Vespa GTS 300, czyli jak zrozumieć fenomen włoszczyzny

Autor: Konrad Bartnik 2017.10.06, 11:34 11 Drukuj

Przez jednych kochane, przez innych znienawidzone. Obiekty kultu lub przedmioty drwin. Technicznie coraz doskonalsze, ale wciąż bez fajerwerków, jakie oferują producenci z Azji. Włoskie skutery Vespa to osobny gatunek, który wymyka się porównaniom - jest samopodtrzymującą się legendą.

Można się dobrze bawić bez alkoholu? Można? No nie można… ale bez stu koni pod zbiornikiem jak najbardziej. Zresztą nawet bez zbiornika w tradycyjnym miejscu. Ale wtedy potrzebna jest wartość dodana - coś, co zrekompensuje pozornie mizerne cyfry w danych technicznych. Oryginalna konstrukcja, niepowtarzalny kształt, życzliwe spojrzenia przechodniów. Prostota, złożona jednak z elementów najwyższej jakości. Poczucie obcowania z czymś ponadczasowym. Doskonały smak. Jak kraść, to miliony, Jak skuter, to Vespa.

Symbol drużyny

Dzisiejszy artykuł miał być w zasadzie testem konkretnego modelu Vespy - największego w ofercie firmy GTS300. Jednak dzięki uprzejmości Liberty Motors, warszawskiego dealera tej marki, miałem przyjemność przez kilka tygodni jeździć różnymi modelami i okazało się, że wszystkie, niezależnie od kształtu i pojemności, mają pokaźny zbiór wspólnych cech. Temat wyjątkowości włoskich Os wałkowany jest od lat. Chcąc nie chcąc, produkująca je firma Piaggio stała się symbolem tego segmentu jednośladów. Tak jak z Adidasem - nawet najlepsze najeczki, pumki i riboczki to wciąż w powszechnej świadomości adidasy. Mówisz skuter - myślisz Vespa. O co w tym chodzi?

Dla mnie był to pierwszy osobisty kontakt z tymi pojazdami - chociaż pożerałem je wzrokiem od lat, to dotąd nie miałem okazji nimi jeździć. Z racji bycia rasowym przedstawicielem młodzieży wiejskiej, od razu skierowałem swój wzrok na największy w ofercie Vespy model GTS300, słusznie przewidując, że jej duża moc da mi, poza oczywistą frajdą, także cień szansy na przeżycie w moim codziennym tańcu z ciężarówkami na DK nr 2. Biały skuter wygląda znakomicie, zarówno oglądany z daleka, jak też kontemplowany szczegółowym okiem zegarmistrza. Słyszałem wiele opinii, że są to pojazdy typowo damskie, tylko dlatego, że od zawsze ich stylistyka to łagodne linie. Nie są damskie - we Włoszech od lat jeżdżą na nich Włosi, którzy są tak męscy, że każdy włos na ich ciele jest owłosiony - stąd zresztą prawdopodobnie nazwa państwa.

Podniebne wspomnienia

Nie znając jeszcze historii powstania tych skuterów, zawsze odnosiłem wrażenie, że każdy model Vespy ma w sobie coś z kształtów znanych z branży lotniczej. Kojarzące się z tym określenia to zwarty, solidny, gładki i opływowy. Niewielkie koła sprawiają wrażenie wysuniętych tylko na chwilę, do lądowania i kołowania po płycie lotniska. Poza lusterkami brak tu wystających elementów, wszystko, łącznie z kierownicą, zegarami i oświetleniem stanowi jedną, łagodnie uformowaną bryłę. Te czysto intuicyjne skojarzenia mają potwierdzenie w faktach - Vespa to dzieło inżynierów lotniczych, którzy dostając zadanie stworzenia lekkiego środka transportu naziemnego, wyraźnie nie wyzbyli się myślenia o przestworzach.

Siła przestrzeni

Kiedy zająłem miejsce za kierownicą, od razu uderzyła mnie dostępna ilość miejsca na nogi, niespotykana nawet w największych maksiskuterach innych producentów. Sama przestrzeń nie jest jakaś ogromna, ale wyprostowana, nie udziwniona pozycja sprawia, że jest znakomicie wykorzystana. Nie ma tu tego wymuszonego, pseudochopperowego ułożenia kończyn, które z daleka wygląda na wygodne, a w praktyce nie daje nic poza bólem pleców w miejscu, w którym zaczynają pękać. Jest to bardzo charakterystyczne dla Vespy - nawet mniejsze modele, którymi później jeździłem, Sprint i Primavera, oferują tę samą pozycję i nie straszą ciasnotą. Co ciekawe, miałem również krótką przygodę z dużym, teoretycznie turystycznym modelem Beverly 350 z tej samej fabryki Piaggio i nie był on już tak wygodny, jak nawet najmniejsza Vespa. Potęga klasyki.

Klasa premium

W kontakcie z Vespą mam te same odczucia, które towarzyszyły mi przy produktach Apple w jego złotych czasach. Jest to wrażenie obcowania z produktem najwyższej jakości, który po prostu przyjemnie mieć w dłoni, nawet bez uruchamiania. Duże, czytelne, pięknie podświetlone i elegancko wystylizowane zegary, świetnie wkomponowane w kierownicę klamki, przełączniki i lusterka. Szeroki i funkcjonalny schowek pod kierownicą, z ukrytym w nim gniazdem USB. Umieszczony nad tym schowkiem sprytny uchwyt do zawieszenia plecaka lub siatki z zakupami. Spory schowek pod siodłem w formie wyjmowanej “kuwety”. Wszystko to w towarzystwie metalowego, samonośnego nadwozia - plastik jest tylko tam, gdzie to naprawdę konieczne i skutecznie ukrywa swoją obecność. Stylizacja Vespy GTS300 to spełnienie marzeń zwolenników miękkich linii. Miłośnicy zabójczego spojrzenia w nawet najmniejszych i najbardziej codziennych pojazdach będą oczywiście zawiedzeni.

Prosta mechanika

Ukryty pod tym eleganckim płaszczykiem silnik to zdrowe podejście do prostoty. Czterozaworowy singiel o pojemności niecałych 300 cm3 generuje 22 KM, które na papierze nie porażają, ale okazują się zupełnie wystarczające do napędzania ważącego 158 kg skutera. Praca silnika nie jest idealnie gładka i na postoju powoduje przyjemne mrowienie na kierownicy - taki mini mini Harley. Vespa ochoczo startuje spod świateł, zostawiając daleko w tyle zdumionych kierowców aut, którzy ledwo zdążyli wrzucić pierwszy bieg. Zadyszka w przyśpieszeniu pojawia się dopiero powyżej 110 km/h, a stała prędkość podróżna na autostradzie to licznikowe 130 km/h. Zupełnie wystarczająco, jak na towarzysza codziennych zmagań. Przyjemność jazdy GTS-em 300 wyceniono na 3-4 litry paliwa na każde 100 km. Zbiornik ma troszkę ponad 9 litrów, nie zdążymy więc zbytnio odwyknąć od widoku uśmiechniętej pani z ulubionej stacji.

Silne nogi

Prawdziwa siła Vespy GTS300, występująca również u jej mniejszych sióstr, to zawieszenie. Małe koła są często przedmiotem wątpliwości potencjalnych klientów, jeśli wręcz nie obiektem drwin. Tymczasem tutaj cały system odpowiedzialny za kontakt skutera z podłożem działa znakomicie. Jest to przede wszystkim zasługa niespotykanego gdzie indziej, samonośnego nadwozia. Jest bardzo sztywne, skuter świetnie prowadzi się na prostych, a w zakręty wchodzi jak po sznurku. Koła mają po 12 cali i umieszczone są w świetnie wymyślonych wahaczach, w tym fikuśnym, jednostronnym z przodu. Zawieszenie jest dosyć sztywne, ale wciąż mieści się w dobrych standardach komfortu. Jedyne, co potrafi wytrącić z błogiego spokoju, to naprawdę duże nierówności poprzeczne. Wtedy czuć, że Vespa to jednak nie turystyczne enduro. Na szczęście kondycja ulic naszych miast coraz mniej przypomina cerę hormonalnie uposażonego nastolatka.

Cena doskonałości

Moim zdaniem w kategorii skuterów Vespa jest i pozostanie wzorem i wyznacznikiem standardów. Ponad 70 lat doskonalenia swojego produktu to coś, czego nie da się przeskoczyć. Oczywiście wiąże się z tym spora niedogodność finansowa, nowe Vespy potrafią być 2-3 razy droższe od azjatyckiej konkurencji. Warto jednak zapolować na posezonowych wyprzedażach - GTS-a 300 można kupić już za 18-19 tysięcy zł, zamiast cennikowych 25 tysięcy. W przypadku tego pojazdu każda złotówka wraca w postaci czystej radości z posiadania.

Dolce Vita

Z Vespą wiąże się jeszcze jedna, niewymierna wartość. Jest to specyficzny klimat, który bardzo pomaga w często pochmurnej codzienności między Odrą i Bugiem. Jest to potężna dawka włoskiej radości życia i zwykłego luzu. Po głowie latają piosenki Drupiego, sukcesy Juventusu Turyn, charyzma Papa Polacco i wdzięki Moniki Belucci. “Dolce Vita”, czyli piękne życie, znane z filmów Felliniego. Nie umiem tego do końca określić, ale jadąc Vespą mniej się denerwuję na egzotyczne manewry niedzielnych kierowców. Czuć, że pojazdy te są robione przez ludzi, którzy nie wstydzą się skutera, ba, jest on dla nich powodem do dumy i częścią stylu życia. Tego po prostu trzeba spróbować, nawet jeśli ta estetyka to nie twoja bajka. Wielu motocyklistów, którzy kupili Vespę jako drugi jednoślad, wyjeżdża swoimi większymi maszynami góra trzy razy w sezonie - włoszczyzna staje się codziennym towarzyszem. Lekkość, zwrotność, walory praktyczne i wciąż ogromna przyjemność z jazdy - Włosi mają na to przepis.

Zdjęcia: Bartłomiej Buczkowski

vespa gts 300 super cockpit vespa gts 300 super dashboard vespa gts 300 super engine
vespa gts 300 super front light vespa gts 300 super front wheel vespa gts 300 super gearbox
vespa gts 300 super luggage vespa gts 300 super naped vespa gts 300 super passenger
vespa gts 300 super przelaczniki vespa gts 300 super wydech vespa gts 300 super zegary
Zdjęcia
vespa gts 300 super jesien
vespa gts 300 super wtf
vespa gts 300 super bokvespa gts 300 super driver
vespa gts 300 super driver rearvespa gts 300 super jazda
vespa gts 300 super lewy bokvespa gts 300 super rear driver
vespa gts 300 super movevespa gts 300 super sciezka
vespa gts 300 super trawavespa gts 300 super tyl
vespa gts 300 super plenervespa gts 300 super white tour
vespa gts 300 super mrozyvespa gts 300 super kon
vespa gts 300 super ciagnievespa gts 300 super rear
vespa gts 300 super dirtvespa gts 300 super country
vespa gts 300 supervespa gts 300 super footerest
vespa gts 300 super frontvespa gts 300 super front2
vespa gts 300 super lightvespa gts 300 super maintenance
vespa gts 300 super medium shieldvespa gts 300 super motorniczy
vespa gts 300 super touringvespa gts 300 super tramwaj
vespa gts 300 super weekendvespa gts 300 super wies
vespa gts 300 super bagazvespa gts 300 super driver seat
vespa gts 300 super exhaustvespa gts 300 super storage
vespa gts 300 super whitevespa gts 300 super schowek
Komentarze 3
Pokaż wszystkie komentarze
Autor: Vespiarz 11/10/2017 12:12

FJ600 klekocze?

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali
na górę