tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Relacja z ekstremalnego weekendu u Kamikaze Lublin Squad NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Relacja z ekstremalnego weekendu u Kamikaze Lublin Squad

Autor: 2005.06.22, 22:10 Drukuj

Filmy

W związku z ograniczeniem prędkości pobierania filmów w razie problemów zalecamy uzycie programów typu Getright, Flashget

seba1
kwseba1

NAS Analytics TAG

para1
kwpara1

raptowny1
kwraptowny1

seba stoppie
kwseba_stoppie

seba2
kwseba2

raptowny enduro
kwraptowny_enduro

raptowny stelaz
kwraptowny_stelaz

raptowny stoppie1
kwraptowny_stoppie1

seba raptowny
kwseba_raptowny

seba raptowny2
kwseba_raptowny2

wheelie 2os
kwwheelie_2os

Religia chrześcijańska odgrywa dużą rolę w historii Europy. Jednym z namacalnych przejawów tej roli są długie weekendy, spowodowane świętami kościelnymi.

Tegoroczny długi weekend, związany ze świętem Bożego Ciała, odbył się pod patronatem Kamikaze Lublin Squad. W dniach od 26-28 maja na lotnisku pod Rykami pojawiły się renomowane polskie grupy ekstremalne, takie jak: Motodawcy, 3miasto, Tczew, Kamikaze Squad Chełm, Kamikaze Squad Biłgoraj, Street Terror Crew, Kamikaze Squad Lublin i inni. Znów na niewielkim obszarze 150 hektarów (bo taki obszar zajmują tereny byłego wojskowego lotniska pod Rykami) mogliśmy oglądać najlepszych polskich motocyklistów freestyle.

Relację z tej imprezy zaczniemy nietypowo, bo… od lotniska. Otóż lotnisko, na którym trenują Kamikaze Lublin Squad i które nieodłącznie kojarzy się z tą właśnie grupą, jest stworzone do jazdy na motocyklach. Począwszy od asfaltu, który nie tylko zapewnia bardzo dobrą przyczepność, ale również jest w kilku miejscach pomalowany farbą poślizgową. Dzięki temu na obiekcie pod Rykami można trenować rozmaite elementy jazdy motocyklowej. Pas główny oraz pasy dojazdowe zajmują obszar kilkunastu hektarów. Dodatkowo wszystkie pasy lotniska są ze sobą połączone, dzięki czemu możliwe jest wytyczenie na nich toru do wyścigów. Wszystkie te cechy sprawiają, że obiekt z pewnością będzie niejednokrotnie gościł miłośników jazdy na 2 kołach.

Ekstremalne spotkanie pod Rykami zostało zorganizowane przez Kamikaze Lublin Squad bardzo starannie. Dzięki temu na imprezie pojawiły się wyłącznie te osoby, które powinny. Zarządca lotniska zadbał o to, aby na teren lotniska nie wpuszczano postronnych gapiów, którzy zazwyczaj utrudniają trening zawodnikom i wprowadzają atmosferę odpustu. Obecność wyłącznie entuzjastów jazdy ekstremalnej i freestyle dodatkowo dopingowała zawodników do pokazywania pełni swoich możliwości.

Skoro mówimy już o zawodnikach, to dużą atrakcją był występ Seby z Puław. Wiosną tego roku Seba wrócił z dłuższego pobytu w USA, w trakcie którego miał możliwość trenowania z grupą Mirror Image. Jego wspólne przejazdy z Raptownym dały wszystkim uczestnikom unikalną możliwość bezpośredniego porównania elementów amerykańskich i europejskich freestyle. Chociaż Raptowny i Seba jeździli na podobnych motocyklach, to ich styl jazdy różnił się w sposób bardzo widoczny. Osoby, które tydzień później miały możliwość oglądania Streetfighter Festival w Bielawie, bez trudu odnalazły wspólne elementy jazdy Seby i Tonego D.

Jeżeli chodzi o pozostałych uczestników, to każdy z nich pokazał ciekawe elementy i z pewnością zasłużył na słowo komentarza. Jednak naszym zdaniem najlepszym komentarzem jest nie słowo, lecz obraz. Dlatego zapraszamy do obejrzenia zdjęć i filmów z ekstremalnego weekendu pod patronatem Kamikaze Squad Lublin. Ze swej strony bardzo dziękujemy za organizatorom za zaproszenie, a zawodnikom za bardzo widowiskową jazdę.

seba3
kwseba3

raptowny2
kwraptowny2

seba4
kwseba4

raptowny3
kwraptowny3

Zdjęcia:

ryki 1 med

ryki 11 med

ryki 13 med

ryki 15 med

ryki 17 med

ryki 19 med

ryki 20 med

ryki 22 med

ryki 24 med

ryki 26 med

ryki 28 med

ryki 3 med

ryki 7 med

ryki 9 med

ryki 8 med
ryki 10 med

ryki 12 med

ryki 14 med

ryki 16 med

ryki 18 med

ryki 2 med

ryki 21 med

ryki 23 med

ryki 25 med

ryki 27 med

ryki 29 med

ryki 4 med

Polecamy

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    na górę