Japoński gigant gra długofalowo. Suzuki zwiększa produkcję w Azji o 750 tys. sztuk
W świecie motocykli, gdzie króluje bezwzględna walka na konie mechaniczne, Suzuki zdaje się działać w zupełnie innym tempie.
Podczas gdy tacy gracze jak Ducati, BMW czy Yamaha prześcigają się w elektronicznych fajerwerkach i turbinowych potworach, Suzuki skrupulatnie, niemal w ciszy, buduje coś znacznie trwalszego.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Najnowszy ruch marki? Budowa drugiej fabryki w Indiach. Japończycy działają spokojnie, ale z rozmachem, i inwestują w nową potężną linię produkcyjną w Kharkhoda w stanie Haryana. Wartość inwestycji to prawie 137 milionów dolarów, a plan zakłada zwiększenie produkcji o imponujące 750 tysięcy motocykli rocznie do 2027 roku. Bez fajerwerków, bez blasku reflektorów. Ale za to z konkretnym celem.
Suzuki nie podało jeszcze oficjalnie, jakie modele będą schodzić z taśmy w nowym zakładzie, ale znając realia azjatyckiego rynku, można się tego łatwo domyślić. Hity sprzedażowe w Indiach, takie jak Access, Burgman Street czy ekonomiczne jednoślady klasy commuter z serii Gixxer i V-Strom SX, to pewniaki. A kto wie, może pojawią się też elektryki? Testy e-Burgmana już ruszyły w Tokio, a Indie wydają się naturalnym miejscem na wielką premierę pierwszego elektrycznego skutera marki.
Co więcej, ta nowa fabryka nie powstaje tylko z myślą o rynku indyjskim. Przy takiej skali produkcji, nie sposób nie myśleć o eksporcie do Azji Południowo-Wschodniej, Afryki, a nawet Ameryki Łacińskiej, chociaż raczej nie do Europy. Indie od lat wyrastają na globalne centrum produkcji przystępnych cenowo jednośladów, a Suzuki już wcześniej wysyłało swoje maszyny poza granice tego kraju. Teraz ta strategia nabiera jeszcze większego rozmachu.
Warto przypomnieć, że obecnie motocyklowy oddział Suzuki, czyli Suzuki Motorcycle India Private Limited (SMIPL), posiada jedną główną fabrykę w Indiach. Znajduje się ona w miejscowości Kherki Dhaula w Gurugram (stan Haryana). To właśnie ta fabryka odpowiada za produkcję większości modeli Suzuki przeznaczonych na rynek indyjski oraz na eksport do krajów Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej. Jej roczna zdolność produkcyjna wynosi obecnie około 1 miliona jednośladów.
Należy też spojrzeć na szerszy obraz. Suzuki produkuje motocykle nie tylko w Indiach, ale również w Japonii, Tajlandii, Indonezji, Chinach i Pakistanie. Flagowe maszyny klasy wyższej, jak Hayabusa czy GSX-R, powstają w japońskim Toyokawa. W Chinach Suzuki działa we współpracy z Haojue, tworząc wspólnie jednoślady na tamtejszy rynek i eksport. W Indonezji i Tajlandii produkuje się głównie mniejsze motocykle, trafiające do krajów Azji Południowo-Wschodniej. Nowy zakład w Indiach na pewno znaczący wspomoże ekspansję motocyklowego oddziału Suzuki.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze