Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 75
Pokaż wszystkie komentarzeWitam też jezdżę po Krakowie i niestety, jedno chamstwo.w szczególności Tirowcy.Ci celowo sie przybliżają do lini pasa.
Odpowiedzkiedyś naburczałem przez CB na kolegę z TIRa, który jechał środkiem, podczas gdy pobocze było wolne. Wlokłem się za nim, wlokłem, wyprzedziłem i naburczałem, że przecież mógłby zjechać. A kolega mi na to, że ma załadowany towar wrażliwy na bujanie i skłonny do przemieszczania, a stan poboczy jest często kiepski (to było na siódemce, albo ósemce - nie pamiętam). Głupio wyszło, przeprosiłem, szerokości, kolega, że nie ma sprawy, ale on po prostu nie może zjeżdżać.... Nie zawsze wiemy jakie są przyczyny ludzkich zachowań. BTW w Warszawie jest całkiem nieźle. Jeżdżę szerokim i długim moto (XVS1300) i kierowcy aut super ustępują. Wszystkim serdecznie dziękuję pozdro dla wszystkich
OdpowiedzKolego tzw. TIR ma troche mniej miejsca niż zwykła osobówka więc nie dziw się że koło niego jest problem z przejazdem.Poza tym ciężarówką czasami musisz dojechać do lini żeby np.skręcić na skrzyżowaniu.Usiądź kiedyś w takim aucie i spróbuj się przebić przez jakieś większe miasto.Wtedy porozmawiamy czy jest tak łatwo jak ci się wydaje.
OdpowiedzDokładnie myślę, że nawet kierowcy Tirów mogą mieć równie dużo więcej stresowych sytuacji jak motocyklista szczególnie przejeżdżając przez miasto. Pozatym często mi się znaża, że mnie jakiś zestaw puści albo nawet mrygnie kierunkiem kiedy droga przed nim wolna.
OdpowiedzNie obrażaj kierowców ciężarówek, bo niektórzy tak jak ja(tirowiec) w wolne weekendy dosiada swojego czoperka...
Odpowiedz