Tech3 zostaje z KTM. MotoGP uratowane?
Przez ostatnie tygodnie w padoku MotoGP panowała nerwowa atmosfera, a pytanie o przyszłość KTM w najwyższej klasie motocyklowego wyścigowego świata wisiało w powietrzu. Teraz sprawa jest przesądzona.
Tech3 Racing zostaje z austriackim dostawcą jednostek napędowych i to nie tylko do sezonu 2027. Żeby zrozumieć, dlaczego to ma tak duże znaczenie, trzeba cofnąć się o kilka kroków. KTM przeszło przez poważne problemy finansowe, które postawiły pod znakiem zapytania dalszy udział marki w MotoGP, o czym zresztą niedawno pisaliśmy.
Przypomnijmy, że zarządcy masy upadłościowej komunikowali, że finansowe obciążenie programu wyścigowego jest zbyt duże, by go utrzymać. Starty w najwyższej klasie ścigania to ten rodzaj działalności, która pochłania środki w zawrotnym tempie, a żadne sponsorowanie nie jest w stanie pokryć kosztów rozwijania maszyn klasy RC16. W tym układzie Tech3 Racing było jedynym zewnętrznym klientem pobierającym jednostki napędowe od KTM, co oznacza, że jego opłaty stanowiły istotny zastrzyk finansowy dla całego programu fabrycznego. Odejście satelickiego zespołu mogło okazać się ciosem, po którym nie byłoby już powrotu.
Tymczasem kilka tygodni temu sytuacja naprawdę zrobiła się gorąca. Szef Tech3, Guenther Steiner, miał prowadzić zaawansowane rozmowy z HRC, czyli wyścigowym ramieniem Hondy, w sprawie dostaw silników na sezon 2027 i kolejne. Manager zespołu powiedział dziennikarzom Motorsport, że Tech3 to jedyna ekipa wciąż negocjująca z japońskim producentem i że Steiner rzeczywiście rozmawia z Hondą. Branżowi obserwatorzy zastanawiali się, czy to szczera deklaracja, czy raczej sprytny ruch negocjacyjny mający wycisnąć z KTM lepsze warunki umowy.
Odpowiedź pojawiła się błyskawicznie. Zaledwie kilka dni po tych głośnych wyznaniach obie strony ogłosiły wspólnie przedłużenie partnerstwa, które wykracza poza rok 2027. W oficjalnym komunikacie przypomniano, że Red Bull KTM Factory Racing i Tech3 tworzą fabryczny program MotoGP razem od 2019 roku, zapewniając na starcie 4 egzemplarze RC16. Wspólnota obu podmiotów przyniosła zwycięstwa, podium i cenny wkład w rozwój techniczny maszyn oraz samych zawodników. Tech3 wkroczyło w 2026 rok pod nowym kierownictwem właścicielskim, ale ambicje dotyczące wyników, prestiżu i maksymalnego zaznaczenia swojej obecności w MotoGP pozostają dokładnie takie same, przy pełnym wsparciu fabryki w Austrii i programu KTM Motorsport.
Na wspólnej konferencji prasowej pojawili się CEO Tech3 Guenther Steiner, CEO KTM AG Gottfried Neumeister, dyrektor KTM Motorsport Pit Beirer oraz manager zespołu Red Bull KTM Tech3 Nicolas Goyon. Jeszcze niedawno można było mieć poważne wątpliwości, czy taka impreza w ogóle dojdzie do skutku. KTM, jak to KTM, znalazło kolejne wyjście z trudnego położenia. I bardzo pięknie.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze