Schuberth Rider Communication System - zawsze w kontakcie

Autor: Łukasz "Boczo" Tomanek 2013.07.16, 12:05 5 Drukuj

Firma Schuberth od zawsze kojarzona jest z komfortem podczas podróżowania motocyklem. Jedną ze składniowych komfortu staje się możliwość słuchania muzyki podczas jazdy i rozmawiania przez telefon w najbezpieczniejszy możliwy sposób. Schuberth zaprezentował nowy system komunikacji bluetooth, a my postanowiliśmy go solidnie przetestować.

Nazwa: Schuberth Rider Communication System (SRCS)

Wykonanie: System SRCS jest zainstalowany w akcesoryjnym kołnierzu, który wymieniamy w kasku. SRCS używaliśmy z kaskiem Schubert C3 Pro, który już mieliśmy okazję przetestować. Jeśli chodzi o samo wykonanie, jest to typowa dla Schubertha jakość, do której nie można się przyczepić. Jeżdżę w kasku z tym systemem od kwietnia i od tego czasu nic się nie poluzowało czy urwało. Delikatne ślady zużycia są widoczne jedynie na przewodzie mikrofonu i spowodowane są one zamykaniem przyłbicy, ale nie potrafię sobie wyobrazić, w jaki sposób miałoby to przeszkadzać czy razić.

Montaż: Aby zainstalować SRCS w kasku należy zdemontować fabryczny kołnierz i wsadzić SRCS. Nie jest to trudne i trwa kilka minut, ale trzeba zwrócić uwagę na plastikową obwódkę na dole kołnierza zakończoną małymi wypustkami, które trzeba wsadzić do otworów w szczęce. Oprócz tego, trzeba na chwilę zdemontować wyściółkę kasku, aby zamontować głośniki. Są one na bardzo silnych rzepach i nie ma szans, aby się przesunęły w czasie jazdy.

Łącznie z telefonem: Dziecinne proste. Wystarczy odpalić system (przytrzymać przez 3 sekundy przycisk odbierania połączeń), włączyć bluetooth w telefonie i gotowe. W zestawie mamy też kabel, dzięki któremu można połączyć telefon z kaskiem za pomocą mini jacka. Ważne, aby połączyć anteny w kasku (złączka w kołnierzu z czerwoną klapką i przewód w tylnej części kasku), aby w pełni korzystać z zasięgu FM i Bluetooth

Jakość dźwięku: Cały czas jeździłem w trasy z dość dobrymi słuchawkami dousznymi, ale nie może się to równać z głośnikami SRCS. Jakość dźwięku jest rewelacyjna i ich moc zaskakująca. Nie zdarzyło mi się słuchać muzyki w trasie z głośnością ustawioną powyżej 50%. Wszystko jest wyraźne, dobrze słychać bas, a jakość muzyki może pogorszyć jedynie super-mocny wiatr, ale nawet wtedy dobrze słychać muzykę jeśli ją zgłośnimy.

Jakość rozmów i obsługa: Oczywiście SRCS to nie tylko muzyka ale także możliwość prowadzenia rozmów w czasie jazdy. Do samego fizycznego odbierania połączeń (panel przycisków po lewej stronie) trzeba się przyzwyczaić, ale są one skonstruowane tak, aby sprawnie dało  się to robić w rękawicach motocyklowych. Co więcej, po obu stronach przycisku odbierania połączeń są wystające wypustki, które ułatwiają zlokalizowanie go. Jeśli chodzi o samą jakość rozmów, to jest ona bardzo zadowalająca. Testowo dzwoniłem do różnych osób i większość z nich nie była w stanie zorientować sie, że mówię do nich z kasku jadąc z prędkością 140 km/h. Jeśli zamkniemy wszystkie wloty w kasku, który staje się bardzo szczelny, rozmowy  komfortowo można prowadzić przy znacznie wyższych prędkościach. Przeprowadziliśmy wiele testów telefonicznych i pytaliśmy rozmówców jak nas słychać i prawdę mówiąc, nie było żadnych zastrzeżeń. Jeśli masz takie pragnienie (i wiele darmowych minut), możesz przegadać z kimś całą trasę.

Kompatybilność z innymi urządzeniami: Mieliśmy okazję testować jednocześnie Schubertha C3 Pro, SCRS oraz nawigację TomTom Rider i trzeba przyznać, że taki zestaw to potężne turystyczne combo. Wtedy wszelkie wskazówki głosowe z nawigacji pojawiały się w głośnikach SRCS, co jest szczególnie wygodne przy kiepskiej pogodzie, zwłaszcza sporym wietrze i deszczu. Testowaliśmy też SRCS z różnymi telefonami i ani razu nie było problemu z łącznością i samym połączeniem się telefonu z kaskiem.

Czas pracy: ponad 10 godzin (ciągłego słuchania muzyki)

Kilka słów podsumowania: W kasku z systemem SRCS przejechałem ponad 8000 km i ani razy mnie on nie zawiódł. Jakość i głośność muzyki jest genialna, rozmawia się wyjątkowo wygodnie, a rozmówca nie ma wrażenia, że dzwonisz do niego ze studni. Bateria jest wytrzymała, montaż prosty, a komfort w trasie po prostu nieoceniony. Do obsługi panelu przycisków trzeba się trochę przyzwyczaić, ale po krótkim  czasie nie sprawia to problemów. W chwili obecnej nie wyobrażam sobie trasy bez tego systemu, dlatego też SRCS otrzymuje ode mnie maksymalną ocenę.

Cena: 1449 zł

W jakim kasku testowaliśmy SRCS: Schuberth C3 Pro

Ocena (w skali 1 - 6): 6

Gdzie kupić

Zdjęcia
detaleGS Adventure i kask C3Pro
detale mikforonuC3 Pro
kablekolnierz w kasku
logomikrofon
panel przyciskowprzyciski
wejscie do ladowarkiSRCS kolnierz
wejscie do ladowaniazapiecie i mikrofon
Schuberth C3Pro z bliskazamontowany system
Komentarze 4
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali
na górę