Sylwestrowy karambol i chaos na A4
Autostrada A4 zamieniła się w dzisiejsze sylwestrowe popołudnie w bardzo długi parking, a wszystko przez serię groźnych zdarzeń w rejonie węzła Udanin.
Na nitce prowadzącej w stronę Zgorzelca doszło do karambolu, w którym uczestniczyło sześć samochodów osobowych, bus oraz pojazd ciężarowy. Skala była na tyle duża, że trasa w tym kierunku została całkowicie zablokowana, co spowodowało, że kierowcy utknęli na wiele godzin w korkach. Informacja o stopniowym przywracaniu przejezdności pojawiła się dopiero po interwencji służb i usunięciu ciężarówki z jezdni, o czym poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
Do zdarzenia doszło po godzinie 15 pomiędzy węzłami Budziszów i Udanin. Według danych przekazanych przez dyżurnego wrocławskiego oddziału GDDKiA w kolizji brało udział łącznie osiem pojazdów. Przez długi czas przejazd w stronę Zgorzelca był niemożliwy, a kierowcom zalecano objazdy prowadzące przez Udanin, Łagiewniki Średzkie oraz Drogomiłowice do węzła Budziszów. Służby drogowe ostrzegały, że utrudnienia mogą potrwać cztery godziny, co w praktyce oznaczało sparaliżowanie jednego z najważniejszych odcinków Dolnego Śląska.
Strażacy z Jawora otrzymali zgłoszenie o konieczności wsparcia działań ratowniczych około godziny 14.30. Na miejscu zabezpieczono teren wypadku i udzielono kwalifikowanej pierwszej pomocy jednej osobie poszkodowanej. Zdarzenie miało miejsce na 115,2 kilometrze autostrady A4 w kierunku Zgorzelca, co tylko potwierdziło, jak newralgiczny jest to fragment trasy przy złych warunkach pogodowych.
Jakby tego było mało, niemal w tym samym rejonie doszło do kolejnej kolizji. Tym razem na jezdni prowadzącej w stronę Wrocławia zderzyły się trzy samochody osobowe. Wypadek wydarzył się przed godziną 16.30 na wysokości węzła Udaniny i choć nikt nie odniósł obrażeń, jeden pas ruchu został zablokowany, co jeszcze bardziej pogłębiło chaos komunikacyjny.
Wszystkie zdarzenia łączy jedno. Trudne warunki atmosferyczne. Opady śniegu i marznącego deszczu sprawiły, że nawierzchnia stała się zdradliwa, a chwila nieuwagi mogła skończyć się poważnym wypadkiem. IMGW wydał ostrzeżenia przed gołoledzią i intensywnymi opadami śniegu na Dolnym Śląsku, a alerty objęły również inne regiony kraju. Drugi stopień zagrożenia obowiązuje w znacznej części zachodniej Polski, na Pomorzu oraz Warmii i Mazurach, a synoptycy wskazują szczególnie trudną sytuację w powiatach elbląskim, ostródzkim, iławskim, działdowskim, nowomiejskim, braniewskim, lidzbarskim, olsztyńskim, nidzickim, mławskim i żuromińskim. Dla motocyklistów i kierowców to jasny sygnał, że w takich warunkach rozsądek i ostrożność są ważniejsze niż pośpiech.


Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze