Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
"Jeździjmy z głową" - dzięki za radę. Taka logika sugeruje że na co dzień wsiadamy na motocykl tylko w jednym celu - żeby się połamać. Ja osobiście nie czuję się w obowiązku tłumaczyć komukolwiek po co wsiadam na motocykl. Podejrzewam że dla wielu jest to jedyny bastion wolności, nie oczekiwałbym że z niego zrezygnują. A może po prostu to ich napie...la żona w domu? Nie musisz tego wiedzieć ani rozumieć. Czemu potrzeby rowerzystów, czy właścicieli czworonogów są ważniejsze od moich? Śmiem twierdzić że to psie kupy na chodnikach stanowią zagrożenie epidemiologiczne, nie motocykliści. Wybaczcie porównanie.