Guy Martin rezygnuje z Isle of Man TT i NW200!
Guy Martin to jeden z najbardziej rozpoznawalnych na świecie zawodników startujących w wyścigach ulicznych. Isle of Man TT i North West 200 to z kolei dwa najważniejsze wyścigi w kalendarzu europejskich zmagań ulicznych. Przez kilka ostatnich lat Guy Martin był zawsze obecny na tych imprezach, wręcz stał się jedną z ikon tego sportu.
Tymczasem Martin wydał niedawno autobiografię o znacząco brzmiącym tytule "When You Dead, You Dead" (Gdy jesteś martwy, jesteś martwy), w której zapowiedział, że nie będzie startował w przyszłorocznych wyścigach Isle of Man TT i North West 200. Zapowiedział też, że w sezonie 2016 będzie chciał skupić się na górskim wyścigu rowerowym Tour Divide, który zaczyna się w kanadyjskiej Kolumbii Brytyjskiej, dalej prowadzi przez Albertę, a potem w Stanach biegnie przez Montanę, Idaho, Wyoming, Colorado aż do Nowego Meksyku. Długość trasy 4416 km. Guy przyznał też, że może wróci do TT w 2017 i wyraził nadzieję, że jego zespół TAS Racing przyjmie jego decyzję ze zrozumieniem.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Skąd takie przemeblowanie w życiu Martina? Dla wielu fanów wyścigów drogowych decyzja celebryty będzie szokiem, ale już wcześniej zawodnik ekipy BMW krzywił się na myśl o wyścigach podczas North West 200. Jak powiedział BBC: "To po prostu jazda między szykanami. Usypiam z nudów. Nie ma tam nic innego poza prostymi, które są tak szybkie że jedzie się pełnym gazem. Nawet moja babcia mogłaby tam jechać pełnym gazem".
Zapału do ścigania z pewnością nie umocnił w Martinie ostatni wypadek podczas wyścigu Dundrod 150. Pierwsze informacje zaraz po nim mówiły o potłuczeniach, a sam zainteresowany odgrażał się, że zamierza wziąć udział w kolejnych wyścigach. Po szczegółowych badaniach okazało się, że celebryta doznał uszkodzenia kręgosłupa, nadgarstka, połamał także żebra i mostek. Czyżby przez Guya zaczął przemawiać głos rozsądku?







Komentarze 5
Pokaż wszystkie komentarzeNie znam definicji słowa "Celebryta" , ale dla mnie to ktoś , kto nic sobą nie reprezentuje , a pokazują go w mediach. Ten gość w ogóle nie pasuje mi do miana Celebryty - on po prostu świetnie ...
OdpowiedzDokładnie jak można nazywać takiej klasy zawodnika celebrytą Apel do redaktorów Scigacz .pl zmiencie te bzdurną nomenklaturę
Odpowiedzto ze w Polsce ma to taki, a nie inny wydzwiek, to nie oznacza, ze nie pasuje do Martina. opisywanie go jako "prezenter, sportowiec, pisaz, itp. itd" trwa duzo dluzej, a sprowadza sie do tego, ze celebryta bez watpienia jest
OdpowiedzLatka lecą i kości zrastają się coraz dłużej i trudniej... Rozsądny facet. A w jego opisie wyścigu TT - pewnie dla niektórych obrazoburczym - może coś jest, w końcu zna go z własnego doświadczenia...
OdpowiedzNie trzeba być w tvn czy polsacie aby być celebrytą. Widać magiczne pudełko wystarczająco zniszczyło Ci mózg, a co do tej decyzji to cóż. Szkoda, że nie wystąpi w 2016r. ale mam nadzieję, że ...
OdpowiedzCelebryta ? Jakoś go nie widuję na tvn i polsat.
Odpowiedz