Test nawigacji motocyklowej TomTom Rider
TomTom wypuścił długo oczekiwaną nawigację zaprojektowaną specjalnie dla motocyklistów. Nazywa się Rider, jest wytrzymała, sprawdzi się w każdym motocyklu i zawsze doprowadzi do celu w taki sposób, aby kierowca się nie nudził. Postanowiliśmy sprawdzić ją w akcji.
Wykonanie
Reklama
KTM 125 Duke vs 390 Duke 2026. Który pasuje do ciebie lepiej i dlaczego odpowiedź nie jest oczywista
KTM konsekwentnie buduje klasę swoich nakedów, a obecny rok przynosi kolejny rozdział w wykonaniu 125 Duke i 390 Duke. Oba motocykle dzielą tę samą filozofię, podobne ramy i tę samą agresywną stylistykę, ale różnice też są niemałe. Czy można porównywać te maszyny?
POZNAJ MOTOCYKLE, KTÓRE DAJĄ FRAJDĘ! »
TomTom Rider to nawigacja przeznaczona dla motocyklistów. Sposób użytkowania niesie za sobą pewne wymogi dotyczące wykonania. Tutaj TomTom spisał się na medal. Urządzenie jest wykonane z najlepszych materiałów, jest wyjątkowo wytrzymałe, stabilne i wodoodporne. Nie ma obaw o uszkodzenia. W czasie testu zdarzyło się, że nawigacja spadła na ziemię, ale nie dość, że nic się nie uszkodziło, to nie widać żadnych śladów na obudowie. TomTom jest zaprojektowany w taki sposób (daszek na górze), że nawet w czasie deszczu woda nie dostaje się na ekran pogarszając widoczność.
Ekran i obsługa w rękawiczkach
Duży ekran o przekątnej 4,3 cala pozwala dokładnie odczytywać dane z urządzenia. Jest on bardzo wyraźny (jasność można regulować) i dobrze widoczny w słońcu, choć nie spodziewajmy sie, że odczytamy z niego coś jeśli promienie będą padać bezpośrednio na ekran. Niemniej jednak widoczność w słoneczne dni jest dobra. Zdecydowana piątka z plusem za obsługę w rękawicach. Sprawdziliśmy różne rodzaje i za każdym razem dotyk powodował zamierzone reakcje nawigacji bez jakichkolwiek problemów. Bez względu czy były to chopperowe skórzane rękawiczki czy potężne rękawice sportowe z protektorami lub grube rękawice zimowe.
Mocowanie
Temat mocowania rozwiązano w sposób najlepszy z możliwych - najprościej jak się da. W zestawie są wszystkie potrzebne rzeczy, aby zamocować TomToma na każdym motocyklu. Na zdjęciach możecie zobaczyć, jak wygląda to w praktyce. Cały proces montażu zajmuje tyle ile dokręcenie dwóch śrub. Co niemniej ważne, mocowanie jest stabilne i bardzo wytrzymałe. Testowaliśmy TomToma m.in. na wibrującym Harleyu-Davidsonie i ani razu zestaw się nie poluzował, nie obruszył ani nie stał się trudny do odczytania. Zakres regulacji jest spory i każdy dostosuje sprzęt do własnych preferencji, wzrostu i pozycji na motocyklu.
Zasilanie
Standardowo mamy w zestawie kabel, który pozwala zasilać TomToma z gniazdka motocyklowego, ale oprócz tego możemy pracować na baterii. Jest ona wytrzymała i pozwala na ok. 6 godzin nieprzerwanej pracy. W praktyce (w długich trasach) sprawdza się to doskonale w momencie, kiedy wiemy, że danym odcinkiem, np. autostrady będziemy lecieć np. przez 100 km. Włączamy nawigację przy wjeździe do miasta, co w rezultacie pozwala na pracę na baterii nawet cały dzień.
Funkcjonalność
Ekran jest czytelny, a menu przejrzyste. Wszystko ma intuicyjną obsługę, nie trzeba niczego szukać. Najważniejsze - wszystko można obsługiwać w czasie jazdy, w rękawiczkach. Trochę uciążliwe jest zmienianie skali mapy czy wyświetlania 2D/3D, ale nie jest to nic tragicznego. W ruchu bezproblemowo można także dokonywać zmian w trasie, które natychmiastowo zostaną uwzględnione. Na pochwałę zasługuje opcja "Użyteczne miejsce", która w kilka sekund wyszuka najbliższe hotele, restauracje czy stacje benzynowe. Ostatnią opcję sprawdziliśmy w akcji, zapuszczając się w miejsce, w którym nigdy nie byliśmy, z premedytacją jadąc na rezerwie. Nikomu nie zaszkodziła jeszcze nutka stresu i adrenaliny. TomTom szybko wyszukał najbliższą stację i doprowadził do niej najkrótszą drogą z miejsca bardzo prowincjonalnego. Oczywiście urządzenie można połączyć za pomocą Bluetooth z systemami w kaskach, ale jeśli komuś nie zależy na komendach głosowych, to będzie zadowolony z opcji wzrokowej.
Zaplanuj krętą trasę
To wisienka na torcie i zdecydowanie najfajniejsza funkcja w nawigacjach motocyklowych. Nazwa mówi sama za siebie. To naprawdę działa. Wystarczy wpisać adres miejsca docelowego, a TomTom dobierze trasę w taki sposób, aby zawierała ona jak najwięcej zakrętów. O genialności tej opcji przekonałem się w momencie, kiedy ustawiłem cel na miejscowość, której lokalizację znam i wiem, że prowadzą tam dwie drogi: nudna 11 kilometrowa prosta i plątanina zakrętów na odcinku ok. 18 kilometrów. Na rozdrożu, w miejscu, w którym trzeba się zdecydować, TomTom wskazał drogę z zakrętami. Rewelacyjna opcja! Warto dodać, że urządzenie w tym przypadku powiadamia nas, że trasa będzie kręta, ale dłuższa.
Warto?
Jeśli cenisz sobie prostotę montażu i obsługi, funkcjonalność, przejrzystość i to, aby rzeczy nie sprawiały problemów, z TomToma będziesz zadowolony na 100%. Produkt nie ma w zasadzie żadnych wad i owszem, ktoś może powiedzieć, że taniej jest używać nawigacji niewiadomego pochodzenia lub tej w telefonie, ale TomTom Rider bije je na głowę funkcjonalnością, wyglądając bardzo dobrze cenowo na tle niektórych konkurencyjnych nawigacji. Wszelkie wątpliwości rozwiewa opcja "Zaplanuj krętą trasę" która sprawia, że warto zamontować TomToma na motocyklu nie tylko przed większą trasą, ale także w czasie niedzielnej przejażdżki, aby czerpać z niej najwięcej radochy.
Cena: 1699 zł
W pigułce, czyli plusy i minusy:
Plusy: Funkcjonalność, wyraźny ekran, obsługa w rękawicach motocyklowych, intuicyjna obsługa, banalnie prosty montaż, stabilność mocowania, opcja "Użyteczne miejsce", dokładność map, wodoodporność, czas pracy na baterii, bardzo dokładna lokalizacja stref z ograniczeniem prędkości (dokładność do 1 metra, sprawdzone), Zaplanuj krętą tras!
Minusy: Nieco utrudniona zmiana skali mapy
Gdzie kupić?
Tutaj znajduje się lista dealerów, u których można nabyć TomTom Rider.
Nasza ocena (w szkolnej skali 1-6): 6
|
|












































Komentarze 4
Pokaż wszystkie komentarzeWła¶nie kupiłem - z tego co widzę s± dożywotnie mapy ale s± również mapy z dopłat± - reakcje ekranu super - łatwo¶ć obsługi OK - prawie intuicyjnie , nie mam zestaw z bluetooth bo kupiłem używkę ...
OdpowiedzWygl±da to jak *oowniany tekst marketingowy. Żadnych wad? Samo naj naj...? Już widzę że mocowanie jest długie i w moim sprzęcie będę miał navi za blisko. Dobre mocowanie to jest Touratecha do Nuvi....
OdpowiedzNie martw się, gdyby to był tekst marketingowy zapewne nie omieszkaliby wspomnieć o dożywotnich mapach. Ale fakt, test zrobiony "po łebkach". Co do Larka 35AT - weĽ już przestań bo to koło nawigacji motocyklowej nawet nie leżało.
OdpowiedzZnam kilku ludzi którzy z powodzeniem używaj± tegoż Larka. Je¶li chcesz krytykować, to podaj argumenty. Aby nie odbiegać od artykułu, najlepiej w porównaniu do tego Ridera. Ja mogę Ci podsun±ć, że nie z każdym zestawem BT działa.
OdpowiedzMam Larka 35AT od roku i nie dam złego słowa na niego napisać. Używam na rowerze, motocyklu i w samochodzie. Trzy razy tańszy od TomToma.
OdpowiedzJak wy to robicie, że Lark wam tak super hula. Ja przysk±piłam i kupiłam Larka 35at, mam go od dwóch miesięcy, ale na moto korzystam głównie z navi w komórce, bo: a) uchwyt motocyklowy nie działa, tzn. nie ma ładowania (założyłam samochodowy i ładuję tradycyjnie kabelkiem z gniazda zapalniczki) b) wbudowane mapy s± beznadziejne, a w instrukcji nigdzie nie ma opisu, jak wgrać oryginaln± AM, TomToma, czy wspomnianego iGO. c) wy¶wietlacz to ¶miech na sali - w dzień nic nie widać. Na komórce mam lepsz± widoczno¶ć. d) BT? Nie działa ze Scala Rider G9, nie działa z komórk±, nie działa nawet z głupimi słuchawkami Motoroli - widzi sprzęty, ale się nie chce parować. Fakt, Lark jest dużo tańszy od TT i tylko dlatego nie będę żałować, że zapłacę dwa razy. Do moto kupię TomToma, a do zabawy zostawię sobie Larka za 250 zł, może się przyda na rower, albo dla dziecka.
OdpowiedzPoprawka, pisz±c Nuvi miałem na my¶li wersję motocyklow± - Zumo.
Odpowiedzdla mnie duż± zalet± która poniek±d tłumaczy cenę a o czym nie wspomnieli¶cie s± DOŻYWOTNIE MAPY!
Odpowiedzkosmiczna cena? ze złota zrobione?
Odpowiedzporównaj do ceny Garmina i dopiero komentuj...
OdpowiedzNo wła¶nie porównałem. Najnowszy Nuvi 350 LM (czyli także z "dożywotnimi" mapami) to 1680zł.
Odpowiedzhaha faktycznie, zeszli z ceny po premierze Ridera bo na wej¶ciu Zumo (chyba ten model miales na mysli) kosztowalo 2400! ciekawe jak sie czuja ci ktorzy dali sie skroic :) Czekamy na ruch TomToma :D
OdpowiedzBoczo brakiem swojego stylu mocno daje nam do zrozumienia że to nie on pisał ten artykuł - zatem reklama ;)
OdpowiedzSpokojnie, to ja pisałem test. Navi serio jest tak dobra, że naprawdę trudno się do czegokolwiek doczepić. W sensie naaaaaaprawdę trudno.
OdpowiedzA tego że uchwyt nie jest niczym zabezpieczony i można go w kilka sekund odkręcić? ;) Na przyszło¶ć przydałoby się porównanie tego TomToma i Garmina (np. Zumo 350LM) - bardzo jestem ciekaw jaki byłby wynik takiego porównania w polskich warunkach drogowych... Pozdrawiam,
OdpowiedzSam wcze¶niej pisałe¶, że uchwyt z kluczykiem jest od Touratecha, a zatem AKCESORYJNY. Do TomToma również dostaniesz uchwyt Touratecha na kluczyk, proszę bardzo: http://www.touratech.de/nc/vollmeldungen/article/der-neue-tomtom-rider-2013-mit-passender-touratech-lenkerhalterung/0.html
Odpowiedz