Yamaha XJ6 - po prostu golas
Czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad przyczynami spektakularnego sukcesu poprzedniej generacji XJ600?
W tym szaleństwie jest metoda. Stworzyć nudny motocykl, który niczym szczególnym nie wyróżnia się z tłumu, a potem czekać na szturm klientów na salony. Taki scenariusz choć wydaje się mało prawdopodobny do zaistnienia w życiu codziennym, doczekał się jednak kilku spektakularnych ekranizacji. Co więcej, kolejne odcinki serialu producenci motocykli regularnie starają się dokręcać z nowymi modelami w rolach głównych. Na przykład z nową Yamahą XJ6.
Czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad przyczynami spektakularnego sukcesu poprzedniej generacji, czyli XJ600? Motocykla prostego jak budowa cepa, urodziwego inaczej, o dynamice tramwaju wodnego? Paradoksalnie, to właśnie te najczęściej pejoratywnie kojarzone cechy zadecydowały o powodzeniu XJ-ty. Maksymalnie uproszczona konstrukcja okazała się niemożliwie trwała, niezawodna i tania w eksploatacji. Przeciętna dynamika zachęcała do jazdy tym sprzętem szerokie grono motocyklistów, w tym tych mniej doświadczonych. Kwestia urody jest absolutnie subiektywna, a przecież każdy zna powiedzonko „każda potwora znajdzie swojego amatora”…
Niestety czasy chłodzonych powietrzem silników dobiegają powoli końca, a wraz z nimi skończyła się era starej XJ. Yamaha mając w ręku sprawdzony przepis i widząc sukcesy konkurentów (np. Honda CBF600) postępujących w analogiczny sposób sama zabrała się do roboty.
Pozyskując sprawdzony układ napędowy z FZ6 japoński koncern dokonał ogromnej oszczędności na kosztach R&D. Prosta stalowa rama, klasyczne zawieszenia i brak udziwnień, to kolejne składowe sensownej ceny za jaką kupić można nową XJ w salonie Yamahy.
Potwora dla amatora
Okazuje się, że nasza „potwora” wcale nie jest taka brzydka. Sylwetka motocykla może się podobać, linie są dynamiczne i nadają maszynie lekkości. Osprzęt jest przyzwoity, zegary są ładne, jakości wykonania nie sposób czegokolwiek zarzucić. Razi trochę brzydki blaszany burchel pełniący rolę tłumika, ale przecież nie można mieć wszystkiego, szczególnie że jest duża szansa, iż Yamaha wcale nie chciała uczynić XJ6 ponadprzeciętnie ładą…
Sprawdzony napęd
Jednostka napędowa swoimi korzeniami sięga sportowego modelu R6. Z czasem w odprężonej wersji znalazła swoje zastosowanie w różnych wersjach modelu FZ6 / Fazer. Pierwsze próby wprowadzenia budżetowego motocykla klasy średniej były raczej mało udane, ograniczały się bowiem do redukcji mocy w FZ6. Ten pomysł się nie sprawdził, bowiem klienci nie do końca wiedzieli za co płacą. W XJ pozostawiono zatem sprawdzony silnik o mocy 78 KM, reszta jest zupełnie nowa.
Podwozie na miarę potrzeb
Aby zapewnić niską cenę konstruktorzy zdecydowali się na maksymalnie klasyczne zawieszenie w motocyklu. Widelec teleskopowy z przodu i wleczony wahacz o prostokątnym przekroju z tyłu. O ile z tyłu można regulować napięcie sprężyny, o tyle z przodu regulacji zupełnie brak. Stalowa rama choć prosta, wygląda estetycznie. Podwozie uzupełnia bardzo przyzwoity układ hamulcowy. Dwie tarcze z przodu z dwutłoczkowymi zaciskami nie są co prawda tym, co w ofercie Yamahy najlepsze, ale jeśli chodzi o zastosowanie w XJ6 w zupełności dają sobie radę.
Do tańca i do różańca
Uniwersalny motocykl oznacza ni mniej, ni więcej tylko to, że można zrobić z nim praktycznie wszystko. Skoczyć na zakupy, pojechać do pracy, wybrać się na wakacje itd. W każdym z tych zleceń Yamaha odnajdzie się bezproblemowo, co więcej stabilne podwozie i relatywnie mocny silnik pozwolą na odrobinę (z naciskiem na odrobinę) szaleństwa.
Za sterami XJ jest wygodnie. Wszystko jest dokładnie tam gdzie tego oczekujemy. Maszyna jest do bólu praktyczna, przemyślana, czyli mówiąc krótko – nudna. Nudna jest jednak także Toyota Corolla, co nie przeszkodziło jej stać się hitem sprzedażowym na długie lata. Okazuje się, że znaczną część klientów stanowią ludzie, którzy ponad wodotryski i rarytasy przedkładają proste, sprawdzone i niezawodne rozwiązania. Właśnie takie, jak w XJ6.
Dzięki swojej smukłej sylwetce Yamaha znakomicie odnajduje się w eksploatacji miejskiej, gdzie wyprostowana pozycja kierowcy, bardzo przyzwoite podwozie i komfort pozwalają sprawnie podróżować po gorszych nawierzchniach. Przydaje się też układ ABS, wprowadzający spokój w poczynania niedoświadczonego kierowcy. Co prawda praca tylnego hamulca jest, mówiąc delikatnie, mało subtelna, lecz efekt końcowy jest wart wydania dodatkowych 3000 polskich złotych.
Poza miastem Yamaha jest typowym golasem. Jest wygodnie, natomiast przy wyższych prędkościach zaczyna się walka z pędem powietrza. Co więcej, okrojona moc silnika przestaje inspirować powyżej 130-140 km/h, szczególnie przy jeździe z pasażerem. Motocykl oferuje spore możliwości jeśli chodzi o wyposażenie go w stelaże i kufry, dzięki czemu śmiało może aspirować do miana godnego następcy nieodżałowanej przez wielu poprzedniej wersji XJ.
Goło, ale wesoło
Czy japońskiemu producentowi udało się stworzenie kolejnego kultowego motocykla? Na to pytania odpowiedzą użytkownicy za kilka lat, już teraz możemy natomiast powiedzieć, że nowa XJ bardzo dobrze wywiązuje się z realizacji zadań, jakie przed nią postawiono. Tanio, sprawnie i niezawodnie przewozi swojego kierowcę. Przy tym daje sporo przyjemności z jazdy. Jeśli ktoś chce więcej wypasu, może zdecydować się na FZ8. Jedynym problemem jest cena. 27900 to tyle samo co za niezniszczalną CBF600, niewiele mniej niż za dynamiczniejszego Bandita 650, oraz drożej, niż za Suzuki Gladiusa i Kawę ER6n. Jedną ze składowych sukcesu poprzedniej XJ była atrakcyjna cena, dziś natomiast Yamaha ginie w tłumie mocnych konkurentów. Klienci mogą się natomiast cieszyć, bo jest w czym wybierać.
Dane techniczne:
| Model | XJ6 |
| Silnik | |
| Typ silnika: | Chłodzony cieczą, 4-suw, 4-cylindrowy, 4-zaworowy, DOHC |
| Pojemność skokowa: | 600 cm3 |
| Średnica x skok tłoka: | 65,5 x 44,5 mm |
| Stopień sprężania: | 12,2 : 1 |
| Moc maksymalna: | 57,0 kW (78 KM) przy 10 000 obr./min |
| Maksymalny moment obrotowy: | 59,7 Nm (6,1 kg-m) przy 8 500 obr./min |
| Smarowanie: | Mokra miska olejowa |
| Gaźnik: | Wtrysk paliwa |
| Sprzęgło: | Mokre, wielotarczowe |
| Układ zapłonowy: | TCI |
| Starter: | Elektryczny |
| Układ przeniesienia napędu: | Skrzynia sekwencyjna, 6-biegowa |
| Przeniesienie napędu: | Łańcuch |
| Pojemność zbiornika paliwa: | 17,3 l |
| Pojemność zbiornika oleju: | 3,4 l |
| Podwozie | |
| Podwozie: | Stalowe |
| Zawieszenie przód: | Widelce teleskopowe |
| Skok zawieszenia przód: | 130 mm |
| Zawieszenie tył: | Wahacz |
| Skok zawieszenia tył: | 130 mm |
| Kąt główki ramy: | 26º |
| Wyprzedzenie koła: | 103,5 mm |
| Hamulec przód: | Dwie tarcze, Ø 298 mm |
| Hamulec tył: | Pojedyncza tarcza, Ø 245 mm |
| Opona przód: | 120/70 ZR17M/C (58W) |
| Opona tył: | 160/60 ZR17M/C (69W) |
| Wymiary | |
| Długość (mm): | 2120 mm |
| Szerokość (mm): | 770 mm |
| Wysokość (mm): | 1085 mm |
| Wysokość siedzenia (mm): | 785 mm |
| Rozstaw osi (mm): | 1440 mm |
| Min. prześwit (mm): | 140 mm |
| Masa pojazdu w stanie gotowym do jazdy (kg): | 205 kg / ABS: 210 kg |
| Cena: | 27900 zł (dopłata za ABS - 3000 zł) |
Reklama
KTM 125 Duke vs 390 Duke 2026. Który pasuje do ciebie lepiej i dlaczego odpowiedź nie jest oczywista
KTM konsekwentnie buduje klasę swoich nakedów, a obecny rok przynosi kolejny rozdział w wykonaniu 125 Duke i 390 Duke. Oba motocykle dzielą tę samą filozofię, podobne ramy i tę samą agresywną stylistykę, ale różnice też są niemałe. Czy można porównywać te maszyny?
POZNAJ MOTOCYKLE, KTÓRE DAJĄ FRAJDĘ! »
|
|
























Komentarze 15
Pokaż wszystkie komentarzeMam XJ6 N od kilku lat i powiem szczerze że ten sprzęt wcale mi się nie nudzi. Faktycznie jedyny mankament fabrycznej wersji to wydech który nie tylko słabo (wcale) wygl±da ale też nie brzmi. ...
OdpowiedzNie rozumiem niektórych wypowiedzi ludzi którzy mówi±, że wydech jest beznadziejny. Po pierwsze motor nie męczy na niskich obrotach uszów a na wysokich obrotach bardzo ładnie brzmi. Jego plus to ...
OdpowiedzDobrze "powiedziane". Musisz pamiętać, że to "¦cigacz.pl". Oni wcze¶niej pisali, że 80 konna xj6 jest nudna i ma liniowy silnik, a niedawno pisali, że 50 konna CBF500 jest w zupełno¶ci wystarczaj±ca i że jest to idealny motocykl do wszystkiego. Mam wrażenie, że jest tu jakie¶ rozdwojenie jaĽni. I sami autorzy nie wiedz± co wcze¶niej pisali. Jak masz XJ6 to przejedĽ się gdzie¶ w salonie na CBF500 to zobaczysz o czym mówię - to s± dwa różne ¶wiaty, osi±gów, kultury pracy silnika, itd.
OdpowiedzDzisiaj testowałem ten motocykl i trochę się zawiodłem. Nie mam dużego do¶wiadczenia, ale do tej pory ujeżdżałem przeważnie mitocykle o podobnej pojemno¶ci ale z dwoma garami. I muszę przyznać, że ...
OdpowiedzYamaha bardzo dużo starań włożyła w to żeby silnik w XJ6 oddawał moc liniowo. W efekcie nie odczuwa się nagłego kopa - choć po przekroczeniu 8 000 rpm czuć wyraĽnego kopniaka. Motocykl ma mniejsz± moc max. niż FZ6, ale niski i ¶redni zakres obrotów jest zdecydowanie lepszy w XJ6. FZ6 trzeba naprawdę mocno kręcić żeby jechała. Co do porównania z twinami - subiektywne odczucia w ER6 mog± być lepsze ale bezpo¶rednie porównanie pokazuje że XJ6 jest odrobinę szybsza. Za to twin napewno lepiej przyspiesza na niskich rpm - większy moment przy niższych obrotach. CO do szybszej jazdy to XJta też ma większa moc niż ER6 a to się odbija na max prędko¶ci. Wybór jest napewno ciężki. Na korzy¶ć Yamahy przemawia też fakt, że z japońskiej czwórki jest to najbardziej niezawodna maszyna - konkurować może z ni± tylko Honda CBF gdyby tylko nie jej "elektryka" - pal±ce się alternatory i włoska produkcja...
OdpowiedzTylko narzekanie, kiedy niektórzy pomy¶l±? Tłumik owszem nie wygl±da super, może gdyby się "¶wiecił" bardziej to by Wam pasował. Ale może skoro motocykl ma być do jazdy miejskiej to dzięki temu ...
OdpowiedzM±dre słowa, aż miło poczytać. Mam XJ6 i tłumik jest faktycznie w±tpliwej urody. Ma on jednak dokładnie takie zalety - schowany, więc w±ski i odporny na byle "udar". I tego się trzeba trzymać. A sama XJ6? W prowadzeniu po prostu bajka - my¶lisz, gdzie chcesz jechać a ona już cię słucha i tam jedzie!
OdpowiedzJestem wła¶cicielem XJ6S od roku. Motocykl z półowiewk±, poza tym jak naked. Sprzęt jest praktyczny, wygodny, oszczędny (5-8L/100km w zależno¶ci od zapotrzebowania na adrenalinę), ma wystarczaj±ce ...
OdpowiedzDobry artykuł i cała prawda
Odpowiedz