Autodrom Bi³goraj pod ostrza³em s±siadów
Autodrom Biłgoraj, który jeszcze kilka miesięcy temu był powodem lokalnej dumy, dziś stał się źródłem konfliktu.
Otwarcie toru 27 czerwca 2025 roku miało symbolizować nową erę sportu motorowego w regionie. Po modernizacji wartej ponad 30 milionów złotych obiekt zachwyca nowoczesnością i potencjałem do organizacji zawodów najwyższej rangi. Jednak entuzjazm szybko ustąpił miejsca kontrowersjom.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Mieszkańcy sąsiadujących ulic wystosowali list otwarty do prezesa spółki zarządzającej torem. W piśmie wyrazili sprzeciw wobec planowanych wydarzeń motoryzacyjnych zaplanowanych na długi weekend 8-11 listopada, podczas którego mają się odbyć zawody kartingowe, treningi i trackday z okazji Święta Niepodległości. Według autorów listu problemem nie jest sam tor, ale hałas, który - jak twierdzą - przekracza dopuszczalne normy i utrudnia im życie.
Treść listu, opublikowanego przez portal bilgorajska.pl, nie pozostawia złudzeń co do nastrojów części mieszkańców. Zamieszczamy go w całości. Pisownia oryginalna.
LIST OTWARTY DO PREZESA AUTODROM SP. Z O.O. PANA JAROSŁAWA BUREGO
Na XVIII sesji VII kadencji Rady Powiatu w Biłgoraju, która odbyła się 30.10.2025 r. w swoim wystąpieniu wspominał Pan o "realnych potrzebach Autodromu". Potrzebuje Pan prawie 4 milionów złotych na "kompleksową budowę ekranów akustycznych". To bardzo duża kwota. Jest to jasny sygnał, że wie Pan o ciągłym przekraczaniu norm emisji hałasu. Należy dodać, że nie są to drobne przekroczenia, lecz wpływające na samopoczucie i zdrowie mieszkańców.
Mimo to postanowił Pan zorganizować mieszkańcom Biłgoraja "wspaniały długi weekend" 08.11-11.11 wypełniony hałasem, smrodem spalin i piskiem opon samochodów osobowych (mieliśmy tego próbkę przed otwarciem obiektu), które zostaną wpuszczone na tor 11.11.
No właśnie... 11.11... - to jedna z najważniejszych dat w naszej historii - odzyskania naszej niepodległości.
Na stronach Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska napisano w 2024 roku:
"Data 11 listopada 1918 roku to klęska Niemiec i koniec I wojny światowej. Po 123 latach zaborów, niewoli naznaczonej walką, cierpieniem i wysiłkiem wielu pokoleń Polek i Polaków nasz kraj odzyskał suwerenność.
W tym szczególnym dniu pamiętajmy, że troska o środowisko naturalne to jedna z form patriotyzmu."
Piękne słowa prawda?
W pełni się z nimi zgadzamy.
Lubimy wolność, ciszę, zapach świeżego powietrza.
Biznes też lubi ciszę, prawda?
Jednak Pan lubi hałas.
Skoro tak, to nie pozostaje nam przyjąć podobnej strategii i walczyć o swoje prawa nagłaśniając problem.
Nie szanujecie Państwo mieszkańców, nie reagujecie nawet na interpelacje Radnych naszego miasta.
Nie ma na to naszej zgody.
Sąsiedzi Autodromu w Biłgoraju
Jak widać, emocje są silne, a ton listu jasno wskazuje, że lokalna społeczność czuje się pomijana w dialogu z władzami toru. Nie wiadomo jeszcze, czy konflikt przybierze na sile, ale sprawa z pewnością nie zakończy się jednym listem.
Warto jednak przypomnieć, że Autodrom Biłgoraj to obiekt o dużym znaczeniu dla lokalnego, i nie tylko, motorsportu. Po przebudowie tor liczy 1201 metrów długości, z szerokością zmienną od 8 do 14,5 metra. Na miejscu powstało centrum kierowania wyścigami, trybuny, zaplecze sanitarne i techniczne, a także namiot do badań pojazdów. Główny budynek służy nie tylko sportowcom - odbywają się tam szkolenia, konferencje i prezentacje motoryzacyjne.
Tor otrzymał cztery homologacje Polskiego Związku Motorowego, co pozwala na organizację zawodów z licencją A. Tym samym, Biłgoraj dołączył do grona krajowych obiektów o najwyższych standardach. Inwestycja, której koszt ostatecznie przekroczył 30 milionów złotych (z czego połowę pokryło miasto, a resztę rządowy program Polski Ład), miała być początkiem rozwoju infrastruktury sportowej w regionie.
To jednak dopiero pierwszy etap. W planach jest budowa toru rallycrossowego, ośrodka doskonalenia techniki jazdy z płytą poślizgową i obiektem WORD, a także hotelu, strefy SPA i dodatkowej trybuny. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Biłgoraj ma szansę stać się jednym z najważniejszych punktów na motoryzacyjnej mapie Polski - o ile uda się pogodzić pasję do sportu z prawem mieszkańców do ciszy.







Komentarze 1
Poka¿ wszystkie komentarzeDziadom pierdolonym wszystko przeszkadza
Odpowiedz