia na ostatnie miejsce w stawce. Wnioski Jeśli ktokolwiek z was zastanawiał się dlaczego w miastach zachodniej i południowej Europy motocykle i skutery o pojemnościach 125 do 250cc są tak bardzo popularne, to wyniki naszego małego eksperymentu dają odpowiedź dlaczego tak się dzieje. Małe pojemności są w mieście równie szybkie jak duże motocykle, jednocześnie są od nich znacznie tańsze w eksploatacji i praktyczniejsze. Jazda mniejszym motocyklem w gęstym ruchu ulicznym może być równie przyjemna jak dużym motocyklem. Każdy oczywiście kieruje się przy dokonywanych wyborach własnymi kryteriami, dlatego też nic nie stoi na przeszkodzie, abyście na podstawie zabranych przez nas informacji stworzyli własną klasyfikację. Nie każdy przecież ma takie same oczekiwania wobec motocykla i nie porusza się zawsze takimi samymi trasami. Ważne jednak aby wyborów dokonywać świadomie i aby były satysfakcjonujące. |
|
KOMENTARZE (94) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
chyba tylko sercem, skoro moto wyższej poj.pali tyle samo co wygodniejsze auto
odpowiedzchyba tylko sercem, skoro moto wyższej poj.pali tyle samo co wygodniejsze auto
odpowiedzNa miasto najlepsze jest 250-500ccm
odpowiedzA tam sercem czy rozumem mam Aprilia Tuono 1000rr i fazer 600 i co?. Tysiąc w mieście grzeje się moc nie wykorzystana ale wiecie co wyrabia po odkręceniu gazu szaleństwo radość z jazdy ale przy 100kmh wiatr przeszkadza męczy ... » czytaj dalej
odpowiedztrzeba jeździć jak nie ma wiatru przy 100/h .pozdrawiam kurs języka polskiego i "chopery teź". dyzio marzyciel.
odpowiedzkto kupi 125-250ccm aby tym jeździć? Albo ktoś, kto nie czuje się motocyklistą, a moto traktuje typowo jako środek do dojazdów, i moto to taki wół roboczy, albo ktoś kto ma drugiego, większego sprzęta, a 125-250 to jego ... » czytaj dalej
odpowiedzJa kupiłem:) Nową Ninje 250R i sobie chwale, jestem świeżo po zdaniu prawka, wcześniej co najwyżej to sobie jeździłem rowerem. Jeżdżę po 3mieście i okolicach, motocykl świetnie sobie radzi i nigdzie nie odstaje. Wręcz... » czytaj dalej
odpowiedzja kupiłem rok temu hondę VTR 250. To mój pierwszy motocykl. Jeżdżę głównie w mieście, ale na trasie też jest ok pod warunkiem nie przekraczania 90 km/h (chodzi o komfort - jechałem i 120). U mnie rozkład to 80% miasto - do... » czytaj dalej
odpowiedzmój ojciec zmienił XJ600 z 87 r (273kg) na Virago 250cm (niecałe 150kg). Mocno- zadowolony i sobie chwali. Całe życie facet siedzi na moto. Przypominam, że z czyichś rodziców nie należy się naśmiewać. I tyle. Pojemność to nie... » czytaj dalej
odpowiedzTylko sercem :) ja na miasto mam Yamaha MT01 - 1670cc :)
odpowiedzja też mam MT01 na miasto :) i zgadzam się z Tobą w 100% co do wyboru sercem w końcu to motocykl a nie samochód i ma dawać właścielowi fun :)
odpowiedz.......... o to właśnie chodzi MUST BE FUN !!!!!!
odpowiedzWow, Hornet sporo pali :/. Nowsze modele ( od 2007 ) też mają takie wysokie spalane ?
odpowiedzto zależy jak kto jeździ, ja mam horneta z 2006 roku i jeżdżę spokojnie po mieście, dojeżdżam codziennie do pracy i spalanie mam ok 5,3-5,5 l/100 km, kwestia ręki ;)
odpowiedzŚmieszny test, zważywszy na to, jak droga jest eksploatacja motocykli. Dlaczego nic nie piszecie o cenach przeglądów, cenach części? Koszty paliwa to 40% całkowitych kosztów eksploatacji
odpowiedzTest wymiatałby całkowicie gdyby dodać do niego rower grzejący trasą alternatywną. Średnio gibki kolarz na bank zmiażdżyłby Corsę a może nawet i skuter.
odpowiedzmnie zawsze uczyli, żeby porównywać rzeczy porównywalne - hornet z rocznika 2005-2006 panowie zestawili z nowszymi sprzętami na wtrysku i dziwią się że dużo spalił, do tego piszą, że drogi - ten rocznik kosztuje ok 13-14 ... » czytaj dalej
odpowiedzGaźnik czy wtrysk i tak dużo spalił. Powinien łyknąć około n5l.
odpowiedzDoskonałe pytania, też tego trochę nie rozumiem, ale tutaj wielkiej różnicy nie ma. Ostatnio ze względu na planowaną zmianę moto pojeździłem sobie trochę różnymi modelami. Między innymi CB600F Hornet z 2011 i CB1000R z 2011... » czytaj dalej
odpowiedz"Dlatego mimo ze v-ka i wykrecona na 30KM ustapila miejsca Hornetowi" 30 KM? To chyba tam niezłego chipa musisz mieć :lol: Ale najpewniej nie znasz się i jest to wartość z głowy, a nie z hamowni. Ja w tym zestawieniu ... » czytaj dalej
odpowiedznie chipa znafco wszechwiedzacy i nie miec tylko jak juz to miales. Moto bylo po profesjonalnym odblokowaniu i remapie przez JHS racing w Bristolu. Zdziwilbys sie jakie rzeczy robia dzieciaki z kasa, ktore nie... » czytaj dalej
odpowiedzJa bym dorzucił do stawki Hondę CBR 250. Spalanie na porównywalnym poziomie co KTM, lecz większa moc i moment obrotowy. (Kawasaki lubi wysokie obroty, przez co ma większy apetyt na paliwo ;] )
odpowiedzpocieszeniem jest to ze jak kupicie nowke horneta to spali wam w miescie ponizej 6l przy normalnej jezdzie bez swirowania, a w trasie przy sporej dozie fantazji nie wyjdzie poza ta sama wartosc.
odpowiedzA ja z mego doświadczenia na miasto(miałem suzi DRZ 400SM i Horneta) polecalbym BMW F800R
odpowiedz.. a ja mysle ze uzywany Versys to jest najlepsze moto na miasto , jest krotki ,zwrotny , szybko sie zbiera , pali 5 litrow ,ma wygodna kanape wysoko sie siedzi - widac w korkach, latwo tez stanac na podnozkach , wydech ... » czytaj dalej
odpowiedzOd 11 lat pracuje jako kurier w Madrycie, posiadam dwa pojazdy GS 500 i Burgman 150. Korzystalem z roznych maszyn. Dla mnie numerem 1 jest GS 500 malo pali, wytrzymaly 300,000 km i tani w naprawie. Co najwazniejsze naprawde ma... » czytaj dalej
odpowiedzChciałbym zobaczyć również w tym teście jakąś 250-tke, np zippa trackera, idealnie wpisującego się w miejską dżunglę.
odpowiedzmoim zdaniem najlepsze jest supermoto!
odpowiedzArtykul fajny i pouczajacy, ale u nas ludzie i tak beda kupowac "prawdziwe" motocykle i za 16k (cena KTMa) wiekszosc kupi ulepiona R1 czy Gixxera. Gdyby te "tanie" sprzety byly tansze, albo nasze portfele zasobniejsze to w ... » czytaj dalej
odpowiedztak bo są motocykliści gorsi co kupują moto za 16k i lepsi co to idą do salonu w stolycy kupują BMW i w niedziele udają że jadą do Mongolii...puknij sie w łepek
odpowiedzDokładnie tak. Sam jeżdzę CBR600 ale gdyby mnie było na to stać, chetnie kupiłbym jakieś 125 tylko do miasta. Niestety proza życia - niewielu stać na moto do funu i moto użytkowe.
odpowiedzJa z kolei nie mogę się z tym zgodzić. Nie używam moto do "funu" tylko do szybkiego poruszania się po mieście. Przy mojej masie ~ 100kg motocyle poniżej 250ccm po prostu się nie specjalnie nadają. W mieście nie chodzi... » czytaj dalej
odpowiedzMarcel, Ty nie musisz sie zgadzac. Chodzi o srednia. Statystycznie do miasta nadaje sie motocykl o pojemnosci do 125 do 600 cm i mocy od 25 do 100 km. W zaleznosci od miasta i jezdzca mozna nabyc albo cos z dolnego... » czytaj dalej
odpowiedzTo z czym się nie zgadzam to sposób porównania oraz błędny moim zdaniem wynik końcowy zupełnie oderwany od realiów.Tutaj nie chodzi o średnią, tylko o to na czym można sprawnie przejechać przez duże miasto i przeżyć. Nie ma... » czytaj dalej
odpowiedzznam hardcore'ow co na 125 (nowe varadero) jezdza przy czym ich waga zblizona do pojemnosci, ale nie nazwalbym tego jazda... Ja przy wadze 80 kg i rowniez varadero 125 (niestety niedostepny na polskim rynku - nie mowie o... » czytaj dalej
odpowiedzzwykle cenię sobie wasze artykuły, ale niestety ten jest bezsensu... Szczegóły opisali już moi poprzednicy ^^
odpowiedz