Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Ksiazki o ideologii motocyklizmu omijam szerokim lukiem, na rowni z new age'owymi bzdurami i poradnikami "Jak stac sie...". Jesli juz, to wole konkrety, w rodzaju "Twist of the wrist". A z tymi przyjemnymi zachowaniami, to znow nie zalapales, bo na nikogo nie pomstuje, tylko pisalem w pewnej mierze rowniez o sobie i swoich drobnych pozakodeksowych przyjemnosciach, ktore w obecnym czasie wku..wiaja nobliwe spoleczenstwo z podwojna sila, dlatego obecnie jak juz sie gdzies ruszam na moto, to jade jak modelowy precel na armaturze. I to na tyle. Pozdrowionka.