Ta witryna u¿ywa plików cookie. Wiêcej informacji o u¿ywanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, mo¿na znale¼æ
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj wiêcej tego komunikatu.
Jest czê¶æ ludzi, która uzna zapewne, ¿e nie ma nic z³ego w sportowej sze¶æsetce na pierwsze moto bo sami tak zaczynali. Mo¿e nawet ich pierwszym motocyklem by³ silniejszy ni¿ owa sze¶æsetka. Duzy cruiser lub chopper, czemu nie - przecie¿ masa ludzi tak zaczyna³a. ¯yj±, je¿dz± i maj± siê dobrze. Sam zaczyna³em od Suzuki VZ800 jako pierwszego motocykla. Tyle, ¿e po kilku latach jazdy, zbierania do¶wiadczeñ i obserwacji tego co na drogach siê dzieje. Stanê w obronie zdrowego podej¶cia i przy³±czê siê do akcji "g³upi pomys³ na pierwszy motocykl". Sprawa jest prosta, pamiêtam jak dzi¶ kiedy spêdza³em pierwsze chwile na VZ800. By³a to dla mnie ciê¿ka bestia, mia³a moc. Dzi¶ jest to dla mnie taki ciê¿ki rower, gdzie naprawdê trzeba siê nakrêciæ by co¶ z tego wycisn±æ. Kwestia do¶wiadczenia, obycia siê z moc±, technik± jazdy, seria przypadków mniej lub bardziej pozytywnych. Ja mia³em i mam ³ep na karku, staram siê my¶leæ za siebie i innych na drodze. Ale powiedzmy sobie szcze¿e to nie usprawiedliwia mnie ani nikogo, ¿e zaczyna od maszyny, na której przy obecnym poziomie do¶wiadczenia nie powinien je¼dziæ. Nikt bowiem z nas nie powstrzyma siê widz±c kawa³ek prostej by nie spradziæ jak maszyna lata na maxa. Ale je¿eli zdarzy siê jaki¶ syf na drodze to prawd± jest, ¿e wówczas ogromne znaczenie bêdzie mia³o to jak sobie radzimy z maszyn± i jakie mamy do¶wiadczenie. Szczere wyrazy wspó³czucia dla rodziny zmar³ego motocyklisty...