tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Tor Poznań 2026. Hałas, urzędnicy i 40 000 podpisów. Pełna historia kryzysu
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
moto lewy
moto prawy
cut left
cut right
Zobacz film i szczegóły »
?? loading...
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Tor Poznań 2026. Hałas, urzędnicy i 40 000 podpisów. Pełna historia kryzysu

Autor: Andrzej Sitek 2026.04.22, 13:04 Drukuj

Tor Poznań ma prawie pół wieku historii i przez cały ten czas był sercem polskiego motorsportu. Jego historia jest długa, ale dopiero co widzieliśmy, jak prawie się skończyła. Co będzie dalej?

Tor powstał w 1977 roku na terenie byłego poligonu wojskowego, tuż obok lotniska Ławica, na granicy osiedli Ławica i Przeźmierowo pod Poznaniem. Przez dziesięciolecia to właśnie tutaj zaczynały się kariery wielu polskich gwiazd dwóch i czterech kół, tutaj rozgrywano mistrzostwa Polski, tutaj w przeszłości jeździli Michael Schumacher i Robert Kubica! To wciąż jedyny obiekt w Polsce z pełną homologacją FIA, bez której nie można organizować licencjonowanych wyścigów ani samochodowych, ani motocyklowych. Był. Przynajmniej przez kilka bardzo niepewnych dni.

NAS Analytics TAG

Sprawa istniała od lat

Przypomnijmy, że w tej sprawie problem nie pojawił się w zeszłym tygodniu. Zaczęło się w październiku 2023 roku, kiedy Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska wydał pierwszą decyzję nakazującą wstrzymanie działalności toru. Powodem były przekroczenia norm hałasu na okolicznych ulicach Przeźmierowa, gdzie obowiązuje limit zaledwie 50 decybeli. Podczas zawodów wyścigowych utrzymanie takiego poziomu jest po prostu niemożliwe. Automobilklub Wielkopolski, właściciel i zarządca obiektu, złożył odwołanie i przez ponad dwa lata tor funkcjonował w normalnym trybie. Organizowano zawody, szkolenia, imprezy. Środowisko żyło nadzieją, że sprawa jakoś się rozwiąże. Nie rozwiązała się.

14 kwietnia 2026 roku padł grom z jasnego nieba, bo Główny Inspektorat Ochrony Środowiska podtrzymał decyzję pierwszej instancji. Odwołanie zostało oddalone, tor zamknięto, co oznaczało natychmiastowe wstrzymanie działalności. Timing był okrutny, bo już w weekend miało odbyć się uroczyste otwarcie sezonu, runda Classicauto Cup w sobotę i formalna inauguracja roku przez Automobilklub Wielkopolski w niedzielę. Tydzień później mieli się tu ścigać zawodnicy Mistrzostw Polski Rallycross i Autocross oraz mistrzostw Słowacji. Wszystko to z dnia na dzień przestało mieć rację bytu. Co gorsza, zamknięcie objęło absolutnie każdą formę aktywności na obiekcie, nawet zawody kolarskie czy biegowe, które regularnie gościły na torze.

Urzędnicy bronią swojej racji

Ale sprawa zrobiła się głośna, nawet bardzo głośna. I medialna. W odpowiedzi, Hanna Kończal, główny inspektor ochrony środowiska, wyjaśniła podczas briefingu prasowego, że postępowanie prowadzono w odpowiedzi na liczne skargi okolicznych mieszkańców, którzy od wielu lat wskazywali na uciążliwości związane z ponadnormatywnym hałasem. GIOŚ podkreślił, że nie ustala norm, a jedynie weryfikuje ich przestrzeganie, a kluczowa w całej sprawie jest decyzja prezydenta miasta Poznania z 2005 roku, określająca dopuszczalne poziomy hałasu dla toru.

Tyle że reakcja środowiska była natychmiastowa i można nawet powiedzieć, że ogłuszająca. Prezes Automobilklubu Wielkopolski Bartosz Bieliński powiedział wprost: "Z chwilą zamknięcia naszego obiektu sport motocyklowy i samochodowy na torach w Polsce właśnie się skończył. Wszystko wskazuje na to, że będziemy musieli jeździć do Niemiec, Czech czy Węgier, aby rozgrywać mistrzostwa naszego kraju. Węgry są krajem kilkakrotnie mniejszym od Polski, ale mają do dyspozycji trzy licencjonowane tory." Dodał też gorzko, że tor będzie niszczał, bo miesięczne utrzymanie obiektu kosztuje około miliona złotych, a płacić za pustki na asfalt nikt nie zamierza.

Legendy zabierają głos

Głos zabrał nawet Krzysztof Hołowczyc. Legendarny rajdowiec, wielokrotny mistrz Polski i uczestnik Dakaru, celnie wskazał na absurd całej sytuacji: "Tuż obok jest lotnisko, z którego normalnie startują samoloty. Ten tor powstał ponad 40 lat temu, kiedy okolice były pustkowiem. Ktoś kupił tanie działki i wybudował domostwa, mając świadomość, że buduje się wokół toru. Po pewnym czasie stwierdzono, że jest za głośno. Ja się z tym nie zgadzam." Hołowczyc zwrócił też uwagę na konsekwencje dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, bo zamykanie torów wyścigowych w kraju, który jednocześnie zaostrza przepisy drogowe i ściga piratów drogowych, to polityka co najmniej niespójna.

Z kolei Milan Pawelec, motocyklowy Mistrz Europy Moto2 i rekordzista Toru Poznań, zaakcentował inny fakt: "Aż trudno w to uwierzyć, bo przecież to właśnie tam zaczynały się praktycznie wszystkie kariery polskich zawodników wyścigów motocyklowych, od mojego taty i wuja, aż po moją i mojego brata." Kajetan Kajetanowicz, trzykrotny Rajdowy Mistrz Europy i mistrz świata klasy WRC2 Challenger, ocenił sprawę z perspektywy każdego uczestnika ruchu: "Tor to miejsce nauki, nabywania pokory i doskonalenia technik jazdy, działań realnie poprawiających bezpieczeństwo nas wszystkich. Zamiast zamykać takie obiekty, powinniśmy je unowocześniać i dostosowywać do współczesnych standardów."

Politycy też nie milczeli

Co ciekawe, sprawę dostrzegli również politycy, zazwyczaj zajęci swoimi sprawami. Były premier Mateusz Morawiecki napisał, że tor przez lata pozwalał fanom motoryzacji realizować pasję bezpiecznie i legalnie, zamiast przenosić ją na drogi publiczne. Poseł PiS Szymon Szynkowski vel Sęk, poznański polityk dobrze znający realia tego sporu, ocenił decyzję jako "szokującą" i zapowiedział działanie. Strona rządząca też nie pozostała obojętna. Ostatecznie to wiceminister sportu i turystyki Piotr Borys zrzucił nam ciężar z piersi, pisząc: "Tor Poznań ponownie otwarty! GIOŚ wstrzymuje zaskarżoną decyzję. Dziękujemy za współpracę." Nieco później minister sportu Jakub Rutnicki potwierdził, że dzięki wspólnym działaniom resortów sportu i klimatu, Automobilklubu oraz GIOŚ tor pozostanie otwarty, a on sam obiecuje zrobić wszystko, by go uratować.

Okazało się, że presja pozwala zdziałać cuda. Zaledwie dwa dni po faktycznym zamknięciu GIOŚ wstrzymał wykonanie własnej decyzji. Obiekt mógł wznowić działalność do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd. Uwzględniono ryzyko poważnych strat finansowych, zagrożenie utraty homologacji FIA i konieczność odwołania licznych wydarzeń. 19 kwietnia odbyło się uroczyste otwarcie sezonu, na które przybyły tłumy. Środowisko pokazało, ile jest warte to miejsce.

Odetchnąć można, ale tylko chwilę

Sęk w tym, że problem nie zniknął. Tor formalnie nadal nie spełnia norm hałasu i sprawa trafi przed Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Posłowie PSL zaproponowali zmiany w prawie, które wyłączyłyby tory wyścigowe i inne obiekty sportowe spod rygorystycznych norm środowiskowych. Automobilklub zapowiada inwestycje w ekrany akustyczne. Powstała też petycja z planem ratunkowym dla toru, domagająca się nowoczesnych ekranów akustycznych, transparentnego systemu monitoringu hałasu w czasie rzeczywistym i nasadzeń zieleni wzdłuż obiektu. W ciągu kilku dni zebrano blisko 40 tysięcy podpisów - stan na 22.04.2026 r.

W rzeczywistości sprawa Toru Poznań jawi się jako coś więcej niż konflikt sąsiedzki o decybele. Trudno nie zauważyć, że jest jak lustro, w którym widać, iż polskie prawo środowiskowe nie radzi sobie z ochroną istniejących od dekad obiektów sportowych przed roszczeniami. W tym przypadku tych, którzy świadomie budowali domy w ich sąsiedztwie. Tymczasowe wstrzymanie decyzji i nadchodząca sprawa w sądzie oznacza, że to jeszcze nie koniec tej batalii. Warto przyglądać się sprawie, żeby inne, bieżące tematy, nie usunęły nam jej z zasięgu wzroku. Rozstrzygnięcie dotyczące Toru Poznań może wpłynąć na rozwój motosportu w naszym kraju, i to nie są słowa na wyrost. Musimy być w tej sprawie czujni, bo jeśli nie, to ktoś inny podejmie wiążące decyzje za nas.

Petycję można podpisać tutaj: https://www.petycjeonline.com/ratowanie_toru_pozna

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s± prywatnymi opiniami użytkowników portalu. ¦cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶ć opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz s± moderowane. Komentarze po dodaniu s± widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadaj±cym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu ¦cigacz.pl lub Regulaminu Forum ¦cigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

NAS Analytics TAG

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualno¶ci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep ¦cigacz

    NAS Analytics TAG
    na górę