REJESTRACJA | LOGOWANIE

BMW C 600 Sport i C 650 GT - przyszło nowe

Łukasz "Boczo" Tomanek

13/12/2011, 11:57 31
DRUKUJ

BMW debiutuje w całkowicie nowym dla siebie środowisku skuterów. Ale niedawno zadebiutowali też w całkowicie nowym dla siebie środowisku superbikeów i zobaczcie co się stało…

Kiedy BMW ostatni raz zabrało się za skuter, nie wyglądało to najlepiej. Mimo, że C1 zostało zaprojektowane przez Bertone, w rzeczywistym świecie prezentowało się podobnie jak kaczka w filharmonii Sztokholmskiej na rozdaniu nagrody Nobla. C1 było pojazdem całkowicie pozbawionym panierki fajności na rzecz przemysłowego utylitaryzmu. Dlatego też wszyscy nerwowo zaczęli wznosić brwi, kiedy świat dowiedział się, że BMW znów próbuje szczęścia ze skuterami.  „Przecież macie swoje GSy, a ludzie kupują je częściej niż płatki śniadaniowe” – skandowało wielu sceptyków. Jednak BMW to firma, która w przeciwieństwie do bankierów i polityków najprawdopodobniej wie, co robi. Dwa zupełnie nowe maksi skutery wjeżdżają na rynek. I wbrew obiegowym opiniom, wcale nie będą miały tak łatwo.

Bawarska szkoła stylu

Skutery BMW dostaniemy podane na dwa sposoby. Pierwszym jest C 600 Sport, który jak nietrudno się domyśleć, jest „tym bardziej sportowym”. Wygląda dobrze i agresywnie, przypomina trochę T-Maxa, a z przodu Hondę CBR, ale nic z tego nie jest wadą. Design tego modelu jest zapewne podyktowany przez setki tysięcy projektantów i moim zdaniem, mimo, że wygląda to wszystko naprawdę nieźle, jest zbyt chirurgiczne. C 650 GT natomiast jest po prostu mniejszą wersją K1600GTL, więc automatycznie zyskuje moją aprobatę. Sam dałem się nabrać, bo na pierwszych zdjęciach ze stoiska BMW w Mediolanie był widoczny 650 GT, a ja byłem święcie przekonany, że to sześciocylindrówka po jakimś liftingu. Te wielkie siedzisko, potężne owiewki, regulowana szyba i linie nadwozia. GT prezentuje się rewelacyjnie i wcale nie zdziwiłbym się, jeśli byłby częściej kupowanym modelem.

Myślę, że nie powinniśmy obawiać się o praktyczność i ergonomię. Bo przecież nie będzie tak, że BMW weźmie się za budowę skutera i nie poświęci osobnej części laboratorium na badania ludzkiego tyłka, aby zapewnić najwyższy poziom komfortu. W obydwu wersjach można zmieścić dwa kaski integralne, ale w kwestii przewożenia różnych rzeczy królem jest GT, do którego tylnej sekcji bagażowej można zapakować 60 litrów bagażu. Do tego oczywiście dochodzi cała lista wyposażenia dodatkowego, na której widnieją dodatkowe torby, uchwyty na GPS, a także światło do jazdy dziennej na diodach LED. Beemy mają także ciekawie rozwiązaną kwestię hamulca postojowego. Uruchamia się on automatycznie zaraz po rozłożeniu bocznej stopki.

Po co kombinować?

To, że skutery BMW nie mają jakiś apokaliptycznych silników o mocy 400 koni, napędzanych wodorem i nie emitujących nic poza tlenem, jest spowodowane wyłącznie próbą wyczucia środowiska i klienteli. Bawarczycy zdecydowali się na klasyczny zestaw rzędowa dwójka + przekładnia CVT z dwóch powodów. Po pierwsze, to rozwiązanie sprawdzone jest już przez wielu producentów w wielu sprzętach. Po drugie, to bądź co bądź nowy dla BMW temat na rynku jednośladów. A to z kolei dowodzi, że BMW jest niegłupie i rozważne. Monopolizacja rynku wielkich turystycznych enduro nie przyćmiła im planu strategicznego odnośnie skuterów i do wszystkiego podeszli z pewnym dystansem. Jeśli C 600 Sport i C 650 GT się przyjmą, to dopiero wtedy koncern zacznie przeobrażać je w narzędzia przejęcia kontroli nad światem.  Póki co, mamy dwa gary w rzędzie, które generują zdrowe 60 KM i 66 Nm. I nie trzeba być Mentalistą, aby wywnioskować, że jeśli nie liczyć nowej Aprilii SRV850, Beemki są najmocniejsze w klasie. Zastosowano także modny ostatnio zabieg przestawienia czopów wału korbowego o 270 stopni. Upodabnia to pracę jednostki rzędowej do pracy V2, co rzecz jasna jest czymś pozytywnym. Dwa wałki wyrównoważające dbają, aby wibracje były na właściwym, nieirytującym poziomie.

Rama w przeciwieństwie do wielu rywali jest stalowa, co niezbyt dobrze odbija się na masie, która niestety jest dość wysoka.

jazda we dwoje Sport we dwoje
GT na drodze C 600 Sport jazda
zakret GT BMW C 600 Sport Jazda
przyspieszenie C 600 Sport we dwoje na zakretach
BMW skuter 650GT lovelas w tle
Nowy maxi skuter BMW o zachodzie slonca
port w tle na wybrzezu
na przystani 650 GT studio
prawie jak GTL C 650 GT przod zachod slonca
schowek na dwa kaski Prezentacja skutera BMW
bialy sport czarny sport
czerwony studio GT studyjne
Niebieski Sport prawy tyl
Sport lewy tyl srebrne malowanie studio
srebrny statyka tyl statyka
widok od gory widok prawy przod

C 600 Sport (co już jest w pewien sposób ironią) waży z płynami aż 249 kg, a GT o 10 kilogramów więcej. Silnik w ramie zamocowany jest w podobny sposób jak w T-Maxie, który notabene zapoczątkował nurt takiego umiejscowienia jednostki napędowej. Z przodu znajdziemy widelec USD, z tyłu natomiast mocowany systemem dźwigni poziomy monoshock, który widoczny jest tylko w wersji Sport. Dla prowadzenia z pewnością sprzyjające będą 15 calowe koła, na które nałożono opony w rozmiarach 120/70 i 160/60. Spora masa w maksi skuterach nie jest aż tak kluczowym elementem, ale nie da się ukryć, że nie licząc przestarzałego już Burgmana, Beemki są najcięższe w stawce. Aby cały ten zestaw wyhamować na pokładzie są porządne hamulce (2x270mm i 1x270mm + zaciski dwutłoczkowe) wspomagane seryjnym ABSem.  

Od zera do skutera

Wyobraźmy sobie, że skutery BMW są jak nowy pracownik bardzo dużej korporacji prawniczej. Zna on swoją wartość, ale nie wychyla się przesadnie do gigantycznych pozwów czy obrony jakiejś wielomiliardowej szychy już w pierwszym dniu pracy. Na chwilę obecną BMW wypuszcza na rynek skutery i mówi „no dobra, zobaczymy co będzie”. Rzecz jasna metoda prób i błędów jest tutaj mocno ograniczona, bo Niemcy nie są głupi. A konkurencja jest wbrew pozorom potężna. Weźmy np. zmodernizowaną na rok 2012 Yamahę T-Max. Jest o wiele lżejsza, nominalnie słabsza, ale nigdy nie przeszkodziło to jej dynamice i ma ogromną rzeszę fanów. A Honda Integra? Wjeżdża na rynek z nowatorskim silnikiem, mniejszą od BMW masą i wznosi skutery na zupełnie inny poziom. Pamiętajmy także, że jest jeszcze Aprilia SRV850 – skuterowy goliat, który ma predyspozycje do zrobienia solidnego bałaganu. Rozsądek nakazuje porównać C 650 GT do Burgmana, ale prawda jest taka, że poczciwe Suzuki powoli siwieje i szykuje się na emeryturę, niespecjalnie chętnie szykując się do jakiejkolwiek walki.

Oficjalna cena w PL nie jest jeszcze znana, ale można bezpiecznie spekulować, że będzie ona oscylowała w przedziale 40-45 tysięcy zależnie od modelu. A to poziom cenowy Burgmana i T-Maxa, więc zaskoczenia być nie powinno. C 600 Sport i C 650 GT z pewnością będą świetnymi maszynami. Być może nie zmiotą jeszcze konkurencji w pył, ale moim zdaniem BMW dokładnie coś takiego ma w planie. Pamiętacie, co było z S1000RR? „A co by było, gdybyśmy zrobili superbika?”...

Nazwa Moc Masa
Yamaha T-Max 2012 46 KM / 52 Nm 217 kg
Honda Integra 51 KM / 60 Nm 238 kg
BMW C600 Sport/C 650 GT 60 KM / 60 Nm 249 kg/259 kg
Honda SW-T600 51,3 Km / 55 Nm 238 kg
Kymco Xciting 500R 38,3 KM / 41,4 Nm 218 kg

Dane techniczne:

Silnik: chłodzony cieczą, dwucylindrowy, rzędowy, 4 zawory na cylinder
Pojemność: 647 cm3
Średnica i skok tłoka: 79x66mm
Stopień sprężania: 11,6:1
Moc: 60 KM przy 7500 obr/min
Moment obrotowy: 66 Nm przy 6000 obr/min
Przeniesienie napędu: przekładnia CVT
Rama: stalowa
Zawieszenie przód: widelec USD
Zawieszenie tył: monoshock mocowany poziomo
Opona przód: 120/70/15
Opona tył: 160/60/15
Rozstaw osi: 1591 mm
Wysokość kanapy: 810mm (780mm C 650 GT)
Zbiornik paliwa: 16 litrów
TAGI 
BMW (522)
skutery (48)
skuter (49)
maxi skuter (13)
C 650 GT (4)
C600 Sport (6)
C650 GT (6)
15/12/2011 11:40 Młody
BMW C 600 Sport i C 650 GT - przyszło nowe

No w zamierzeniu skuter to miał być produkt dla mas, nie wiem jaką masę stać na wydatek 45tys. Druga rzecz moc, kiedyś rozbijałem się na Wuesce z mocą 7km i nie brakowało. Teraz 100km mało. Dziwny jest ten świat...;D A ... » czytaj dalej

odpowiedz
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty.