Luca Manca obudził się ze śpiączki
Nadeszły dobre wieści ze szpitala w Santiago w Chile, gdzie przebywa pod ścisłą obserwacją lekarzy Luca Manca. Osoby, które nie śledzą na bieżąco wydarzeń z tegorocznej edycji Rajdu Dakar informujemy, że podczas szóstego etapu włoski motocyklista uległ bardzo poważnemu wypadkowi. Doznał w nim pęknięcia kości czaszki oraz stłuczenia mózgu, a jego stan zdrowia oceniono, jako krytyczny.
Lekarze utrzymywali 29-letniego zawodnika w śpiączce farmakologicznej, by jego stan mógł się ustabilizować. Alessandro Manca - brat kierowcy KTMa, poinformował włoskie media, że wczoraj wieczorem Luca otworzył oczy. Co prawda nie jest jeszcze w stanie rozmawiać, ale rozpoznał swojego ojca, stojącego obok łóżka.
Bardzo cieszymy się z tego powodu i mamy nadzieję, że wkrótce będziemy mogli przekazać wam kolejne dobre wieści na temat zdrowia włoskiego kierowcy.









Komentarze 2
Pokaż wszystkie komentarzeNiech szybko wraca do zdrowia :)
Odpowiedzdobre wieści, oby takich wypadków było jak najmniej
OdpowiedzWypadki wypadkami, to cześć sportu, byle zdrowie.....
Odpowiedz