tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Yamaha na szczycie podium po MOTUL TT Assen w MotoGP
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Yamaha na szczycie podium po MOTUL TT Assen w MotoGP

Autor: Jarek "BENITO" Czech 2019.06.30, 17:21 Drukuj

Wyścig w Katedrze Prędkości podnosił nam ciśnienie od samego startu i kwestia zwycięzcy nie była oczywista przez większą jego cześć. To pierwsza wygrana na motocyklu Yamaha w tym sezonie.

Pierwsze okrążenie rozpoczęło się dość niespodziewanie, gdyż na czoło wysunęły się dwa motocykle Suzuki. Alex Rins prowadził przez dwa okrążenia, do momentu nieszczęśliwej wywrotki, która wykluczyła go z wyścigu.

~~~~~------~~~~~

D-UIFg3XkAUgGAo

Przez chwilę liderem holenderskiej rundy był Joan Mir, lecz to zdobywca pole position - Fabio Quartararo okazał się szybszy i wraz z Marciem Marquezem i Maverickiem Vinalesem zaczęli uciekać reszcie stawki. Niestety już na piątym kółku, po nieprzyjemnej kolizji z wyścigu wypadli Rossi i Nakagami. To był bardzo szybki i silny dzwon, po którym Doctor podbiegł do japońskiego kierowcy Hondy, który nie był w stanie zejść z pobocza o własnych siłach. Na całe szczęście obyło się bez poważnych konsekwencji, lecz dla Rossiego to już trzeci z rzędu wyścig zakończony przed czasem.

Quartararo miał dość poważne problemy z shimmy, przez co na wyjściach z zakrętów nie mógł wykorzystywać pełnej mocy swojej Yamahy. Trudności ze stabilnością dały ostro popalić jego niedawno operowanemu przedramieniu, lecz warto było walczyć z silnym bólem i dowieźć drugie z rzędu podium. Marquez chciał się dobrze zaprezentować w sześćdziesiątą rocznicę startu Hondy w wyścigach motocyklowych, lecz tor TT Assen nigdy nie należał do jego ulubionych, a dodatkowo musiał uważać na degradację miękkiej tylnej opony.

D-UaDINXkAElFKV

Maverick Vinales miał świetne tempo i pomimo drobnych błędów, wyszedł na prowadzenie, którego nie oddał już do końca wyścigu, wygrywając pierwszy raz od ubiegłorocznej rundy w Australii. Szmat czasu bez wizyty na środkowym stopniu podium przyprawiło Hiszpana o łzy szczęścia.

Po tak trudnym wyścigu, druga pozycja Marqueza jest niczym zwycięstwo, które powiększyło jego przewagę nad rywalami w klasyfikacji generalnej do 44 nad Dovizioso.

El Diablo ze spokojem ukończył holenderską rundę MOTULa na najniższym stopniu podium, co jest ogromnym sukcesem tegorocznego debiutanta. Francuz zaskakuje nas wszystkich i samego siebie pewnie również, co wróży mu świetlaną przyszłość.

D-T-lVpWkAIF4BB

DesmoDOVI uplasował się na czwartej pozycji, po starcie z odległego, bo zaledwie jedenastego pola startowego i tylko jego wrodzony spokój i ogromne doświadczenie pozwoliło mu zająć tak dobrą na tym niesprzyjającym Ducati obiekcie.

Zespół Petronas Yamaha SRT odniósł ogromny sukces również za sprawą piątego miejsca Franco Modbidelliego. Włoch stoczył piękną walkę z Petruccim, Crutchlowem i Mirem, których wyprzedził w końcówce wyścigu.

Jack Miller jechał samotny wyścig, finiszując na dziewiątej pozycji, a tuż za nim na mecie zameldował się Andrea Iannone na Aprilii. Ekipa z Noale poprawiła swój motocykl i tym razem Crazy Joe zaliczył całkiem poprawny występ przed holenderskimi kibicami.

Na mecie zabrakło jeszcze Johanna Zarco, wykluczonego przez problemy techniczne.

To był świetny występ zawodników Yamahy, a przynajmniej trzech z nich. Szkoda Rossiego, który przeżywa trudny okres w tej części sezonu, a kolejny wyścig z finiszem w żwirze nie wpływa pozytywnie na jego psychikę. Kto zawinił w kraksie z Nakagamim? Tego dokładnie nie widzieliśmy.

D9NVssXWkAAeNc-

W klasie Moto2 zwyciężył Augusto Fernandez i była to jego pierwsza wygrana w trzyletniej karierze zawodniczej w pośredniej kategorii wyścigowej. Drugi ukończył prowadzący w początkowej fazie rywalizacji Brad Binder, a podium uzupełnił Luca Marini. Sytuacja na podium mogła być zupełnie inna, gdyby Lorenzo Baldassarri nie zaliczył uślizgu przy wyprzedzaniu dotychczasowego lidera klasyfikacji - Alexa Marqueza, przez co obaj zakończyli rywalizację na poboczu. Alex był tak wściekły, że próbował wyrwać winowajcę ze swojego motocykla, co było dość niebezpieczne po takim wypadku. Włoch po powrocie do garażu poszedł przeprosić poszkodowanego, bo w końcu nic innego mu nie pozostało.

D-TfJYJWwAAdArQ

W kategorii Moto3 wygrał Tony Arbolino, wyprzedzając na ostatnim okrążeniu Lorenzo Dalla Portę i na mecie różniło ich zaledwie 0,045 sekundy. Podium uzupełnił Czech - Jakub Kornfeil.

D-PvCqAWwAArDp7

Wszystkie wyścigi były bardzo emocjonujące i w pełni usatysfakcjonowani możemy czekać kolejnej rundy, która odbędzie się już w przyszłym tygodniu na niemieckim torze Sachsenring, gdzie niepokonanym pozostaje Marc Marquez. Czy kosmita podtrzyma wspaniałą passę na tym popularnym wśród polskich kibiców torze? Ktoś w Was się wybiera, czy czekacie na czeską rundę w Brnie?

  NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    na górę