tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Sentyment, klasyki, youngtimery i frajda z odbudowy pojazdu?
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Sentyment, klasyki, youngtimery i frajda z odbudowy pojazdu?

Autor: Jakub Olkowski 2020.11.09, 11:08 Drukuj

Po co kupujemy stare pojazdy? Jaki jest sens wkładać czasem gigantyczne kwoty w motocykli i samochody, których wartość rynkowa nie do końca odzwierciedla nakłady poniesione przy renowacji? Co kręci nabywców?

Oczywiście bodźce do zakupu klasyka są różne. Niektórzy traktują je jak lokatę kapitału, inni mają współczesne, nowoczesne pojazdy a klasyk tej samej marki podkreśla klimat i powiększa kolekcję właściciela, najczęściej jednak zakup definiowany jest słowem "sentyment". Kupuję klasyka, gdyż plakat tego modelu wisiał nad łóżkiem, gdyż sąsiad miał podobny, bo takim motocyklem przyjeżdżał na wieś sąsiad, bo kiedyś nie było mnie stać, a było to marzenie itp.

NAS Analytics TAG

Oczywiście stan starszego pojazdu wiąże się z podażą i cenami - jeśli obiektem naszych marzeń jest popularny motocykl, ceny są stabilne, a znalezienie dobrej sztuki nie wiąże się z wiekowymi poszukiwaniami. Jeśli jednak, szukamy pojazdu nietypowego, często bierzemy to, co się trafia. Niech będą braki, albo silnik  wymaga remontu ważne, żeby znaleźć egzemplarz rokujący. Brakujące emblematy czy brak wydechu kiedyś skompletujemy...

Części do klasyków, czyli małe szczęścia

I tutaj chciałbym przejść do momentu, który w posiadaniu youngtimera sprawia najwięcej radości: to chwila, kiedy zdobędziemy brakujące elementy. Dzisiaj, w dobie internetu, jest to dużo łatwiejsze, ale czasami wciąż bardzo trudne. Aktualnie, do swojej Kawy Z1000ST poszukuję kilku drobiazgów. W średnim stanie są dostępne w Australii. Zakup, przesyłka to oczekiwanie, ale towar można znaleźć. Sądząc po aukcjach historycznych, ceny są różne. Czasami jednak pozyskanie części to kwestia przypadku.

Całkiem niedawno, gdy byłem posiadaczem Kawasaki KZ750L brakowało mi centralnej stopki. Te, dostępne na rynku, nie pasowały. Mimo, że oznaczone przez sprzedawców, jako element od KZ750L nie pasowały do niego. Być może były to elementy od modelu KZ750LTD, może od KZ750B, faktem jest, że kolidowały z tłumikiem. W pewnym momencie poddałem się na tyle, że pododziłem się z sytuacją, że w Kawie nie będzie stopki centralnej.

Tymczasem znajomy niespodziewanie do mnie napisał: słuchaj Kuba, miałem kiedyś pierwsze GPz750 (pierwsza generacja była tożsama z KZ750L z owiewką wokół reflektora, wydechem 4 w 1 itp), po przebudowie pozostało mi trochę gratów. Wpadnij, bo sprzątam piwnicę. Przyjechałem w ciągu kilku minut. Okazało się...że kolega miał owiewkę wokół reflektora (dość rzadki temat), stelaż pod kufry i...długo poszukiwaną stopkę. Combo!

Okazje czasem same się pchają w ręce

Podobną sytuację miałem wieki temu ze starą Syreną 103. Kupiłem ją od emerytowanego pułkownika, w stanie bliskim idealnego. Brakowało kilku drobiazgów. Dużo znalazłem na dawnym złomowisku na ul. Przyce. Niestety, wciąż brakowało mechanizmu napędu wycieraczek (w modelu 103 była to linka, później zastosowano cięgna). Szukałem linki na giełdzie na Żeraniu, w Słomczynie (koniec lat 90), w gazetach, dzwoniłem pod numery, gdzie ktoś ogłaszał sprzedaż częsci do Syreny 103. Nie było. Tymczasem kiedyś, gdy dłubałem przy aucie na parkingu, podszedł do mnie sąsiad: Kuba, mam kilka częsci do takiej Syreny, szkoda wyrzucić. Nie chcesz? I wyjął reklamówkę, w której był napis na błotnik ze starszej wersji oraz...silniczek z linką-kompletny układ. Przez chwilę czułem, że wygrałem w totka.

Czasem częsci można znaleźć zupełnie przypadkiem. W swojej Z1000, mam pewne nieoryginalne elementy zadupka. Rozpocząłem poszukiwania. Na zagranicznych aukcjach, znalazłem brakujące części, ale w kosmicznych cenach. Z nudów przeglądałem polski portal ogłoszeniowy, z częściami do KZ. I nagle zauważyłem ogon od Z1000, opisany jako KZ. Spojrzałem na numery, porównałem i stałem się właścicielem tej części za 10% kwoty oczekiwanej w Niemczech. Da się, po prostu potrzeba trochę szczęścia.

Dlatego, jeśli masz starszy motocykl, nawet z brakami, nie poddawaj się. Kwestia czasu, a wszystko w funkcji czasu w końcu się znajdzie. Poszukiwania powodują, że zżywasz się z maszyną, powstaje pewna forma więzi. Wspomnienia, miłe chwile. Zakup wypieszczonej sztuki, mimo,że od razu pozwoli ci na jazdę, całkowicie odetnie od myślistwa, czyli polowania na części. Mi wiecznie brakuje tej adrenaliny, kiedy otwieram przesyłkę i zastanawiam się czy za chwilę będę bardzo szczęśliwy, czy właśnie zmarnowałem sporo kasy. I chyba w całej tej youngtimerowej zajawce jest nie złapać królika, lecz go gonić...

Jeśli macie podobne doświadczenia z younghtimerami, napiszcie. Chętnie posłucham o waszych historiach...

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Poka wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s prywatnymi opiniami uytkownikw portalu. cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialnoci za tre opinii. Jeeli ktrykolwiek z komentarzy amie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunity. Uwagi przesyane przez ten formularz s moderowane. Komentarze po dodaniu s widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadajcym tematowi komentowanego artykuu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu cigacz.pl lub Regulaminu Forum cigacz.pl komentarz zostanie usunity.

NAS Analytics TAG
Zobacz rwnie

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualnoci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep cigacz

    NAS Analytics TAG
    na gr