Autodrom Bi³goraj pod ostrza³em s±siadów
Autodrom Biłgoraj, który jeszcze kilka miesięcy temu był powodem lokalnej dumy, dziś stał się źródłem konfliktu.
Otwarcie toru 27 czerwca 2025 roku miało symbolizować nową erę sportu motorowego w regionie. Po modernizacji wartej ponad 30 milionów złotych obiekt zachwyca nowoczesnością i potencjałem do organizacji zawodów najwyższej rangi. Jednak entuzjazm szybko ustąpił miejsca kontrowersjom.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Mieszkańcy sąsiadujących ulic wystosowali list otwarty do prezesa spółki zarządzającej torem. W piśmie wyrazili sprzeciw wobec planowanych wydarzeń motoryzacyjnych zaplanowanych na długi weekend 8-11 listopada, podczas którego mają się odbyć zawody kartingowe, treningi i trackday z okazji Święta Niepodległości. Według autorów listu problemem nie jest sam tor, ale hałas, który - jak twierdzą - przekracza dopuszczalne normy i utrudnia im życie.
Treść listu, opublikowanego przez portal bilgorajska.pl, nie pozostawia złudzeń co do nastrojów części mieszkańców. Zamieszczamy go w całości. Pisownia oryginalna.
LIST OTWARTY DO PREZESA AUTODROM SP. Z O.O. PANA JAROSŁAWA BUREGO
Na XVIII sesji VII kadencji Rady Powiatu w Biłgoraju, która odbyła się 30.10.2025 r. w swoim wystąpieniu wspominał Pan o "realnych potrzebach Autodromu". Potrzebuje Pan prawie 4 milionów złotych na "kompleksową budowę ekranów akustycznych". To bardzo duża kwota. Jest to jasny sygnał, że wie Pan o ciągłym przekraczaniu norm emisji hałasu. Należy dodać, że nie są to drobne przekroczenia, lecz wpływające na samopoczucie i zdrowie mieszkańców.
Mimo to postanowił Pan zorganizować mieszkańcom Biłgoraja "wspaniały długi weekend" 08.11-11.11 wypełniony hałasem, smrodem spalin i piskiem opon samochodów osobowych (mieliśmy tego próbkę przed otwarciem obiektu), które zostaną wpuszczone na tor 11.11.
No właśnie... 11.11... - to jedna z najważniejszych dat w naszej historii - odzyskania naszej niepodległości.
Na stronach Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska napisano w 2024 roku:
"Data 11 listopada 1918 roku to klęska Niemiec i koniec I wojny światowej. Po 123 latach zaborów, niewoli naznaczonej walką, cierpieniem i wysiłkiem wielu pokoleń Polek i Polaków nasz kraj odzyskał suwerenność.
W tym szczególnym dniu pamiętajmy, że troska o środowisko naturalne to jedna z form patriotyzmu."
Piękne słowa prawda?
W pełni się z nimi zgadzamy.
Lubimy wolność, ciszę, zapach świeżego powietrza.
Biznes też lubi ciszę, prawda?
Jednak Pan lubi hałas.
Skoro tak, to nie pozostaje nam przyjąć podobnej strategii i walczyć o swoje prawa nagłaśniając problem.
Nie szanujecie Państwo mieszkańców, nie reagujecie nawet na interpelacje Radnych naszego miasta.
Nie ma na to naszej zgody.
Sąsiedzi Autodromu w Biłgoraju
Jak widać, emocje są silne, a ton listu jasno wskazuje, że lokalna społeczność czuje się pomijana w dialogu z władzami toru. Nie wiadomo jeszcze, czy konflikt przybierze na sile, ale sprawa z pewnością nie zakończy się jednym listem.
Warto jednak przypomnieć, że Autodrom Biłgoraj to obiekt o dużym znaczeniu dla lokalnego, i nie tylko, motorsportu. Po przebudowie tor liczy 1201 metrów długości, z szerokością zmienną od 8 do 14,5 metra. Na miejscu powstało centrum kierowania wyścigami, trybuny, zaplecze sanitarne i techniczne, a także namiot do badań pojazdów. Główny budynek służy nie tylko sportowcom - odbywają się tam szkolenia, konferencje i prezentacje motoryzacyjne.
Tor otrzymał cztery homologacje Polskiego Związku Motorowego, co pozwala na organizację zawodów z licencją A. Tym samym, Biłgoraj dołączył do grona krajowych obiektów o najwyższych standardach. Inwestycja, której koszt ostatecznie przekroczył 30 milionów złotych (z czego połowę pokryło miasto, a resztę rządowy program Polski Ład), miała być początkiem rozwoju infrastruktury sportowej w regionie.
To jednak dopiero pierwszy etap. W planach jest budowa toru rallycrossowego, ośrodka doskonalenia techniki jazdy z płytą poślizgową i obiektem WORD, a także hotelu, strefy SPA i dodatkowej trybuny. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Biłgoraj ma szansę stać się jednym z najważniejszych punktów na motoryzacyjnej mapie Polski - o ile uda się pogodzić pasję do sportu z prawem mieszkańców do ciszy.







Komentarze 1
Poka¿ wszystkie komentarzeDziadom pierdolonym wszystko przeszkadza
Odpowiedz